kasia
01.02.2011 22:02
Witam. rok temu wyczułam u siebie 3 powiększone węzły chłonne. jeden na szyi (po usg okazało się że jego wielkośc 13x4mm), drugi na karku (6x2mm). miałam też malutki pod pachą. Lekarz kazał się nei przejmowac. jednakze po pół roku wyczułam nad obojczykiem(moze byl tam wczesniej, nigdy nie sprawdzałam). pomyślałam ze może od tego iż w dzieciństwie chorowałam na płuca bardzo poważnie. węzeł był w dotyku jak groszek. zrobilam rtg i wszystko wyszło w porządku. byłam jednak z tym u hematologa - w badaniu krwi zwiekszona liczba limfocytow)ale tez powiedział że ok. kilka dni temu wyczułam kolejne węzły na szyi - po drugiej stronie - 2 powięszkone. mają tak na moje wielkośc groszku, może ciut mniejsze. tamte pozostałe ani się nie zmniejszyły ani nie zwiększyły. nie mam żadnych innych dolegliwości, z wyjątkiem hemoroidów, ale podejrzewam ze to nie ma znaczenia:)zaczęłam się jednak denerwowac. bo lekarze mowia ze ok i juz tak to zostawiają. a ja wiem ze to nei jest normalne...nie wiem co robic. u onkologa tez byłam. boję się ze to coś poważnego i wkurza mnie ze lekarze nie chcą mi pomóc...aha, te węzły na szyi które pojawiły sie przedwcxoraj są takie jakby miękkie, ze jak dotykam je palcem to mam wrazenie ze sie chowaja. ale te wczesniejsze są trochę twardsze i jakby uciekają mi spod palców jak je dotykam