leonda
05.06.2011 13:54
Witam wszystkich
Pisze do Was bo bardzo boje sie o swojego 3,5 letniego synka. Od poltora roku ma powieksznowe wezly chlonne. NAjbardziej wyczuwalne z prawej strony szyji ma chyba ze 4 kulki, w tym jedna wieksza w polowie dlugosci szyji a te mniejsze ulozone jakby w trojkat nad obojczykiem.
Moj pediatra twierdzi, ze to nic nie jest i za kazdym razem wrecz na mnie krzyczy, zebym nie szukala problemu. Ostatnio synek trafil do szpitala na rotawirusa i oczywiscie podczas wywiadu powiedzialam o wezelkach i tez lekarz mnie uspokoila.
Kazdy mnie uspokaja ale ja sie tym bardzo denerwuje. Synek jest chudziutki baldziutki i czesto kaszle zazwyczaj sucho. Sa okresy, ze sie bardzo drapie albo poci w nocy. Czesto robie mu morfologie i zazwyczaj ma powieksznoe limfocyty i dwucyfrowe OB okolo 12-14. Lekarz dalej nie widzi problemu.
Podczas mojego pobytu u rodzicow w Szczecinie szukalam prywatnego gabinetu hematologicznego lub onkologicznego i niestety nikt sie nie zajmuje takimi maluchami. W koncu postanowilam zglosic sie na oddzial onkologiczny. Oczywiscie dostalam opierdziel, ze zawracam glowe ale zbadali dziecko i stwierdzili, ze sa to wezly odczynowe. Badanie polegalo na obmacaniu szyji i innych miejsc gdzie sa rowniez powieksznowe wezelki, ktorych ja nie wyczuwam.
Co jeszcze moge zrobic czy faktycznie nie powinnam sie tym przejmowac. Ale jak to zrobic. Synek ma czeste infekcje gornych drog oddechowych i za kazdym razem wezelki sa bardzie nabrzmiale ale po infekcji nigdy nie znikaja tylko troszke sie zmniejszaja. Jeszcze jedna rzecz mnie trapi to jak poznac pakiety wezlow chlonnych. Synek ma kilka wezlow bardzo blisko siebie. Czy to jest pakiet?
Z gory dziekuje za odpowiedz.
MAgda
Pisze do Was bo bardzo boje sie o swojego 3,5 letniego synka. Od poltora roku ma powieksznowe wezly chlonne. NAjbardziej wyczuwalne z prawej strony szyji ma chyba ze 4 kulki, w tym jedna wieksza w polowie dlugosci szyji a te mniejsze ulozone jakby w trojkat nad obojczykiem.
Moj pediatra twierdzi, ze to nic nie jest i za kazdym razem wrecz na mnie krzyczy, zebym nie szukala problemu. Ostatnio synek trafil do szpitala na rotawirusa i oczywiscie podczas wywiadu powiedzialam o wezelkach i tez lekarz mnie uspokoila.
Kazdy mnie uspokaja ale ja sie tym bardzo denerwuje. Synek jest chudziutki baldziutki i czesto kaszle zazwyczaj sucho. Sa okresy, ze sie bardzo drapie albo poci w nocy. Czesto robie mu morfologie i zazwyczaj ma powieksznoe limfocyty i dwucyfrowe OB okolo 12-14. Lekarz dalej nie widzi problemu.
Podczas mojego pobytu u rodzicow w Szczecinie szukalam prywatnego gabinetu hematologicznego lub onkologicznego i niestety nikt sie nie zajmuje takimi maluchami. W koncu postanowilam zglosic sie na oddzial onkologiczny. Oczywiscie dostalam opierdziel, ze zawracam glowe ale zbadali dziecko i stwierdzili, ze sa to wezly odczynowe. Badanie polegalo na obmacaniu szyji i innych miejsc gdzie sa rowniez powieksznowe wezelki, ktorych ja nie wyczuwam.
Co jeszcze moge zrobic czy faktycznie nie powinnam sie tym przejmowac. Ale jak to zrobic. Synek ma czeste infekcje gornych drog oddechowych i za kazdym razem wezelki sa bardzie nabrzmiale ale po infekcji nigdy nie znikaja tylko troszke sie zmniejszaja. Jeszcze jedna rzecz mnie trapi to jak poznac pakiety wezlow chlonnych. Synek ma kilka wezlow bardzo blisko siebie. Czy to jest pakiet?
Z gory dziekuje za odpowiedz.
MAgda