Ziarnica.pl
← Wróć do działu Chemioterapia
Chemioterapia

popalony przełyk

Autor: basia • 12.01.2011 13:10 • 7 odpowiedzi

basia

12.01.2011 13:10

Odpowiedz

mój tata jest tydzień po chemii,ma popalony przełyk,nie może jeść ani pić,jadł ostatnio wczoraj śniadanie a dziś nie chcę nawet mleka,nie ma siły wyjść do łazienki nawet nie może się sam podnieść

baldi

12.01.2011 14:39

Odpowiedz

kisiel jego nowym przyjacielem powinien zostać.

basia

12.01.2011 19:16

Odpowiedz

O 15:39, dnia 2011-01-12 Baldi napisał(-a):

kisiel jego nowym przyjacielem powinien zostać.

niestety nawet kiślu nie dałby rady zjeść,właśnie dostał kroplówki w domu

damian94

12.01.2011 22:50

Odpowiedz

Ja po jednej z chemii miałem taki sam problem ,i pojechałem z tego powodu do szpitala bo gdy cokolwiek przełykałem to łzy mi leciały z bólu... i zostałem tam na parę dni , podali mi kroplówkę

basia

15.01.2011 19:43

Odpowiedz

O 23:50, dnia 2011-01-12 Damian94 napisał(-a):

Ja po jednej z chemii miałem taki sam problem ,i pojechałem z tego powodu do szpitala bo gdy cokolwiek przełykałem to łzy mi leciały z bólu... i zostałem tam na parę dni , podali mi kroplówkę

Tata już nie je 5 dzień,prawie wcale nie pije,całe dnie i noce śpi,męczy się i jęczy...nie wiem jak mogę mu pomóc,tylko czuwam całe noce

damian94

17.01.2011 21:40

Odpowiedz

naprawdę tak trudno udać się do szpitala?

basia

07.02.2011 18:59

Odpowiedz

O 22:40, dnia 2011-01-17 Damian94 napisał(-a):

naprawdę tak trudno udać się do szpitala?

Nie wcale nie,ale my nie chcieliśmy,lekarze powiedzieli że nie ma już ratunku,tylko opieka paliatywna chcieliśmy być razem z nim do końca i tak było byliśmy przy nim gdy umierał..tata zmarł 17.01.2011 godz 17.45

Aga71

08.02.2011 09:59

Odpowiedz

O 19:59, dnia 2011-02-07 basia napisał(-a):

O 22:40, dnia 2011-01-17 Damian94 napisał(-a):

naprawdę tak trudno udać się do szpitala?

Nie wcale nie,ale my nie chcieliśmy,lekarze powiedzieli że nie ma już ratunku,tylko opieka paliatywna chcieliśmy być razem z nim do końca i tak było byliśmy przy nim gdy umierał..tata zmarł 17.01.2011 godz 17.45

[*] pokój jego duszy...