Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Problemy z portem...

Autor: słoneczko • 17.06.2011 20:25 • 2 odpowiedzi

słoneczko

17.06.2011 20:25

Odpowiedz

Od prawie 2 lat mam port założony...na obecną chwilę port się opuścił, uwypuklił, jest zaczerwieniony, boli wokół niego i promieniuje aż do pachy...przy ostatnim pobieraniu krwi był problem...ob 60...hematolog stwierdziła stan zapalny dała mi skierowanie na jego usunięcie...ale termin wyznaczyli mi za 10 dni dopiero...myślicie,że do tego czasu nic się nie stanie? jestem 8 miesięcy po auto..i szczerze to się obawiam...

Madzia-ino

18.06.2011 20:36

Odpowiedz
Witaj !!!
Wydaje mi sie że nic sie dziać nie powinno, to w końcu tylko kilka dni, ale na wszelki wypadek mierz sobie temperaturę i wzracaj na niego większą uwagę.
Ja miałam zakładany port 1 czerwca i w sumie od razu były z nim problemy bo przeciekał, cosik tam nie trzymało, ale odebrałam do niego 4 ICE i chwała za to bo nie mam wogule żył.
Po jakiś 2 miechach coś się zaczęło z nim dziać, miałam czerwony cały czas ten port i wyczuwałam brzegi jakby mi ktoś go podchaczył i wysunął, ale pan chirurg stwierdził że wszo działa i ja panikuje, aż czułam cały czas jakby mi się wysuwał i w końcu skóra tak ścieńczała że porcik przeciął skórę i wyszedł brzeg na wierzch a ja akurat tego dnia wracałam z separcji komorek na przeszczep. od razu pojechałam do chirugra, myślałam że on to zrobi na miejscu a ten kiazał mi przyjść za 3 dni. A najlepsze było to że z tej ranki sie sączyło osocze i jak ja byłam po chemii to jakie miałam leukocyty, jaka odpornośc???? to tylko zabezpieczyłam go takimi plasterkami stripkami aby dalej sie nie wysuwał i przemywałam octeniseptem i tyle. 1 pażdzierniak jak mi go wyciągali to byłam w szoku, nawet nie zbadali mi płytek czy nie mam za niskich. Wiocha poprostu szok. !!!!!
A jak sie okazało to port sie wysunął z tzw kieszonki bo puscił szew jak ruszałam mocniej reką.
powodzenia życzę będzie ok!!!!

słoneczko

20.06.2011 19:47

Odpowiedz

udało się załatwić na jutro..jakiś profesor odwołał zabieg... boję się strasznie, bo znieczulenie miejscowe na mnie nie działa...a nie znam nazwy tego,co mi podali przy zakładaniu portu...już zaczynam panikować..do tego kaszel jakiś dostałam i nie wiem czy to od tego stanu zapalnego czy jak...