Ziarnica.pl
← Wróć do działu Czy mam ziarnicę?
Czy mam ziarnicę?

Węzły

Autor: JanE • 18.05.2011 00:59 • 2 odpowiedzi

JanE

18.05.2011 00:59

Odpowiedz
Witam,

Opiszę Wam po krótce temat moich obaw. Pewnie i tak ciężko Wam będzie się do tego ustosunkować, bo jak wiadomo diagnozę wydaje lekarz, ale może ktoś miał podobne objawy.

10 lat temu przebyłem bardzo silną anginę. Dostałem antybiotyk, wyleczyłem ale po niej uaktywniła mi się łuszczyca (zmiany łuszczycowe). 2 lata później wymacałem na szyi węzły chłonne.
Skierowano mnie na USG, gdzie stwierdzono grupę 4 powiększonych węzłów ok 18 mm o prawidłowej echogeniczności (czy jak to tam się nazywa fachowo). Lekarz stwierdził, że nie ma powodów do niepokoju.
Od tego czasu miewam zawroty głowy, silne ciśnienie w głowie (w standardowym badaniu ciśnienia, lekko podwyższone ciśnienie górne, dolne znowu obniżone, dość wysoki puls). Temat węzłów odstawiłem, tytułem sugerowania przez lekarzy nerwicy (bez żadnych badań). W ciągu kilku lat gwałtownie chudłem, później znowu odzyskiwałem wagę. Ostatnio znów obmacałem swoje węzły… Część z nich jest ruchoma, twarda, niebolesna, jednak z 4 węzłów zrobiła się ich masa. Te które już były powiększone nie zwiększyły swojej objętości, jednak jest ich chyba znacznie więcej. Prawa strona szyi coś jakby całe ścięgno było powiększone (zlane w masę?) idące , tylna zaraz obok kręgosłupa pod głową (gula wielkości śliwki!) oraz obawiam się że również węzeł nadobojczykowy - gorzej odwraca mi się głowę w prawo - mniejszy zakres. Ogólnie boli mnie bark przy ruszaniu. Nie wiem czy to kwestia kontuzji (tenis - ale to już dawno temu), jednak bark boli, a jak patrzę w lustrze jest różnica co do wklęśnięcia nad obojczykiem i wyczuwalne zgrubienie. Dodatkowo na tarczycy mam jakby nieregularny kształt - jedna strona tarczycy jest ok, druga sięga aż połowy prawego odcinka szyi. Mam powiększone migdały i tzw przerost trzeciego. Czuję ucisk w głowie i gardle (nie zawsze) coś jakby skoki ciśnienia. Na podniebieniu miękkim mam dziwne czerwone zmiany coś w rodzaju b czerwonych krostek (ok kilku miesięcy). Byłem u kilku lekarzy pierwszego kontaktu - mówią że węzły czasem tak zostają lub jak to stwierdziła jedna pani doktor… taka moja uroda. Dużo palę…

Wiem, że muszę iść na badania, ale może też pokierujecie mnie gdzie można zrobić szybko niezbędne badanie i konsultację z onkologiem.
Nie ukrywam - cykor jestem i się boję. Co mam zrobić po kolei, żeby nie natknąć się na konowała który mnie oleje ? Jakich badan od niego zażądać. No i co zrobić z tym cholernym stresem, przez który nie mogę spać. Dodatkowo jestem w związku w którym Mama mojej partnerki zmarła na raka, więc staram się ukrywać temat aby jej już dodatkowo nie stresować i wysiadam już psychicznie.

asia

18.05.2011 20:26

Odpowiedz

O 02:59, dnia 2011-05-18 JanE napisał(-a):

Witam,

Opiszę Wam po krótce temat moich obaw. Pewnie i tak ciężko Wam będzie się do tego ustosunkować, bo jak wiadomo diagnozę wydaje lekarz, ale może ktoś miał podobne objawy.

10 lat temu przebyłem bardzo silną anginę. Dostałem antybiotyk, wyleczyłem ale po niej uaktywniła mi się łuszczyca (zmiany łuszczycowe). 2 lata później wymacałem na szyi węzły chłonne.

Skierowano mnie na USG, gdzie stwierdzono grupę 4 powiększonych węzłów ok 18 mm o prawidłowej echogeniczności (czy jak to tam się nazywa fachowo). Lekarz stwierdził, że nie ma powodów do niepokoju.

Od tego czasu miewam zawroty głowy, silne ciśnienie w głowie (w standardowym badaniu ciśnienia, lekko podwyższone ciśnienie górne, dolne znowu obniżone, dość wysoki puls). Temat węzłów odstawiłem, tytułem sugerowania przez lekarzy nerwicy (bez żadnych badań). W ciągu kilku lat gwałtownie chudłem, później znowu odzyskiwałem wagę. Ostatnio znów obmacałem swoje węzły… Część z nich jest ruchoma, twarda, niebolesna, jednak z 4 węzłów zrobiła się ich masa. Te które już były powiększone nie zwiększyły swojej objętości, jednak jest ich chyba znacznie więcej. Prawa strona szyi coś jakby całe ścięgno było powiększone (zlane w masę?) idące , tylna zaraz obok kręgosłupa pod głową (gula wielkości śliwki!) oraz obawiam się że również węzeł nadobojczykowy - gorzej odwraca mi się głowę w prawo - mniejszy zakres. Ogólnie boli mnie bark przy ruszaniu. Nie wiem czy to kwestia kontuzji (tenis - ale to już dawno temu), jednak bark boli, a jak patrzę w lustrze jest różnica co do wklęśnięcia nad obojczykiem i wyczuwalne zgrubienie. Dodatkowo na tarczycy mam jakby nieregularny kształt - jedna strona tarczycy jest ok, druga sięga aż połowy prawego odcinka szyi. Mam powiększone migdały i tzw przerost trzeciego. Czuję ucisk w głowie i gardle (nie zawsze) coś jakby skoki ciśnienia. Na podniebieniu miękkim mam dziwne czerwone zmiany coś w rodzaju b czerwonych krostek (ok kilku miesięcy). Byłem u kilku lekarzy pierwszego kontaktu - mówią że węzły czasem tak zostają lub jak to stwierdziła jedna pani doktor… taka moja uroda. Dużo palę…

Wiem, że muszę iść na badania, ale może też pokierujecie mnie gdzie można zrobić szybko niezbędne badanie i konsultację z onkologiem.

Nie ukrywam - cykor jestem i się boję. Co mam zrobić po kolei, żeby nie natknąć się na konowała który mnie oleje ? Jakich badan od niego zażądać. No i co zrobić z tym cholernym stresem, przez który nie mogę spać. Dodatkowo jestem w związku w którym Mama mojej partnerki zmarła na raka, więc staram się ukrywać temat aby jej już dodatkowo nie stresować i wysiadam już psychicznie.

-----> usg węzłów chłonnych

anetka_945

20.05.2011 19:27

Odpowiedz
ja proponuję biopsję węzła. :)
jednak trzymam kciuki i mam nadzieję, że to nic złego i że strach ma wielkie oczy :)