Saiuki
09.06.2011 10:44
A więc chciałbym się z wami podzielić co dzieje się w moim ciele...
Wszystko zaczęło się, jakieś półtora miesiąca temu. Po szkole zaczęły mnie boleć mięśnie myślałem, że grypa mnie zbiera...
Dodam ,że już długo długo przedtem, miałem częste gorączki i comiesięczne bóle głowy, kiedy to zbierało mnie na wymioty...
A więc dzień później miałem straszną gorączkę od 40-41 wachała się, pomyślałem, a co tam nieraz tak miałem, gorączka spadła mi po polopirynie, ale zauważyłem wtedy, guzka ok 1 cm na szyi, mówię też, że on się zmniejsza,a czasem zwiększa. Na drugi dzień poszliśmy z mamą do lekarza, gdzie miałem robioną morfologię i badanie moczu. Wyniki były dobre oprócz OB które wynosiło wtedy 21, CRp 6.0 (Byłem pewny, że norma jest do 6.0) i podwyższone o 4 setne 5,24. Mocz podobno był świetny... Pani doktor powiedziała, że to nic groźnego i że gorączka może być wywołana próchnicą (Mam bardzo zepsute 3 zęby). no i wtedy, zaczęło się moje piekło, albo paranoja ;p
Od tego czasu, zacząłem "macać" całe ciało i:
-Znalazłem więcej węzłów, chłonny jak i po jednej tai po drugiej stronie szyi, niektóre twarde i nieprzesuwalne, ale bolące, inne przesuwalne (nawet bardzo) miękkie i niebolące..
-Wydaje mi się, że mam powiększoną lewą pierś (czasem bolesną i wtedy bolesną też w dotyku).
-Z tyłu głowy, niedaleko szyi mam trzy guzki (czuje je palcem)
-Lekkie chwilowe bóle głowy, jamy brzusznej...
-I najgorsze podobno to objaw nerwicy! Gdy budzę się wieczorem te objawy wtedy dają o sobie znać, takie napływające gorąco do głowy, mam problemy ze spaniem proszę pomóżcie...