Ziarnica.pl
← Wróć do działu Przeszczep
Przeszczep

czy autoprzeszczep jest bolesny?

Autor: iwka0508 • 26.01.2011 14:57 • 11 odpowiedzi

iwka0508

26.01.2011 14:57

Odpowiedz
W marcu mam mieć autoprzeszczep w Warszawie, w poniedziałek zaś ide do szpitala na chemie DEHAP albo ICA,nie wiem jeszcze.
Mam więc pytanie czy ktos mi mógłby napisac jak to dokładnie wygląda?

baldi

26.01.2011 15:16

Odpowiedz
http://www.ziarnica.pl/index.php?tekst=zz_przeszczep
http://www.ziarnica.pl/index.php?tekst=zz_opo_mojabaldi

Madziula- ino

28.01.2011 10:39

Odpowiedz

Baldi a ja mam pytanie do ciebie, miałeś przeszczep???? Wydaje mi sie że jak kiedys czytałam niektóre wątki to coś mi sie przypomina że chyba tak( jak sie mylę to przepraszam), i odnośnie twojego samopoczucie po przeszczepie??? bo nikt mi nie chce dopisać na moje obawy. Nie jestem za czesto na forum i nie znam każdego historii, ponieważ mam ostatnio problem z netem - bezprzewodówkę mam ze słabym zasięgiem i tyle ale niedługo mi się umowa kończy to zmieniam. To odnośnie tego przeszczepu to czy jakieś bóle miałeś??? ból kości albo mięśni, albo wezłów na szyi, pod pachami gdziekolwiek????. Lekarze mnie zbywają, ja nie wiem czy ja jakieś dziwne pytania zadaje czy oni nie znaja na nie odpowiedzi. Mam czekać na pet, a oni myślą ze 2 miechy strachu to tak łatwo przeżyć,no im napewno tak. Ja chciałabym choć wiedzieć że nie odstaje od grupy. wiem każdy ma inne odczucia ale ja chyba takim wyjątkiem od reguły nie jestem. Poprostu boję się. Wiem ze to co napiszę będzie wredne, albo samolubne ale z zazdrościa patrze na twarze ozdrowieńców i na zwykłych ludzi na ulicy. Samo zachorowanie to pech ale pogodziłam sie już z tym, ale to że nie mogę osiagnać tej reemisji to mnie zabija psychicznie. Walczyłam dzielnie, dałam się pokroić, założyć i usunac port bo mi pekła skóra i wyszedł na wierzch. kilka wkóć centralnych. Każde pobranie krwii to minimum 4 wkucia bo nie mam już żył - ale dawałam rade z zaciśniętymi zębami. Ale sił ubywa, ubywa. Boje sie że kiedyś juz podziękuje za leczenie. Sorki za takie smety ale chyba komus musiałam sie wygadać, w domu trzymam pozory bo musze a wewnątrz pekam, pekam. Pozdrówki!!

iwka0508

28.01.2011 13:55

Odpowiedz

O 16:16, dnia 2011-01-26 Baldi napisał(-a):

http://www.ziarnica.pl/index.php?tekst=zz_przeszczep

http://www.ziarnica.pl/index.php?tekst=zz_opo_mojabaldi

baldi

28.01.2011 18:13

Odpowiedz

O 11:39, dnia 2011-01-28 Madziula- ino napisał(-a):

Baldi a ja mam pytanie do ciebie

hejka.

z "tym przeszczepem" to jest tak, że niestety każdy inaczej to przechodzi. opisywałem to w swojej historii ( http://www.ziarnica.pl/index.php?tekst=zz_opo_mojabaldi ), gdy ja przyjechalem na przeszczep to zobaczylem dwie znajome juz po zabiegu - jedna czula sie super dobrze, druga byla ledwo zywa (i po kilkunastu dniach zmarla..). po moim przeszczepie ja pojechalem PKSem do domu, niektorzy wracali na wozkach inwalidzkich. wszystko "zalezy". Ty jak widac ladnie dalas rade, mimo niepowodzen :-)

ja "stosunkowo slabo/niedobrze" czulem sie okolo dwa miesiace po pbsct. bardzo szybko sie meczylem. mimo, ze byl srodek lata, mi bylo bardzo zimno i chodzilem w bluzie z kapturem. czy bolaly mnie miesnie i kosci - niestety moglo tak byc, ale nie pamietam. po leczeniu mam dziury w pamieci :-(

mysle, ze poki nie zlapiesz jakiejs powaznej infekcji (np. zapalenia pluc) - bedziesz z kazdym tygodniem czuc sie lepiej.

I OBY TAK BYLO

baldi

28.01.2011 19:26

Odpowiedz

O 14:55, dnia 2011-01-28 iwka0508 napisał(-a):

czy naprawdę było aż tak strasznie?

chyba nie :-)

da się to przeżyć?

zdecydowanie TAK :)

no skoro ty przeżyłeś to chyba da się, ja mam tylko guz w śródpiersiu 8 cm i jestem po 10 ADVB i nic.

no to bedzie radioterapia.

Mam nadzieje że tam dawali coś od wymiotów co?

daja w kazdym szpitalu, jesli powiesz, ze Cie muli.

ile czasu tak dokładnie byłeś w szpitali w CO w Wawie, na tym przeszczepie?

cala procedura od chemii przedaferezowej, aferezy, chemii przed przeszczepem i przeszczep to jakies dwa miesiace, moze dwa i pol, ale oczywiscie z przerwami. nie jest jakos super-strasznie. da sie przezyc :-)

krisspolonia

29.01.2011 08:20

Odpowiedz

O 15:57, dnia 2011-01-26 iwka0508 napisał(-a):

W marcu mam mieć autoprzeszczep w Warszawie, w poniedziałek zaś ide do szpitala na chemie DEHAP albo ICA,nie wiem jeszcze.

Mam więc pytanie czy ktos mi mógłby napisac jak to dokładnie wygląda?

tak naprawdę poważny problem jest tylko z jedną rzeczą - szpitalnym jedzeniem...

Musisz jakoś we własnym zakresie załatwić sobie dożywianie z "zewnątrz" albo zabrać odpowiedni ekwipunek...

iwka0508

29.01.2011 09:07

Odpowiedz

O 20:26, dnia 2011-01-28 Baldi napisał(-a):

O 14:55, dnia 2011-01-28 iwka0508 napisał(-a):

czy naprawdę było aż tak strasznie?

chyba nie :-)

da się to przeżyć?

zdecydowanie TAK :)

no skoro ty przeżyłeś to chyba da się, ja mam tylko guz w śródpiersiu 8 cm i jestem po 10 ADVB i nic.

no to bedzie radioterapia.

Mam nadzieje że tam dawali coś od wymiotów co?

daja w kazdym szpitalu, jesli powiesz, ze Cie muli.

ile czasu tak dokładnie byłeś w szpitali w CO w Wawie, na tym przeszczepie?

cala procedura od chemii przedaferezowej, aferezy, chemii przed przeszczepem i przeszczep to jakies dwa miesiace, moze dwa i pol, ale oczywiscie z przerwami. nie jest jakos super-strasznie. da sie przezyc :-)

bALDI MAM JESZCZE YTANIE:CZY KTOŚ Z RODZINY MÓGŁ CIE ODWIEDZAĆ?JAKIŚ TV BYŁO?zwariowac tam chyba będzie można.Jestem ciekawa czy ja też bede miała takie odloty, w sumie po 10 ABVD, na drugi dzien byłam na równych nogach i chodziłam wszędzie, fakt że już przy 7 to rzy podawaniu zaczełam wymiotowac ale juz potem nie, może nie będzie aż tak źle co?no i mam włosy na razie ale teraz po tych chemiach co mi dadzą w poniedziałek to polecą one na bank

baldi

29.01.2011 09:35

Odpowiedz

O 10:07, dnia 2011-01-29 iwka0508 napisał(-a):

bALDI MAM JESZCZE YTANIE:CZY KTOŚ Z RODZINY MÓGŁ CIE ODWIEDZAĆ?JAKIŚ TV BYŁO?

tak, ale to "dawne" czasy, moglo sie cos pozmieniac.

jak bylem w izolatce mogla byc ze mna moja mama. u dziewczyny obok - byla z nia 24 / dobe. u mnie nie bylo az takiej potrzeby :-)

co wiecej - w dobie +4 przyjechali do mnie koledzy i pili browarek :-) ja oczywiscie na morfinowych odlotach, wiec niewiele moglem skorzystac. no ale dalo sie.

zakladali na siebie (mama, koledzy) takie beznadziejne fizelinowe fartuchy, ktore rzekomo mialy chronic ich bakterie przed przedostaniem sie do mnie..

zwariowac tam chyba będzie można.

dlatego tez lekarz ocenia czy pacjent nadaje sie do dwu-,trzytygodniowej izolacji ;-)

Jestem ciekawa czy ja też bede miała takie odloty

poza drgawkami i dretwieniem rak raczej zadnych. raczej normalnie funkcjonowalem.

no i mam włosy na razie ale teraz po tych chemiach co mi dadzą w poniedziałek to polecą one na bank

tia, ja tez mialem wlosy po 10 abvd (tzn. w sensie, ze wypadly i zaczely juz odrastac). jak dostalem rano schemat BuCV, to wieczorem wszystkie wlosy zostawilem w umywalce i tyle je widzialem :D

pozdrawiam serdecznie. nie boj zaby. da sie przezyc ;-)

magda

15.03.2011 10:18

Odpowiedz

O 15:57, dnia 2011-01-26 iwka0508 napisał(-a):

W marcu mam mieć autoprzeszczep w Warszawie, w poniedziałek zaś ide do szpitala na chemie DEHAP albo ICA,nie wiem jeszcze.

Mam więc pytanie czy ktos mi mógłby napisac jak to dokładnie wygląda?

Iwka jeśli jeszcze nie jesteś na tym przeszczepie daj znać ja też za pare dni idę na przeszczep do Warszawy.

iwka0508

15.03.2011 12:32

Odpowiedz

O 11:18, dnia 2011-03-15 magda napisał(-a):

O 15:57, dnia 2011-01-26 iwka0508 napisał(-a):

W marcu mam mieć autoprzeszczep w Warszawie, w poniedziałek zaś ide do szpitala na chemie DEHAP albo ICA,nie wiem jeszcze.

Mam więc pytanie czy ktos mi mógłby napisac jak to dokładnie wygląda?

Iwka jeśli jeszcze nie jesteś na tym przeszczepie daj znać ja też za pare dni idę na przeszczep do Warszawy.

Witam! no niestety nie jestem jeszcze na przeszczepie, djametralnie zmieniło się moje leczenie, ale autoprzeszczep w planach jak najbardziej. Teraz dobijam się do CO W-wy, bo na 17 .03 mam być tam w szpitalu a muszę przecież kolejkę dzwonić i rezerwować, chory system.

magda

15.03.2011 18:36

Odpowiedz

hmm to dziwne mnie zawsze lekarz zapisywał i poprostu dzień przed pójściem do szpitala dzwoniłam poprostu czy jest wolne miejsce.