Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Węzeł poniżej kąta żuchwy

Autor: Łukasz • 20.03.2011 11:46 • 2 odpowiedzi

Łukasz

20.03.2011 11:46

Odpowiedz

Witam może pytanie okaże się być banalne, ale proszę mi powiedzieć czy węzły poniżej kąta żuchwy są węzłami podżuchwowymi? i czy wielkość 2cm takiego węzła utrzymująca się przez długi czas(ponad rok) bez innych objawów budzi niepokój?

Bartek

20.03.2011 17:16

Odpowiedz

O 12:46, dnia 2011-03-20 Łukasz napisał(-a):

Witam może pytanie okaże się być banalne, ale proszę mi powiedzieć czy węzły poniżej kąta żuchwy są węzłami podżuchwowymi? i czy wielkość 2cm takiego węzła utrzymująca się przez długi czas(ponad rok) bez innych objawów budzi niepokój?

Jesli wezeł utrzymuje się tak długo i nie rośnie i nie dochodzą do tego inne objawy to mimo dość sporej wielkości wezła raczej to nic patologicznego. Choć dla własnego spokoju radziłbym wykonać kontrolną morfologię z rozmazem plus ob oraz USG tego węzła:-) Masz zdrowe żeby? Często chorujesz? Jesli sie okaże na usg ze wezeł jest odczynowy to ok, jesli nie to... czeka Cię dalsza diagnostyka

beata79

21.03.2011 09:45

Odpowiedz
Ja z własnego doświadczenia rodzę Ci iść zbadać ten węzeł. Też chodziłam prawie rok z powiększonym węzłem podrzuchwowym... nie bolał,w pewnym momencie jego wielkość przestała się zmieniać - już nie rósł... był dosyć twardy i dało się go przesuwać w różnych klierunkach. Dla świetego spokoju będąc pewnego dnia w przychodni rejonowej poszłam skonsultować ten węzeł. Dostałam antybiotyk... najpierw jeden i zero rezultatu, potem drugi antybiotyk... nadla zero reakcji ze strony węzła. Skierowanie na badania krwi z rozmawem... i nadal nic - wyniki idealne. Dowiedziałam się wtedy w przychodni, że czasami taki urok węzła, że sobie urośnie i tak już zostanie... Jednak poszłam jeszcze do laryngologa... tam znowu wszystkie badania i nic... dostałąm wtedy skierowanie na usg, bo padła teoria, że to nie węzeł tylko ślinianka... i tak chodziłam jeszcze po kilku lekarzach i każdy wysnuwał swoją teorię od węzła, ślinianki po torbiel boczną szyi... Wkońcu za namową znajomej wybrałam się prywatnie do onkologa i wszystko potoczyło się już ekspresowo. Najpier biopsja, potem wycięcie węzła do badania... i niestetu okazało się, że to ziarnica NS II A.
Tak więc patrząc na mój przypadek lepiej nie lekceważyć takich dziwnych węzłów... lepiej zbadać i mieć czyste sumienie, że się zrobiło wszystko co było w naszej mocy aby wykluczyć najgorsze.