INES
28.02.2011 09:36
jestem w trakcie beaccop który przebiega ogólnie dobrze.
Ale, za każdym razem jak wypuszczają mnie ze szpitala, na chmię w tabletkach, która biorę w domu i 8 dnia cyklu wracam na ostatnią kroplówke na oddział dzienny, odporność w ten dzień spada na łęb na szyję.
Kończy się to serią zastrzyków typu neupogen i kroplówka która powinna pójść 8 dnia, idzie np. z 5 dniowym opóźnieniem.
Już mam tak drugi raz. Staram się sprawdzać wyniki wczesniej, ale one lecą właśnie w ten dzień :(
Co to oznacza dla terapii? Boję się że się wymęczę jak głupia a wyniki beaccopa będa lipne.
Macie jakieś doświadczenia w tej kwestii?
INES