Ide na beaccop ... przyznam że boję się strasznie.
Jestem po ABVD, która była dla mnie dość ciężka, rzyganie i ból przy ostatniej kroplówce.
Teraz mam info że beaccop jest mocniejsza ... więc jak to wogóle można wytrzymać?! Podobno trwa to po kilkanaście godzin?
Proszę opowiedzcie coś w tym temacie, na co mam się przygotowywać.
INES
kochana dokładnie miesiąc temu miałam taki sam dylemat i tez bardzo się obawiałam... ABVD znosiłam bardzo źle, skończyłam ja we wrześniu 2010 a w październiku kolejny węzeł wyskoczył.
Jestem w trakcie 2 beacoppu. Leżę w klinice i bardzo dobrze się czuję, beacoop jest mocny, daje kopa...ale ja nie mam takich skutków ubocznych jak po ABVD. Czuje się bardzo dobrze, wyniki mam dobre, nie wymiotuję, mam smak do jedzenia nie bolą mnie żyły. W moim ośrodku leczenie odbywa się przez 8 dni. 1,2,3 dzień wlewiki w żyły plus tablety...,4,5,6,7 tablety, 8 dzień w żyłkę zastrzyk w dupkę zastrzyk i do domku:-)
Jesli masz jakieś pytania napisz na gg. Mój numer jest w moim blogu.
Nie bój się, jest naprawdę dobrze:-)...moim zdaniem znacznie lepiej. A skutki leczenia już były widoczne po 1 cyklu.