drodor
06.01.2011 22:21
i mam wielkie obawy, że i Jemu może się coś "przypałętać".
Moje dzieci są oczywiście pod stałą kontrolą poradni hem.-onkol. Lekarze twierdzą, że to niemożliwe, żeby rodzeństwo było narażone na podobne zachorowanie, ale ja czytałam, że takie niebezpieczeństwo istnieje (3-4%). Czy coś takiego się gdzieś w Polsce wydarzyło?