Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

DIETA...CZY KONIECZNA?

Autor: Edzina • 19.06.2011 18:54 • 6 odpowiedzi

Edzina

19.06.2011 18:54

Odpowiedz
Witajcie

Mam złośliwego chłoniaka śródpiersia...po I i II chemii trzymałam ostro dietę, ale z czasem zauważyłam, że tylko kilka dni po chemii czuję się źle, a później wraca mi straszny apetyt..biorę sterydy i pewnie stąd ten apetyt..I tak się zastanawiam, czy w trakcie chemioterapii trzeba aż tak bardzo trzymać dietę, czy można jeść wszystko na co organizm ma ochotę? Żołądek póki co nie szwankuje, więc się zastanawiam, czy dieta jest konieczna...
Co sądzicie?

baldi

19.06.2011 19:19

Odpowiedz
nie jest.

faktem jest, ze trzeba zmienic nawyki zywieniowe, zeby na przyklad nie miec zaparc. dietą bym tego jednak nie nazwał :)

Edzina

19.06.2011 19:22

Odpowiedz

faktem jest, ze trzeba zmienic nawyki zywieniowe, zeby na przyklad nie miec zaparc. dietą bym tego jednak nie nazwał :)

:-))))))

Akurat zaparci itp. jak na razie nie trzymają się mojego organizmu...

Tak się zastanawiam, czy mój organizm aż tak dobrze znosi chemię, że pozwala mi na podjadanie, czy jednak to inna kwestia:-)))

Staram się unikać na razie smażonych potraw, ale...nie potrafię odmówić sobie słodyczy, czasem napojów gazowanych słodzonych no i oczywiście raz na miesiąc piwka dla towarzystwa:-)

Gizmo

19.06.2011 19:59

Odpowiedz

Ja tam jadłam wszystko:) nic mi nie było, wiec dieta nie jest wymogiem koniecznym:)

Edzina

19.06.2011 20:05

Odpowiedz

Ja tam jadłam wszystko:) nic mi nie było, wiec dieta nie jest wymogiem koniecznym:)

ufff....dzięki:-)

bo już myślałam, że coś ze mną nie tak:) wszędzie doradzają, że dieta, że zdrowe odżywaienie itp. Fakt, że podobno dieta ma wspomóc w zwalczniu raka i zapobiec nawrotom, ale czy na pewno?

Spotkałam na oddziale onkologii kobietki, które były na dietach, zdrowo się odżywiały, jedzenie kupowały z ekologicznych sklepów, a niestety nie ustrzegły się przed nawrotem choroby, czy przerzutami...

Nie ma reguły, każdy przypadek jest indywidualny..

Asowa

20.06.2011 07:43

Odpowiedz

ufff....dzięki:-)

bo już myślałam, że coś ze mną nie tak:) wszędzie doradzają, że dieta, że zdrowe odżywaienie itp. Fakt, że podobno dieta ma wspomóc w zwalczniu raka i zapobiec nawrotom, ale czy na pewno?

Spotkałam na oddziale onkologii kobietki, które były na dietach, zdrowo się odżywiały, jedzenie kupowały z ekologicznych sklepów, a niestety nie ustrzegły się przed nawrotem choroby, czy przerzutami...

Nie ma reguły, każdy przypadek jest indywidualny

Przesada w żadną stronę nie jest dobra ;)

Ale z cukrami powinno się uważać, bo nie są zdrowe dla "normalnych" ludzi a tym bardziej dla osób z chorobami nowotworowymi.

Ja przestrzegałam diety przymusowej, mój organizm sam narzucał co mam jeść i była to bardzo uboga dieta.

Ale piłam colę, zimną z lodem bo pomagała mi na nudności:)

Kaśku

20.06.2011 11:33

Odpowiedz
Leczę się w CO w Warszawie. Mój lekarz zalecił stosowanie lekko-strawnej, nietłustej diety z dwóch powodów:
1. Żeby nie obciążać dodatkowo wątroby która przez chemię jest już i tak baaardzo obciązona
2. Zeby zbytnio nie przytyć bo chemię podaje się w zależności od wagi. W związku z tym jeśli bym bardziej przytyła to mój lekarz musiałby zwiększyć dawkę chemii co wiąże się ze zwiększoną ilością trucizny która przecież niszczy organizm.

Oczywiście nie powiem żebym jakoś przesadzała. Głodzić napewno się nie głodziłam. Starałam się jeść to na co miałam ochotę, jednak np. mięsa nie zmażyłam tylko piekłam, oraz nie jadłam jedzenie typy tłusta golonka czy kiełbasa, a warzywka raczej starałam się jeść gotowane.
Jako osoba któa nie cierpi diet nie miałam zbytnio problemów z tymi niedużymi poświęceniami(-:
Pozdrawiam,
Kasia