Ziarnica.pl
← Wróć do działu Czy mam ziarnicę?
Czy mam ziarnicę?

Wyczuwalne albo powiekszone wezly chlonne

Autor: konrad28 • 09.03.2011 12:23 • 8 odpowiedzi

konrad28

09.03.2011 12:23

Odpowiedz
Witam serdecznie,

mam na imie Konrad i mam 18 lat. Przepraszam ze pisze bez polskich znakow, jednak mieszkam w niemczech, nie mam polskiego ukladu klawiatury.

Dwa lata temu (w marcu 2009) wyczulem sobie wezel chlonny na krtani po lewej stronie (ok. 1 cm). Poszedlem odrazu do lekarza, ten powiedzial ze wielkosc tego wezla jest normalna (wezel twardy) i zebym sie nim nie przejmowal, bo jest to najprawdopodobniej wezel po przebytym zapaleniu krtani (takie tez w tamtym okresie przebylem). Miesiac pozniej pojawil sie dosc spory wezel chlonny po lewej stronie na szyi (taka kulka ok. 1,5 cm). Przy okazji wymacalem sobie wezla nadobojczykowego (lewego), wtedy nie wiedzialem ze to nadobojczykowy. Mama mowila bym zostal w lozku i kazala grzac tego wezla. Po dwoch dniach wezel sie zmniejszyl (zrobil sie plaski). Poszedlem do lekarza, ten stwierdzil ze ten wezel jest maly, jednak na wszelki wypadek powiedzial ze zrobimy badania krwi.

W badaniach krwi wyszlo ze mam za duzo jakis krwinek, wiec robili jakies badania na proby watrobowe (w krwi) i wyszlo ze mam mononukleoze zakazna. Doktor zrobil USG i stwierdzil ze mam niewiele powiekszona sledzione i ze jest to od mononukleozy.

Poniewaz jestem hipohondrykiem (a odrazu znalazlem wtedy dwa lata temu to forum i zaczalem sie bac), wiec szukalem sobie to nowych wezlow i gniotlem szyje tak dlugo, az znalazlem sobie trzy wezly na prawej stronie szyi. Odrazu pobieglem z tym do lekarza. Lekarz sie smial, mowi ze sa to wezly nieaktywne (sa poziome, nie sa kulkami i nie odstaja pionowo). Odrazu spytalem o wezel nadobojczykowy. Doktor przebadal oba doly nadobojczykowe i mowi ze jest tam jeden malutki wezel, ktory moze byc po przebytej infekcji i ze te wezly zostana mi juz takie do konca zycia i zebym sie nimi nie przejmowal. Wezel nadobojczykowy ma okolo 1 cm (mniej, wiecej wlasnie centymetr i przypomina kulke).

W sprawie wezlow odwiedzalem doktora regularnie co kilka tygodni, zawsze go pytam czy to nie ziarnica, a on mowi zawsze ze mial wiele juz pacjentow z ziarnica (jest to byly lekarz wojskowy, do ktorego bardzo duzo osob sie zapisuje) i on wie jak wyglada ziarnica, i gdyby cos bylo z wezlami nie tak, to odrazu wysylal by mnie na badania (doktor ma wiele specjalizacji, on jedyny wykryl brak jednej nerki, czego nie udalo sie dokonac dwom polskim lekarzom).

Mam jeszcze dwa wezly podrzuchwowe (po jednym z kazdej strony), ale te sa tez normalne.

Teraz pytania. Przez dwa lata rozmiary wezlow nie zmienily sie (wezly sa tej wielkosci co byly, w tym nadobojczykowy ok. 1 cm). Wszystkie wezly, oprocz nadobojczykowego sa plaskie, nie przypominaja kulki, leza bezposrednio na skorze i nie sa zbytnio uniesione do pionowo. Wezly te powiekszaja sie w czasie grypy (tez czasem u mnie nadobojczykowy), jednak zawsze wracaja po grypie u mnie do pozycji tej ktora mam na szyi (czyli lekko odstaja). Doktor mowi ze sa to wezlych nieaktywne.

Czy gdyby byla to ziarnica, to wezly przez dwa lata by urosly? Wezly nie sa widoczne golym okiem, sa wyczuwalne pod palcami i plaskie).

Czy na podstawie badan krwi mozna 100% stwierdzic mononukleoze?

Czy powinienem sie bac ze to ziarnica? Wezly sie nie powiekszaja (sa takie, wedlug lekarza male i nieaktywne). Czasem miewam swiad skory, ale tylko wtedy gdy zaczynam sie zastanawiac czy to ziarnica lub gdy mam sucha skore, jednak nie takie by sie caly czas drapac. Problemow z oddychaniem brak, kaszlu brak, boli w klatce brak.

Jeszcze jedno pytanko? Czy wezel chlonny nadobojczykowy moze powiekszac sie przy grypie? Doktor mowi ze to normalny wezel jak kazdy, ktory powieksza sie tez przy infekcji (a jedynie moze rowniez powiekszac sie przy nowotworach).

Jedyne co mnie najbardziej denerwuje, to ten jeden wezel nadobojczykowy. Pytalem sie o biopsje nawet, ale doktor mowi ze ten wezel jest zbyt maly by poddac go biopsji i ze przy biopsji nadobojczyka moze dojsc do powaznych powiklan. USG mowi ze nie musze robic, ze te wezly sa normlane i male.

Bardzo prosze o odpowiedz, gdyz denerwuje sie tymi wezlami, a moze jednak rzeczywiscie jak zawsze niepotrzebnie, bo juz wiele chorob sobie wymyslalem.

Za odpowiedz z gory dziekuje!

Serdecznie pozdrawiam

Konrad

bewelka

09.03.2011 15:49

Odpowiedz

O 13:23, dnia 2011-03-09 Konrad28 napisał(-a):

Witam serdecznie,

mam na imie Konrad i mam 18 lat. Przepraszam ze pisze bez polskich znakow, jednak mieszkam w niemczech, nie mam polskiego ukladu klawiatury.

Dwa lata temu (w marcu 2009) wyczulem sobie wezel chlonny na krtani po lewej stronie (ok. 1 cm). Poszedlem odrazu do lekarza, ten powiedzial ze wielkosc tego wezla jest normalna (wezel twardy) i zebym sie nim nie przejmowal, bo jest to najprawdopodobniej wezel po przebytym zapaleniu krtani (takie tez w tamtym okresie przebylem). Miesiac pozniej pojawil sie dosc spory wezel chlonny po lewej stronie na szyi (taka kulka ok. 1,5 cm). Przy okazji wymacalem sobie wezla nadobojczykowego (lewego), wtedy nie wiedzialem ze to nadobojczykowy. Mama mowila bym zostal w lozku i kazala grzac tego wezla. Po dwoch dniach wezel sie zmniejszyl (zrobil sie plaski). Poszedlem do lekarza, ten stwierdzil ze ten wezel jest maly, jednak na wszelki wypadek powiedzial ze zrobimy badania krwi.

W badaniach krwi wyszlo ze mam za duzo jakis krwinek, wiec robili jakies badania na proby watrobowe (w krwi) i wyszlo ze mam mononukleoze zakazna. Doktor zrobil USG i stwierdzil ze mam niewiele powiekszona sledzione i ze jest to od mononukleozy.

Poniewaz jestem hipohondrykiem (a odrazu znalazlem wtedy dwa lata temu to forum i zaczalem sie bac), wiec szukalem sobie to nowych wezlow i gniotlem szyje tak dlugo, az znalazlem sobie trzy wezly na prawej stronie szyi. Odrazu pobieglem z tym do lekarza. Lekarz sie smial, mowi ze sa to wezly nieaktywne (sa poziome, nie sa kulkami i nie odstaja pionowo). Odrazu spytalem o wezel nadobojczykowy. Doktor przebadal oba doly nadobojczykowe i mowi ze jest tam jeden malutki wezel, ktory moze byc po przebytej infekcji i ze te wezly zostana mi juz takie do konca zycia i zebym sie nimi nie przejmowal. Wezel nadobojczykowy ma okolo 1 cm (mniej, wiecej wlasnie centymetr i przypomina kulke).

W sprawie wezlow odwiedzalem doktora regularnie co kilka tygodni, zawsze go pytam czy to nie ziarnica, a on mowi zawsze ze mial wiele juz pacjentow z ziarnica (jest to byly lekarz wojskowy, do ktorego bardzo duzo osob sie zapisuje) i on wie jak wyglada ziarnica, i gdyby cos bylo z wezlami nie tak, to odrazu wysylal by mnie na badania (doktor ma wiele specjalizacji, on jedyny wykryl brak jednej nerki, czego nie udalo sie dokonac dwom polskim lekarzom).

Mam jeszcze dwa wezly podrzuchwowe (po jednym z kazdej strony), ale te sa tez normalne.

Teraz pytania. Przez dwa lata rozmiary wezlow nie zmienily sie (wezly sa tej wielkosci co byly, w tym nadobojczykowy ok. 1 cm). Wszystkie wezly, oprocz nadobojczykowego sa plaskie, nie przypominaja kulki, leza bezposrednio na skorze i nie sa zbytnio uniesione do pionowo. Wezly te powiekszaja sie w czasie grypy (tez czasem u mnie nadobojczykowy), jednak zawsze wracaja po grypie u mnie do pozycji tej ktora mam na szyi (czyli lekko odstaja). Doktor mowi ze sa to wezlych nieaktywne.

Czy gdyby byla to ziarnica, to wezly przez dwa lata by urosly? Wezly nie sa widoczne golym okiem, sa wyczuwalne pod palcami i plaskie).

Czy na podstawie badan krwi mozna 100% stwierdzic mononukleoze?

Czy powinienem sie bac ze to ziarnica? Wezly sie nie powiekszaja (sa takie, wedlug lekarza male i nieaktywne). Czasem miewam swiad skory, ale tylko wtedy gdy zaczynam sie zastanawiac czy to ziarnica lub gdy mam sucha skore, jednak nie takie by sie caly czas drapac. Problemow z oddychaniem brak, kaszlu brak, boli w klatce brak.

Jeszcze jedno pytanko? Czy wezel chlonny nadobojczykowy moze powiekszac sie przy grypie? Doktor mowi ze to normalny wezel jak kazdy, ktory powieksza sie tez przy infekcji (a jedynie moze rowniez powiekszac sie przy nowotworach).

Jedyne co mnie najbardziej denerwuje, to ten jeden wezel nadobojczykowy. Pytalem sie o biopsje nawet, ale doktor mowi ze ten wezel jest zbyt maly by poddac go biopsji i ze przy biopsji nadobojczyka moze dojsc do powaznych powiklan. USG mowi ze nie musze robic, ze te wezly sa normlane i male.

Bardzo prosze o odpowiedz, gdyz denerwuje sie tymi wezlami, a moze jednak rzeczywiscie jak zawsze niepotrzebnie, bo juz wiele chorob sobie wymyslalem.

Za odpowiedz z gory dziekuje!

Serdecznie pozdrawiam

Konrad

Witaj!

Ten węzeł nadobojczykowy jakiej jest wielkości u Ciebie? Robiłeś już USG tego węzła?

Ja mam podobnie kilka dni temu wykryłam powiekszony węzeł w dole obojczykowym lewym, rok wcześniej powiększyły mi się węzły szyi nawet do 12mm. Teraz czekam na następne USG i wizytę u onkologa.

Pozdrawiam.

konrad28

09.03.2011 19:07

Odpowiedz
Moj wezel nadobojczykowy ma ok. do 1 cm wielkosci, nawet czasem wydaje mi sie ze mniejszy (oczywiscie mierze go palcem wskazujacym patrzac wzrokiem caly czas na linijke).

Na USG nie bylem, lekarz twierdzi ze nie trzeba, a w niemczech nie tak latwo o skierowanie na USG, lekarz sam wykonuje normalnie gdy widzi taka potrzebe. Moj lekarz mowi ze wszystko jest w porzadku i ze wezly sa nieaktywne i ze takie juz mi zostana (one powiekszaja sie u mnie przy grypie, potem znowu sie zmniejszaja). Tylko nie wiem czy mozna ufac lekarzom po tym co czytalem na tym forum.

Jeszcze jedno pytanie, na ktorego odpowiedzi bardzo mi zalezy. Czy gdybym mial ziarnice, to moje wezly przez dwa lata powiekszyly by sie (szczegolnie chodzi o ten nadobojczykowy)?

Bo one powiekszaja mi sie przy grypie, potem maleja do tych rozmiarow co teraz, ale nie rosna, sa male (ok. 1 cm, ze male tez twierdzi lekarz)

bewelka

09.03.2011 23:33

Odpowiedz

O 20:07, dnia 2011-03-09 Konrad28 napisał(-a):

Moj wezel nadobojczykowy ma ok. do 1 cm wielkosci, nawet czasem wydaje mi sie ze mniejszy (oczywiscie mierze go palcem wskazujacym patrzac wzrokiem caly czas na linijke).

Na USG nie bylem, lekarz twierdzi ze nie trzeba, a w niemczech nie tak latwo o skierowanie na USG, lekarz sam wykonuje normalnie gdy widzi taka potrzebe. Moj lekarz mowi ze wszystko jest w porzadku i ze wezly sa nieaktywne i ze takie juz mi zostana (one powiekszaja sie u mnie przy grypie, potem znowu sie zmniejszaja). Tylko nie wiem czy mozna ufac lekarzom po tym co czytalem na tym forum.

Jeszcze jedno pytanie, na ktorego odpowiedzi bardzo mi zalezy. Czy gdybym mial ziarnice, to moje wezly przez dwa lata powiekszyly by sie (szczegolnie chodzi o ten nadobojczykowy)?

Bo one powiekszaja mi sie przy grypie, potem maleja do tych rozmiarow co teraz, ale nie rosna, sa male (ok. 1 cm, ze male tez twierdzi lekarz)

Nie wiem dokładnie czy przy grypie akurat powiększają się węzły nadobojczykowe, ale raczej nie. A jesli chodzi o wielkość to do 1cm są ok, tymbardziej że się same pomniejszają to znaczy że są odczynowe, gorzej byłoby gdyby się powiększały co jakiś czas i byłyby twarde i tak by pozostały. Na Twoim miejscu obserwowałabym ten węzeł przy obojczyku czy się nie powiększa i czy inne też się nie powiekszają, no i nie zaszkodzi zrobić też morfologię z rozmazem, OB.

Ja też oststnio wyczułam powiekszony przy obojczyku a miałam dotyczczas tylko na szyi i tak było rok, teraz dla porównania wykonam USG i morfologię aby się upewnic czy sie nie powiększyły.

konrad28

10.03.2011 07:56

Odpowiedz
Moj powiekszyl sie, jak twierdzi doktor, od mononukleozy i mowi ze taki juz mi zostanie. Wezel nie przekracza na 90% (1 cm), nie powieksza sie wogole (nawet przy grypie, chodz raz chyba trochu sie powiekszyl, a potem sie zmniejszyl). Inne wezly wyczuwalne powiekszaja sie przy grypie, potem sie zmniejszaja, nie rosna. Badania krwi robilem wtedy dwa lata temu, doktor stwierdzil ze wykryto mononukleoze, potem pytalem, ale mowi ze nie widzi takiej potrzeby by badac krew.

Wezel wydaje byc sie twardy (jak i wszystkie inne), doktor twierdzi ze jest to normalny wezel jak u wszystkich ludzi (mozliwe, bo tak jak pisalem, cierpie na hipohondrie, wiec moze wcale nie jest tak jak mysle).

Czyli gdyby cos bylo nie tak, to przez dwa lata musial by ten wezel urosnac, tak?

Asowa

10.03.2011 09:03

Odpowiedz

Czyli gdyby cos bylo nie tak, to przez dwa lata musial by ten wezel urosnac, tak?

Przez 2 lata zz nieźle by się rozwinęło...

Masz postawioną diagnozę i szukaj nowotworu na siłę.

Hipochondria to ciężka choroba, leczysz ją?

To nie jest złośliwe pytanie, mam w bliskim otoczeniu taką osobę i wiem jak się męczy ze swoimi wymyślonymi chorobami.

konrad28

10.03.2011 12:08

Odpowiedz
Dzieki za odpowiedz. Czyli nie przejmowac sie tym jednym wezlem. Troche sie uspokoilem.

Hipochondrii nie lecze :( Staram sie niewymyslac sobie chorob, lecz zawsze gdy cos zobatrze, uslysze, usiluje sobie na sile znalezc jej objawy, i zazwyczaj udaje mi sie to.

Asowa

11.03.2011 08:33

Odpowiedz

O 13:08, dnia 2011-03-10 konrad28 napisał(-a):

Hipochondrii nie lecze :( Staram sie niewymyslac sobie chorob, lecz zawsze gdy cos zobatrze, uslysze, usiluje sobie na sile znalezc jej objawy, i zazwyczaj udaje mi sie to.

Jesteś młodym człowiekiem i szkoda marnować życia na wyszukiwanie sobie chorób...

Może znajdź sobie jakieś pasjonujące zajęcie, zajmij się czymś fajnym...

Pomyśl też o wizycie u psychologa bo naprawdę szkoda twojego życia....

konrad28

11.03.2011 08:45

Odpowiedz

Caly czas sie staram nie wymyslac sobie chorob, lecz nie zawsze udaje mi sie to. Jeszcze raz dziekuje za odpowiedz!