marta
20.06.2011 06:09
Moi drodzy odchodze od zmyslow. 31 czerwca dostalam antybiotyki poniewaz mialam zapalenie migdalow. nie wzielam ich do konca ( gluptas jestem ) wtedy zauwazylam kulke na srodku szyji z boku tak jak by na miesniu. nie zmartwiona wlaczylam internet i zaczelo sie. zaczelam ja z kazdej strony przyciskac (nie boli ) zaczelam lapac sie za ten wezel chlonny co 3 min po tygodniu poszlam do lekarza i pokazalam mu wezel powiedzial ze jest maly (...) i nie mam sie o co martwic, poniewaz jestem przewrazliwiona na punkcie bycia chorym zaopytalam czy mysli ze to rak powiedzial ze nie, powiedzial ze zniknie za ok 2 tyg tylko musze przykladac lod i dal mi kolejna dawke amoxicyliny 250 , po 5 dniach brania drugiego kursu antybiotyku zaczelam sie bardzo zle czuc jestem oslabiona goraczki nie mam ale zaczelam kaslac ( pale papierosy) ucho mnie nadal ciagnie. poszlam do drugiego lekarza tym razem kobieta sprawdzila mi wezly po pachami w pachwinach poprzyciskala narzady powiedziala ze nie mam nic powiekszonego a co do mojego wezla to powiedziaala ze sama ma powiekszony jeden od 9 lat (...) i ona zaliczy ten wezel do normalnych rozmiarow teraz tak....sprawdzala mi ta pani metoda palpacyjna szyje i faktycznie jak trzymam prosto glowe to wezel sie nie wydaje taki duzy ale kiedy sie klade i wykrecam glowe w prawo ( wezel mam po lewej) jest on duzo wiekszy mysle ze ok 10 mm . do tego mamwrazenie ze nad nim wyskoczyl mi malutki drugi wezel. im bardziej sie boje coraz gorzej sie czuje. teraz pytanie czy od tego naciskania i krecenia tym wezlem mogl on sie powiekszyc ? ( wiem ze to troche glupie- ale musze zapytac)co dalej ? co mam zrobic posluchac lekarzy i uwierzyc ze nie mam raka jak to oni powiedzieli czy robic badania na wlasna reke ? dodam ze mieszkam w angli mam 32 lata