Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Jazda na lodzie, czyli ICE z R + lekkie marudzenie

Autor: kodi • 05.01.2011 02:37 • 1 odpowiedzi

kodi

05.01.2011 02:37

Odpowiedz
Wróciłem właśnie ze szpitala. Pozwólcie, że pomarudzę trochę. Leczę się w Galway w Irlandii. Miał być taki standardowy Hodgkin, że aż nudny. Z perspektywy czasu patrząc to wyszło mi, że ABVD może i jest dobrym wyborem, ale nie wtedy jak obcy w klacie ma ponad kilo wagi. Sześcioma cyklami zmniejszyli go do stanu z kwietnia - 6cm, 60g wagi. Ostatni PET wyszedł źle - ponad 20SUV w klacie, aktywność w kręgosłupie. Na szczęście ktoś dopatrzył się, że miałem wtedy gorączkę. Po paru dyskusjach stwierdzili, że jednak nie mam przerzutów i tylko nadal masę podstawową w klacie. Na wszelki wypadek - druga biopsja chirurgiczna. Ten sam chirurg co poprzednio, naprawdę świetny lekarz. Pełne zaufanie. Zarówno przed pierwszą jak i teraz pół-żartem poprosiłem, zeby po prostu wykroił badziewie i tyle. Tym razem jednak przyszedł po zabiegu i mówi, że próbował wziąć jak największą próbkę, ale obcy się mocno do aorty przystawił. Wyciął ponad jedną trzecią. I mi opowiada jaka była jazda z dojściem do tego miejsca co chciał. A mi się banan na twarzy pojawia. Lekarz się na mnie lekko zdziwiony patrzy, no to mu tłumaczę, że "Panie doktorze, Pana problemy ze znalezieniem tego to dla mnie tylko dobre wieści". Pomyślał, uśmiechnął się. Przypomniało mu się, jak za pierwszym razem praktycznie paluchem przez żebra macał obcego. Tym razem przepraszał, że musiał dwa razy przez żebra ciąć. Tak, jest dużo mniejsze. Przy okazji okazało się, że morfina na mnie nie działa przeciwbólowo. Z innych przeciwbólowych mieli ibuprofen, paracetamol oraz tramadol (na który jestem uczulony). Więc miałem dwa dni jak po kopnięciu konia (nie polecam). Mój hematolog przyszedł, stwierdził, że histopatolog jest zadowolony i standardowo wyślą do 2 laboratoriów do badania. Materiału jest dosyć. No i od słowa do słowa też przyznał, że ABVD zrobiło u mnie dużo dobrego, ale to nie to. Jeśli się potwierdzą znaczniki CD19 i CD20 jak poprzednio, to jedziemy 2 cykle ICE z Rituximabem, PET, dodatkowy cykl R-ICE i decyzja, czy robimy przeszczep, czy nie. Ale komórki pobieramy tak czy siak. Temat Beaocoppa nagle jakoś ucichł. Jak dobrze pójdzie, to na urodziny - 16.01 - dostanę prezent, który mnie wyleczy. I tego się właśnie trzymam.

PS. W tym wątku będę chciał opisać wrażenia z ICE'a - stąd tytuł wątku

kodi

19.02.2011 03:10

Odpowiedz

No i miał być opis wrażeń, ja tu w połowie drugiego cyklu i ani słowa. Więc same wlewy zniosłem dosyć ciężko - praktycznie wstawałem z łóżka tylko na załatwienie potrzeb (co jakąś godzinę). Podczas pierwszego cyklu chudłem ponad kilo dziennie. Tak mniej więcej do 6 dnia, czyli do momentu wypisania ze szpitala. Moją lepszą połówkę coś tknęło i jak kolega mnie przywoził do domu, to w międzyczasie schabowe usmażyła. Jakoś tak wyszło, że zjadłem 4 i poszedłem spać. Obudziłem się jak nowo narodzony i wściekle głodny. Tego dnia zjadłem 14 schaboszczaków. Zastrzyki wzmacniające - oj bolało. Kto brał to wie. I znowu zaskoczenie lekarzy - 12 dnia 40 tysięcy białych ciałek krwi. Za dużo "wzmacniaczy" się okazało. Na drugi wlew - eksperyment. Do szpitala wziąłem po 2-3 schabowe na dzień. Nawet jak mnie jedzenie odrzucało - jadłem. 4 dnia lekarz przyszedł, popatrzył na mnie, na wyniki badań krwi. Poza lekkim spadkiem hemoglobiny - nic. Wypisali mnie do domu. Moja Pani, bez pytania się, kupiła kilka kilo schabu, wołowinkę i narobiła schaboszczaków, zrazów itp. Od lekarza dostaję tylko zdziwione komentarze. Białe ciałka nie chcą opaść - cały czas 4.3 tysiąca. "Co myśmy Ci wodę podali, czy co?". No to odpowiadam, że niech doktor na mój łysy czerep się spojrzy. Pojawił się za to nieprzyjemny skutek uboczny - dziury w pamięci. Ale nie takie "chemo-brain", tylko po prostu nie pamiętam rzeczy z dnia poprzedniego. Muszę sobie pisać. W klacie nie czuję już, żeby cokolwiek zostało. Za 2 tygodnie PET więc zobaczymy, czy mam rację. Jeśli ktoś się boi ICE'a - nie ma sensu. Chemia jak chemia. To tylko ma wyleczyć.