karlos
16.06.2011 11:20
mam nietypową sytuację. Uczestniczę w badaniu klinicznym SGN-35 w CO po autotransplantacji, mam za soba 10 podań. Od 2 miesięcy odczuwam zgrubienie na szyi, z nasilającym się bólem. Od jakiś 2-3 miesięcy wznowiłem też treningi biegowe. W połowie maja - pochwalę się - przebiegłem nawet półmaraton.
Etiologicznie zmianę szyjną wiąże z niewłaściwie przeprowadzonym wkłuciem centralnym jakiś rok temu - zabieg trwał z 30 min. - rzeźnia ! Przez tydzień nie mogłem ruszać głową.
5 maja miałem wykonany TK ( okresowe badanie kontrolne w SGN ) - żadnych zmian. Dalej jednak zgłaszałem w CO dolegliwości bólowe na szyi - mówiłem o wkłuciu i aktywności ruchowej.
Prywatnie jednak wykonałem 20 maja USG - cały czas odczuwałem i odczuwam to miejsce - wynik : prawd. hemolizujący sie krwiak > do weryfikacji z badaniem TK z 5 maja. < nic nie znaleziono. Decyzja CO, powtórzenie TK w całości tj. jama brzuszna, klatka, szyja. Wynik : bez zmian, sugestia w strone krwiaka - badanie odbyło się 13 czerwca. Podjęto decyzję o biopsji.
15 czerwca byłem ponownie na USG, zgodnie z sugestią lekarki z CO. Krwiak chyba się resorbuje ? Zmiana się trochę zmniejszyła lecz doszły 3 małe węzły do 5 mm wokół tej zmiany - bezzatokowe jednak - co badającą trochę wyczuliło, bez cech patologicznego unaczynienia.
Sumarycznie, po dwóch badaniach TK, i dwóch USG właściwie nic nie wiadomo. W poniedziałek mam umówioną biosję cienkoigłową pod usg ( BACC ) w CO. Wyniki morfologiczne, bdb - ( trochę za niska hemoglobina ). Biochemia : bdb.
Jest to bardzo dziwna sytuacja, która wprowadziła u mnie spory niepokój.
Omawiane miejsce jest bolesne i tkliwe. Ostatnio byłem/jestem nieco przeziębiony. Dwa tomografy nic nie niepokazały, ponadto ziarnica ma określoną charakterystykę działania - raczej nie działa w pojedynkę, a próbuje ekspandować na inne węzły lub narządy. Skąd zatem ten incydent ? Macie pomysły i podobne doświadczenia ... ?