kodi
19.02.2011 22:26
Do napisania tego wątku skłonił mnie ból w krzyżu Ratiogastrimie (lek na wzrost białych ciałek krwi). Jestem właśnie w 9 dniu drugiego cyklu ICE-R. Mój lekarz prowadzący przepisał mi 78mg tego specyfiku dziennie od 6 dnia przez 8 dni. W pierwszym cyklu, moje białe ciałka krwi osiągnęły wynik ponad 40000/mm3 dwunastego dnia. Więc lekarz prowadzący stwierdził, że teraz monitorujemy to codziennie, żeby wiedzieć jak u mnie zmienia się ilość białych ciałek po ICE, żeby mieć jakieś przesłanki kiedy zacząć zbierać komórki macierzyste szpiku w cyklu trzecim. Okazało się, że w wyniku ICE'a moje WBC wcale nie spada i utrzymuje się na poziomie 4200-4300/mm3 do dnia szóstego. Następnego dnia rano po podaniu pierwszego zastrzyku skoczyło to do 23000/mm3 i rośnie. Pytanko moje jest takie - czy taka procedura jest poprawna i czy to wogóle jest potrzebne? Owszem, fajnie jest mieć 22900/mm3 neutrofili i mieć odporność jak Superman, ale po prostu ból w kościach i stawach robi się nie do zniesienia...