Ziarnica.pl
← Wróć do działu Chemioterapia
Chemioterapia

niepewność

Autor: romek • 09.05.2011 17:26 • 5 odpowiedzi

romek

09.05.2011 17:26

Odpowiedz
Mam od pewnego czasu nieprzyjemność z odziałem CO Szczecin w kwestii podejrzenia ZZ. Mam skierowanie na wycięcie węzła pod pacha lewą do hist . pat. Po USG wuszło że jest to pakiet o 32mm/21mm/16mm. Po wizycie u Pani Onkolog dostałem odrazu skierowanie na w/w pobranie tego tworu. Z badan krwi jedynie OB jest wysokie wynosi 59 i podobno jest niepokojące. Mam do was Ziarniacy pytanie. Przeczuwam najgorsze bo mogę podpiąć sie pod objawy gdyz teraz splatają sie to w logiczny sens. Jak radzić sobie z myślą iż mam to powiedzieć mojej małżońce? Wiem jaka jest delikatna i wralżliwa. Prosze pomocy jak mam to wyjawić mojej bliskiej osobie. Nie mówiłem jej o niczym i ukrywałem moje obawy.

Nessa

09.05.2011 19:04

Odpowiedz
normalnie i po prostu. Narzeczona musi się przygotować na to, że będziesz potrzebował wsparcia, czasem pomocy. Powiedz jej, że rokowania w tej chorobie są naprawdę dobre. To nie jest koniec świata! Trzeba się leczyć, a potem będzie dobrze. Będzie miała po prostu dojrzalszego faceta

Nessa

09.05.2011 19:05

Odpowiedz

O 21:04, dnia 2011-05-09 Nessa napisał(-a):

normalnie i po prostu. Narzeczona musi się przygotować na to, że będziesz potrzebował wsparcia, czasem pomocy. Powiedz jej, że rokowania w tej chorobie są naprawdę dobre. To nie jest koniec świata! Trzeba się leczyć, a potem będzie dobrze. Będzie miała po prostu dojrzalszego faceta

magda

09.05.2011 19:32

Odpowiedz

Jakoś sobie nie wyobrażam , że osoba która jest z Tobą może nie wiedzieć nawet na etapie diagnozowania że jest taka dość powazna sprawa. Myśle że należy powiedzieć jak najszybciej prawdę, spokojnie. To jak Cios ale niestety kobiety mają potem pretensje że nic nie wiedziały... Rokowania są dobre przy tym nowotworze więc trzeba być dobrej myśli. Powodzenia

romek

12.05.2011 06:09

Odpowiedz
Wiecie sprawa się komplikuje kiedy pojawia sie słowo caricoma! Ojciec mojej małzonki i dziadek zostali pokonani przez ta chorobę i ten temat powoduje wielkie spustoszenie w Jej zyciu. Wiem że musze to powiedzieć teraz i to jak najszybciej ale nie jest mi łatwo poruszac sie na tej płaszczyźnie tematycznej.
Wstepnie planuję to na ten weekend. I bardziej boje sie o Nia niz o mnie.
pozdrawiam i dziękuje za odzew

Nessa

12.05.2011 09:07

Odpowiedz

O 08:09, dnia 2011-05-12 romek napisał(-a):

Wiecie sprawa się komplikuje kiedy pojawia sie słowo caricoma!

jeśli zdiagnozują u Ciebie chłoniaka to będzie to raczej słowo lymphoma ;-) brzmi ładniej. Trzymam kciuki. Daj znać jak będziesz wiedzieć więcej.