Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Błagam o radę! 6 letni chłopiec!

Autor: Ewelina26 • 27.01.2011 22:42 • 17 odpowiedzi

Ewelina26

27.01.2011 22:42

Odpowiedz

Proszę wszystkich forumowiczów o pomoc. Mam szereg pytań i wątpliwości. Postaram się jak najkrócej opisać sytuację. Mój synek ma 6 lat. Jakieś dwa lata temu zagorączkował nagle bardzo wysoko (do 40 stopni), nie wystąpiły u Niego żadne inne dolegliwości. Lekarz zdiagnozował "trzydniówkę"(nie miał wysypki) i żyliśmy dalej ( gorączki utrzymywały się 3 doby) Za jakiś czas zauważyłam u mojego dziecka powiększony węzeł chłonny na szyi. Kiedy poszliśmy do lekarza, ten stwierdził, że to infekcja (miał zaczerwienione gardło) - przepisał leki i odesłał do domu. Okazało się jednak, że po jakimś czasie węzeł wcale się nie zmniejszał. Później znowu zaczęły pojawiać się gorączki (dokładnie tak samo za każdym razem - do 40 stopni, ciężkie do obniżenia, bez jakichkolwiek innych objawów, mijające po 3, 4 dniach) I tak było co miesiąc. Dokładnie co miesiąc. Lekarze niby się zastanawiali, ale nie bardzo chcieli podejmować jakiekolwiek próby postawienia diagnozy. usłyszałam w końcu, że widocznie taką ma urodę i że z tego wyrośnie. Przyznam szczerze, że nie miałam pojęcia, że to mogłyby być objawy jakiejś poważnej choroby. W lipcu 2010 roku w trakcie trwania kolejnej gorączki trafiliśmy na Odzdiał Zakażny dla dzieci. Zrobili badania. Przepiszę z karty inf. wynik USG :" Pęcherzyk żółciowy prawidłowy, drogi żółciowe nieposzerzone. Wątroba lekko powiększona /wystaje spod łuku ok. 30mm/, jednorodna. Trzustka, śledziona/ w osi dł 75 mm/, obie nerki bez zaburzeń echostruktury. Powiekszonych węzłów chłonnych w jamie brzusznej nie uwidoczniono, Obustronnie na szyi liczne pb. odczynowe węzły chłonne, największe w okolicach podżuchwowych 9 do 30mm długości" Teraz zacytuję część epikryzy : " W badaniach laboratoryjnych miernie podwyższone wskaźniki zapalne ( OB 25, CRP 29,9)prawidłowy poziom LDH i kwasu moczowego. W badaniu USG odczynowy charakter powiększenia węzłów chłonnych szyjnych, miernie powiększona wątroba i śledziona. Toksoplazmoza ujemna, CMV nisko dodatnie w klasie IgG, EBV ujemne, posiew krwi ujemny. To tyle jeśli chodzi o Naszą wizytę w szpitalu. Po wyjściu zrobiłam mu RTG klatki. Oto opis : "Drobne zagęszczenia miąższu płucnego w dolnych polach obu płuc mogące odpowiadać zmianom zapalnym. Poza tym pola płucne bez zmian naciekowych, wnęki nieznacznie poszerzone, serce w normie, kąty p-żebrowe wolne" To wszystko. Od wczoraj moje dziecko znowu ma gorączkę, tym razem 41,1 stopni co mnie już po prostu przeraża. Oprócz tego pojawiło się coś nowego - wysypka, która moim zdaniem 9lekarz twierdzi, że się mylę) ma ścisły związek z wystąpieniem gorączki ponieważ kiedy pojawia się gorączka- pojawia się wysypka, kiedy gorączka spada, wysypka znika. Wygląda ona jak rumień. Dopiero wczoraj lekarka do której trafiłam przez przypadek zasugerowała mi ziarnicę, zapytała mnie dlaczego nikt przez ten cały czas nie zdecydował się pobrać materiału z węzła do badań. Jestem przerażona, kiedy czytam objawy - wszystko układa mi się w całość. Proszę o rady, każda będzie na pewno pomocna. Dodam, że powiększony węzeł na szyi nie jest bolesny i nie jest "przytwierdzony do podloża" w sensie, że przemieszcza się pod palcami. Wizytę w poradni immunologii klinicznej mamy ustalona na 1 marca, do tego czasu chyba zwariuje z niepokoju! Błagam raz jeszcze i z góry dziękuję. Będę stale monitorowała forumi jeśli będzie taka potrzeba odpowiem na każde pytanie.

anka 1

28.01.2011 01:04

Odpowiedz

ja z moim synkiem miałam podobnie.teraz tez ma 6 lat.bałam sie tak że nie ma takich słów żeby to opisać.my wyladowaliśmy w zabrzu.konkretna klinika i lekarze na poziomie.wcześniej to była tragedia.podejrzewali u niego ziarnicę,białaczkę,toksoplazmozę,mononukleozę,anemię.wszystko.a ja odchodziłam od zmysłów.a lekarze szukali jak opętani.każdy z nich miał inną wersję"wydarzeń".postanowiłam szukać specjalistów przez duże S.zadzwoniłam do kliniki,powiedziałam co i jak i następnego dnia mieliśmy wizytę.bez biadolenia,bez proszenia,bez łażenia.rano załatwiłam skierowanie od pediatry i do zabrza.komplet badań.wszystkie podejrzenia cudownych wszystkowiedzących lekarzy legły w jednej chwili.nie ma białaczki,nie ma ziarnicy.łzy mi same leciały.po dziś dzień jesteśmy pod opieką tamtejszej poradni.podstawa to konkretne i dobre rozpoznanie.wiem że trudno wierzyć w takiej sytuacji jak sie czeka na diagnozę ale trzeba mieć nadzieję ze wszystko bedzie dobrze.trzymam kciuki.

gredarek

30.01.2011 22:38

Odpowiedz

O 23:42, dnia 2011-01-27 Ewelina26 napisał(-a):

Proszę wszystkich forumowiczów o pomoc. Mam szereg pytań i wątpliwości. Postaram się jak najkrócej opisać sytuację. Mój synek ma 6 lat. Jakieś dwa lata temu zagorączkował nagle bardzo wysoko (do 40 stopni), nie wystąpiły u Niego żadne inne dolegliwości. Lekarz zdiagnozował "trzydniówkę"(nie miał wysypki) i żyliśmy dalej ( gorączki utrzymywały się 3 doby) Za jakiś czas zauważyłam u mojego dziecka powiększony węzeł chłonny na szyi. Kiedy poszliśmy do lekarza, ten stwierdził, że to infekcja (miał zaczerwienione gardło) - przepisał leki i odesłał do domu. Okazało się jednak, że po jakimś czasie węzeł wcale się nie zmniejszał. Później znowu zaczęły pojawiać się gorączki (dokładnie tak samo za każdym razem - do 40 stopni, ciężkie do obniżenia, bez jakichkolwiek innych objawów, mijające po 3, 4 dniach) I tak było co miesiąc. Dokładnie co miesiąc. Lekarze niby się zastanawiali, ale nie bardzo chcieli podejmować jakiekolwiek próby postawienia diagnozy. usłyszałam w końcu, że widocznie taką ma urodę i że z tego wyrośnie. Przyznam szczerze, że nie miałam pojęcia, że to mogłyby być objawy jakiejś poważnej choroby. W lipcu 2010 roku w trakcie trwania kolejnej gorączki trafiliśmy na Odzdiał Zakażny dla dzieci. Zrobili badania. Przepiszę z karty inf. wynik USG :" Pęcherzyk żółciowy prawidłowy, drogi żółciowe nieposzerzone. Wątroba lekko powiększona /wystaje spod łuku ok. 30mm/, jednorodna. Trzustka, śledziona/ w osi dł 75 mm/, obie nerki bez zaburzeń echostruktury. Powiekszonych węzłów chłonnych w jamie brzusznej nie uwidoczniono, Obustronnie na szyi liczne pb. odczynowe węzły chłonne, największe w okolicach podżuchwowych 9 do 30mm długości" Teraz zacytuję część epikryzy : " W badaniach laboratoryjnych miernie podwyższone wskaźniki zapalne ( OB 25, CRP 29,9)prawidłowy poziom LDH i kwasu moczowego. W badaniu USG odczynowy charakter powiększenia węzłów chłonnych szyjnych, miernie powiększona wątroba i śledziona. Toksoplazmoza ujemna, CMV nisko dodatnie w klasie IgG, EBV ujemne, posiew krwi ujemny. To tyle jeśli chodzi o Naszą wizytę w szpitalu. Po wyjściu zrobiłam mu RTG klatki. Oto opis : "Drobne zagęszczenia miąższu płucnego w dolnych polach obu płuc mogące odpowiadać zmianom zapalnym. Poza tym pola płucne bez zmian naciekowych, wnęki nieznacznie poszerzone, serce w normie, kąty p-żebrowe wolne" To wszystko. Od wczoraj moje dziecko znowu ma gorączkę, tym razem 41,1 stopni co mnie już po prostu przeraża. Oprócz tego pojawiło się coś nowego - wysypka, która moim zdaniem 9lekarz twierdzi, że się mylę) ma ścisły związek z wystąpieniem gorączki ponieważ kiedy pojawia się gorączka- pojawia się wysypka, kiedy gorączka spada, wysypka znika. Wygląda ona jak rumień. Dopiero wczoraj lekarka do której trafiłam przez przypadek zasugerowała mi ziarnicę, zapytała mnie dlaczego nikt przez ten cały czas nie zdecydował się pobrać materiału z węzła do badań. Jestem przerażona, kiedy czytam objawy - wszystko układa mi się w całość. Proszę o rady, każda będzie na pewno pomocna. Dodam, że powiększony węzeł na szyi nie jest bolesny i nie jest "przytwierdzony do podloża" w sensie, że przemieszcza się pod palcami. Wizytę w poradni immunologii klinicznej mamy ustalona na 1 marca, do tego czasu chyba zwariuje z niepokoju! Błagam raz jeszcze i z góry dziękuję. Będę stale monitorowała forumi jeśli będzie taka potrzeba odpowiem na każde pytanie.

Wyniki z lipca i tak są już nieaktualne. Należy teraz zrobić kolejne badania. Skoro tak często zapada i gorączkuje, to musi być tego jakaś przyczyna. Dobrze, że idziecie na wizytę do immunologów. Szkoda, że termin tak odległy (może da się przybliżyć?), bo sytuacja nieciekawa, a i dzieciak się męczy.

Z tym węzłem należy zgłosić się do hematologa na klinice. Wśród nich są specjaliści od układu chłonnego (np. w Krakowie w Klinice Hematologii SU).

Może też szwankować odporność dziecka, więc wizyta u immunologa ważna.

Na razie nie ma co dopisywać objawów występujących u chłopaka do ziarnicy złośliwej. Warto poczekać z denerwowaniem się, a nawet jeśli to ziarnica, to też zachować zimną krew i uśmiech dla dziecka na twarzy:-)

Martwić się nie wolno. Trzeba jednak iść do dwóch specjalistów: hematologa i immunologa.

Pozdrawiam i trzymam kciuki:-)

Aga71

31.01.2011 07:23

Odpowiedz

O 23:42, dnia 2011-01-27 Ewelina26 napisał(-a):

Proszę wszystkich forumowiczów o pomoc. Mam szereg pytań i wątpliwości. Postaram się jak najkrócej opisać sytuację. Mój synek ma 6 lat. Jakieś dwa lata temu zagorączkował nagle bardzo wysoko (do 40 stopni), nie wystąpiły u Niego żadne inne dolegliwości. Lekarz zdiagnozował "trzydniówkę"(nie miał wysypki) i żyliśmy dalej ( gorączki utrzymywały się 3 doby) Za jakiś czas zauważyłam u mojego dziecka powiększony węzeł chłonny na szyi. Kiedy poszliśmy do lekarza, ten stwierdził, że to infekcja (miał zaczerwienione gardło) - przepisał leki i odesłał do domu. Okazało się jednak, że po jakimś czasie węzeł wcale się nie zmniejszał. Później znowu zaczęły pojawiać się gorączki (dokładnie tak samo za każdym razem - do 40 stopni, ciężkie do obniżenia, bez jakichkolwiek innych objawów, mijające po 3, 4 dniach) I tak było co miesiąc. Dokładnie co miesiąc. Lekarze niby się zastanawiali, ale nie bardzo chcieli podejmować jakiekolwiek próby postawienia diagnozy. usłyszałam w końcu, że widocznie taką ma urodę i że z tego wyrośnie. Przyznam szczerze, że nie miałam pojęcia, że to mogłyby być objawy jakiejś poważnej choroby. W lipcu 2010 roku w trakcie trwania kolejnej gorączki trafiliśmy na Odzdiał Zakażny dla dzieci. Zrobili badania. Przepiszę z karty inf. wynik USG :" Pęcherzyk żółciowy prawidłowy, drogi żółciowe nieposzerzone. Wątroba lekko powiększona /wystaje spod łuku ok. 30mm/, jednorodna. Trzustka, śledziona/ w osi dł 75 mm/, obie nerki bez zaburzeń echostruktury. Powiekszonych węzłów chłonnych w jamie brzusznej nie uwidoczniono, Obustronnie na szyi liczne pb. odczynowe węzły chłonne, największe w okolicach podżuchwowych 9 do 30mm długości" Teraz zacytuję część epikryzy : " W badaniach laboratoryjnych miernie podwyższone wskaźniki zapalne ( OB 25, CRP 29,9)prawidłowy poziom LDH i kwasu moczowego. W badaniu USG odczynowy charakter powiększenia węzłów chłonnych szyjnych, miernie powiększona wątroba i śledziona. Toksoplazmoza ujemna, CMV nisko dodatnie w klasie IgG, EBV ujemne, posiew krwi ujemny. To tyle jeśli chodzi o Naszą wizytę w szpitalu. Po wyjściu zrobiłam mu RTG klatki. Oto opis : "Drobne zagęszczenia miąższu płucnego w dolnych polach obu płuc mogące odpowiadać zmianom zapalnym. Poza tym pola płucne bez zmian naciekowych, wnęki nieznacznie poszerzone, serce w normie, kąty p-żebrowe wolne" To wszystko. Od wczoraj moje dziecko znowu ma gorączkę, tym razem 41,1 stopni co mnie już po prostu przeraża. Oprócz tego pojawiło się coś nowego - wysypka, która moim zdaniem 9lekarz twierdzi, że się mylę) ma ścisły związek z wystąpieniem gorączki ponieważ kiedy pojawia się gorączka- pojawia się wysypka, kiedy gorączka spada, wysypka znika. Wygląda ona jak rumień. Dopiero wczoraj lekarka do której trafiłam przez przypadek zasugerowała mi ziarnicę, zapytała mnie dlaczego nikt przez ten cały czas nie zdecydował się pobrać materiału z węzła do badań. Jestem przerażona, kiedy czytam objawy - wszystko układa mi się w całość. Proszę o rady, każda będzie na pewno pomocna. Dodam, że powiększony węzeł na szyi nie jest bolesny i nie jest "przytwierdzony do podloża" w sensie, że przemieszcza się pod palcami. Wizytę w poradni immunologii klinicznej mamy ustalona na 1 marca, do tego czasu chyba zwariuje z niepokoju! Błagam raz jeszcze i z góry dziękuję. Będę stale monitorowała forumi jeśli będzie taka potrzeba odpowiem na każde pytanie.

Witaj,

Moja córeczka miewała takie gorączki do 6 roku życia bez wysypki, może nie było to 40, ale 39 na pewno. Faktycznie były to tzw. 3- dniówki i minęły z wiekiem. To tak w kwestii wysokich temperatur. Niepokojąca jest u was ta cykliczność w niewielkich odstępach czasu. Nie będę się wypowiadała na temat, czy to jest zz, czy nie, bo nie mam pojęcia, ale zalecam szybki kontakt z hematologiem. Wartości CRP i OB są niepokojące. Czy syn miał robione badania w kierunku boreliozy?. Poszłabym jeszcze w tę stronę z badaniami.

Ewelina26

31.01.2011 20:25

Odpowiedz

Dziękuję wszystkim bardzoooo za wypowiedzi! Powiem szczerze, że najbardziej zmartwił mnie wpis Belci. W tym momencie sytuacja wygląda tak - "załatwiłam" sobie wizytę u Ordynator oddziału Dziecięcego. Zbadała go, obejrzała wyniki i powiedziała, że nie mam się co martwić, zz to nie jest. Zapytałam czy w takim razie zrobi mu biopsje, na co Ona odpowiedziała, że nie mam takiej potrzeby! Po raz kolejny Kacper miał zrobiony szereg badań z krwi. Wszystkie są w normie oprócz wskaźników zapalnych. Te znowu są podwyższone, podobno ma również nieco podwyższone wyniki dotyczące układu krzepnięcia. W każdym razie lekarka powiedziała Nam, że w tym momencie dziecko jest zdrowe, więc jest ok. Kazała ewentualnie pokazać się w szpitalu kiedy wystąpi następna gorączka (czyli w/g moich obliczeń za jakieś 3 tyg) Jestem oburzona postawą kolejnego lekarza, który moim zdaniem totalnie lekceważy objawy dziecka. Odpowiadając na pytanie o borelioze - została ona wykluczona ( na podstawie badań) wszystkie inne choroby odzwierzęce również. Teraz sprawa mononukleozy. Kiedy byliśmy w szpitalu okazało się ( lekarze wyczytali z jakiegoś wyniku badania), że Kacper przebył mononukleozę. Zostałam pouczona, że nie mam się czym martwić i że dobrze że ją przebył. Jeśli chodzi o jego obecny stan to gorączka minęła, wysypka zniknęła, narzeka tylko od dwóch dni, że bardzo swędzi go całe ciało (szczególnie ręce i stopy, które nieustannie drapie) Po wysypce nie ma już śladu więc ja naprawdę nie wiem o co chodzi. Jutro poszukam kontaktu z jakimś hematologiem. Niby 1 marca (czyli dzień w którym mamy zjawić się na oddziale Immunologii Klinicznej w Krakowie) już niedługo, ale nie chcę dłużej czekać... Jeszcze raz dziękuję bardzo za wpisy... Nigdy nie korzystałam z tej formy pomocy, ponieważ średnio wierzyłam w bezinteresowną pomoc za pośrednictwem internetu....

anka

31.01.2011 21:20

Odpowiedz

trzymaj sie.skoro nie mozna przyspieszyć tego terminu z 1 marca to musisz uzbroic sie wcierpliwość.chociaz szlak mnie bierze jak słysze o tych terminach.moim zdaniem trzeba zrobić wszystko co jest w naszej mocy zeby pomóc dziecku i rozwiac wszystkie swoje wątpliwości.nawet jeżeli bedziemy dla kogoś upierdliwi i nachalni.no niestety,dzisiaj trzeba walczyć o wszystko.mój Kacper ma "kuleczki"na szyi po dziś dzień.zgrubienia po przerastanych węzłach chłonnych.i mały węzełek za uszkiem.w sumie 3"kuleczki".ale miał biopsję jak tylko to lekarze zobaczyli.powiększają mu się wyrażnie jak złapie jakąś infekcję.a Twój syn ma jakieś zgrubienia,bo nie rozumiem dlaczego nie chca wykonać biopsji.

anka1

31.01.2011 21:29

Odpowiedz

teraz przeczytałam jeszcze raz i doczytałam o tym powiekszonym węzełku na szyi.przepraszam.

zoisyte

01.02.2011 10:07

Odpowiedz

O 21:25, dnia 2011-01-31 Ewelina26 napisał(-a):

Ewelino,

Zrobimy jak to mówi House, "differential diagnosis".

Wszystkie podane przez Ciebie objawy wykluczają chorobę nowotworową węzłów chłonnych, ZZ również. Tak wysoka gorączka sugeruje stan zapalny i postępującą infekcję. Wbrew pozorom wysokość gorączki nie świadczy o powadze problemu. Świadczy to o agresywnym przebiegu choroby,a nowotwory takie nie są. Dokładając do tego wysypkę mamy następujące możliwości: mononukleoza zakaźna, różyczka, odra, angina i jeżeli macie kota w domu to również choroba kociego pazura i toksoplazmoza.

Być może tak się złożyło że przeszedł on kilka chorób na raz, zaczynając od mono. Dzieci w tym wieku nie mają jeszcze w 100% rozwiniętej odporności, a stykając się w zerówce z rówieśnikami łapią wszystko jak leci. Słynne "zahartuje się", bo właśnie tak to działa. MUSI swoje odchorować, żeby potem nie chorować.

Nie szukaj poważnych chorób, jest mnóstwo zwykłych.

Jakby co, pisz na GG 222011 lub maila

Ewelina26

01.02.2011 10:40

Odpowiedz

Piszesz, że objawy podane przeze mnie wykluczają chorobę nowotworową...Hmmm ja nie szukam na siłe zz, uwierz mi. Lekarz u którego byłam z moim dzieckiem zasugerował mi właśnie tę chorobę, stąd też mój wpis. Wszystkie choroby o których napisałeś zostały wykluczone - wszystkie. Lekarze z mojego miasta nie mają już pomysłów i mówią o tym wprost. Nie chce mi się wierzyć, że moje dziecko ma taką urodę, bo o ile zgodziłabym się z tymi gorączkami, to co ma wspólnego "uroda" z powiększeniem wątroby, śledziony i stale podwyższonymi wskaźnikami zapalnymi? Skoro zdecydowałeś się odpisać na mój post (za co dziękuję) i "wykluczyć" poważną chorobę to napisz mi proszę na jakiej podstawie tak właśnie twierdzisz. Dzięki raz jeszcze. Pozdrawiam.

Kolchicyna

01.02.2011 11:43

Odpowiedz
Witaj Ewelina26,
Kiedy były wykonywane po raz ostatni badania: USG jamy brzusznej i obwodowych węzłów chłonnych, RTG KP oraz badania krwi(morfologia z rozmazem, OB, CRP)? Wyniki, które przytaczasz odnoszą się do badań wykonanych w lipcu, czy od tego czasu do dnia dzisiejszego nikt nie zlecił powtórnych badań??
Czy chłopiec był w ogóle konsultowany u hematologa?
Pozdrawiam

Ewelina26

01.02.2011 13:30

Odpowiedz

Wszystkie wyniki, które podałam są z lipca, w poprzednim tygodniu miał tylko zrobioną morfologię bez rozmazu ( w normie), jonogram (w normie), Ob 25, CRP 32, Aspat, Alat w normie, coś z ukł krzepnięcia delikatnie podwyższone (ale dla dzieci podobno są inne normy) Nie było jeszcze konsultacji u hematologa, żaden lekarz nie uznał, że to konieczne.

kolchicyna

02.02.2011 20:04

Odpowiedz
Witam,
Naprawdę nie rozumiem dlaczego lekarz nie włączył w zakres wykonywanego badania badania hematologicznego rozmazu manualnego. Dobrze by było rozszerzyć, również, diagnostykę o badania obrazowe - badanie ultrasonograficzne celem m.in. kontroli wielkości śledziony, wątroby i węzłów chłonnych zlokalizowanych w jamie brzusznej oraz RTG KP. Czy badanie OB i CRP było wykonywane w trakcie rzutu gorączki?

Lewelina26

03.02.2011 07:39

Odpowiedz

Witam.
Rozmaz krwi był robiony w lipcu 2010. Wyniki : Segmenty 39&, Eozynocyty 2&, Bazocyty 1%, Limfocyty 48%, Monocyty 10%. Jeśli chodzi o USG i RTG klatki to miał robione, wyniki napisałam w pierwszym poście. Co dziwne, w karcie informacyjnej w wyniku USG wpisane zostało "Powiększonych węzłów chłonnych w jamie brzusznej nie uwidoczniono" a lekarz, który wykonywał USG mówił mi, że MA węzły powiększone również w brzuchu :/" Nie jarze tego zupełnie. Pierwsze wyniki (pierwszy post) - badania zostały pobrane w trakcie gorączki, badanie kolejne (gdzie wskaźniki zapalne były nadal podwyższone) i RTG klatki(wynik w poście wyżej) miał wykonywane, kiedy był zupełnie zdrowy.

kolchicyna

03.02.2011 09:36

Odpowiedz
Witaj Ewelina26,
Doczytałam się, że pół roku temu miał wykonywane badania obrazowe - należało by je powtórzyć - pozwoliło by to na ocenę tego co się AKTUALNIE dzieję w jamie brzusznej i KP. Jeśli chodzi o obraz krwi, to może się on dynamicznie zmieniać na przestrzeni dni, nie mówiąc o tygodniach czy miesiącach i należało by go ocenić ponownie.
Pozdrawiam

gredarek

03.02.2011 17:28

Odpowiedz
Wszystkie badania z lipca nadają się do kosza i to od dawna. To tylko powtarzam. Ważne jest badanie u immunologa i hematologa. Warto to sobie jakoś od lekarzy u siebie załatwić, wyprosić, wypłakać, wypomstować, wymusić. Może uśmiechem, może inaczej. Nie wiem jak. Różnie lekarze reagują na takie sugestie.
Skoro jedziesz do Krakowa:
warto spróbować doprosić się o konsultację z hematologiem w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie:
http://www.szpitalzdrowia.pl/
Możesz to zrobić telefonicznie kontaktując się ze szpitalem i prosząc, a nie zawadzi przy bytności w Krakowie tam po prostu z dzieckiem podjechać, gdyż w tym szpitalu naprawdę pracują fantastyczni lekarze.
Jeśli chcesz o coś pytać to napisz. Dam Ci maila do siebie.]
Szkoda dziecka. Męczy się, a ty też przeżywasz katusze. Zanim się pojedzie do specjalistów, warto mieć wyniki badań (aktualne)- Morfologia plus RTG kl. piersiowej plus USG jamy brzusznej. Wtedy od razu można coś powiedzieć, a nie będzie trzeba drugi raz jechać do Krakowa na konsultację już z wynikami.
Pozdrawiam wszystkich:-)
Grześ

MamaKasia

11.02.2011 21:10

Odpowiedz
Witajcie, zaglądam tu od jakiegoś czasu i bardzo poruszył mnie wpis Eweliny26. Czytając go jakbym widziała schemat u mojej córeczki. Identycznie z małymi zmianami, u nad gorączki pojawiają się co 2 miesiące i trwają 5,6 dni. Nie chciałam zabierać tu głosu bo nie wierzę, że moja niunia ma nowotwór, ale Wasze miłe wpisy mnie zmobilizowały...muszę się wygadać, bo zwariuję..
Mój skarbik ma 5 lat, wychowuję ją sama, z bonusów od życia oprócz braku ojca dostała padaczkę i astmę, jednak od marca zeszłego roku zaczęły pojawiać się nieokreślone gorączki bez infekcji, mała z miesiąca na miesiąc stawała się coraz słabsza, blada, pod oczkami pojawiły się sińce...żyłyśmy z tym, nawet zaczęłam sobie radzić z gorączką....aż tu nagle w sierpniu bum...zauważyłam, że spuchła jej szyjka - pomyślałam świnka-myliłam się...skierowanie do szpitala zakaźnego jednego potem do drugiego wszystko wykluczone (naprawdę ją przeszukali). Stwierdzili w jednym, że musiała przejść yersinozę więc przeleczyli ją antybiotykiem w tym kierunku. Od sierpnia do grudnia dostała ok 8 - 10 różnych antybiotyków, a węzły podrzuchwowe i szyjne rosły pomalutku...kolejne skoki gorączki, przestała chodzić do przedszkola, bo bardzo się męczyła (w chwili obecnej potrafi funkcjonować ok 5 godzin, potem musi się położyć odpocząć i przesypia następne 4 godziny)...zaczęła narzekać na ból brzuszka i nóżek...w nocy czasem budzi się z krzykiem i muszę je masować, czasem nie chce chodzić bo jej drętwieją...Przez ten czas zaglądałam tu, czytałam...w grudniu okazało się, że ma powiększony węzeł pod paszką - przyjęłam to w miarę spokojnie...po prawie miesięcznym pobycie w szpitalu wyszłyśmy z powiększonym węzłem pod kolejną paszką....pobrano szpik - czysty, rozmaz krwi - ciągle limfocytoza (waha się między 60 - 70 %)w rozmazie limfocyty duże, rozpulchnione.Nastał styczeń, kolejne usg...podrzuchwowe od 29 mm, pachowe ok. 16 mm, pojawiło się nowe znalezisko...pachwinowe po ok 20mm i w brzuszku (ale te wiążę akurat z yersinozą)oraz w ramach bonusu nadobojczykowy...(to była połowa stycznia), kolejne usg wczoraj...podrzuchwowe ponad 33mm, pod paszkami bez zmian,pachwinowe bez zmian, w brzuszku troszkę mniejsze i ten nadobojczykowy..."rozmnożył się" i są już trzy...konsultacja lekarska i....za kolejne 2 tygodnie usg..zmiana podejrzenia (podejrzewali zaburzenia odporności) na..i to trudno mi pisać..zacytuje lekarza: "niepokój budzą te nadobojczykowe, mogą świadczyć o procesie nowotworowym"....wzięłam urlop wychowawczy, bo i tak przez ostatnie pół roku prawie w pracy nie byłam...i nie mogę znaleźć sobie miejsca...nie wierzę, że to będzie rak, pewnie jakieś gówno (przepraszam za słowo), na które nikt nie wpadł..Przepraszam, że zawracam Wam głowę takimi pierdołami, bo są tu ludzie, którzy mają prawdziwe problemy, ale musiałam to wyrzucić z siebie..czuję się bezsilna i bezradna, nie potrafię nawet płakać, nie mogę płakać, nie teraz...

Lewelina26

14.02.2011 08:12

Odpowiedz

MamaKasia - odezwij się do mnie na gg 2101220 lub na meila ewelina.wojcieszek@gmail.com.

ls8d62ACjZz

23.11.2015 02:01

Odpowiedz

no debemos alaorerngs del mal del presidente ay que pedirle a dios por su sanacion como un ser humano normal a todos soy opositor firmante y antichavista pero le pido e dios por el.