Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

sine pręgi na ciele przy abvd pomocy!!!

Autor: ewela17098 • 20.12.2010 14:55 • 7 odpowiedzi

ewela17098

20.12.2010 14:55

Odpowiedz
hej mam pytanie czy komus podczas chemii wyskoczyly sine pregi na ciele???ja wczoraj po kapieli zauwazylam na swoich lopatkach sine pregi takie jakby ktos mnie "mocno podrapal" o czym to moze swiadczyc??czy to jakas reakcja alergiczna na chemie???czy ktos mial podobny problem???do tego nie spie 4 dzien poniewaz od jakiegos czasu mecza mnie "nocne poty" co pol/godzine budze sie zlana potem a nastepnie mam dreszcze...fale goraca z zimnymi... i tak przez cala noc...masakra bo ile tak mozna wytrzymac i nie spac...jest jakis sposob zeby temu zaradzic???czy ktos mial podobne problemy???
nie wiem juz o co tu chodzi jestem po 4 wlewie i zamiast czuc sie lepiej to jest coraz gorzej...pomozcie ;(((

baldi

20.12.2010 16:18

Odpowiedz
hejka,

jezeli te pregi sa wzdluz zyl, to wlasnie je stracilas ;-)
nie przejmuj sie, nie Ty pierwsza i nie Ty ostatnia.
wolniej puszczaj chemie, mniej ich stracisz.

jezeli przebarwienia na skorze nie sa wzdluz zyl - jest to "normalny" efekt uboczny chemioterapii.

zmiany *raczej* nie zostana wchloniete (no dobra, u mnie nie znikly, jak bylo u innych?).

Paulus77

21.12.2010 12:22

Odpowiedz

O 15:55, dnia 2010-12-20 ewela17098 napisał(-a):

nie wiem juz o co tu chodzi jestem po 4 wlewie i zamiast czuc sie lepiej to jest coraz gorzej...pomozcie ;(((

Co do przebarwien to jak napisal Baldi, moge dodac, ze u mnie pojawilo sie jedno na rece ale zniknelo. Skoki temperatury wystepowaly i u mnie po wlewach ABVD ale nie do tego stopnia.

Z tego co wiem to jeden z lekow wchodzacych w sklad progrmu dziala bezposrednio na wezly chlonne a one reguluja poziom plynow ustrojowych oraz temperature ciala wiec atakowane moga pewnie dziwnie reagowac ale jak ze wszystkim, takie rzeczy trzeba zglaszac lekarzowi, wszelkie opinie forumowe nalezy traktowac z przymruzeniem oka ;)

Paulus77

21.12.2010 12:23

Odpowiedz

O 15:55, dnia 2010-12-20 ewela17098 napisał(-a):

nie wiem juz o co tu chodzi jestem po 4 wlewie i zamiast czuc sie lepiej to jest coraz gorzej...pomozcie ;(((

Co do przebarwien to jak napisal Baldi, moge dodac, ze u mnie pojawilo sie jedno na rece ale zniknelo. Skoki temperatury wystepowaly i u mnie po wlewach ABVD ale nie do tego stopnia.

Z tego co wiem to jeden z lekow wchodzacych w sklad progrmu dziala bezposrednio na wezly chlonne a uklad limfatyczny reguluje poziom plynow ustrojowych oraz temperature ciala wiec atakowany moze pewnie dziwnie reagowac ale jak ze wszystkim, takie rzeczy trzeba zglaszac lekarzowi, wszelkie opinie forumowe nalezy traktowac z przymruzeniem oka ;)

karol23

21.12.2010 18:02

Odpowiedz

Jeżeli chodzi o silne poty i dreszcze to to też przerabiałem,ale przed chemią wtedy jeszcze nie byłem zdiagnozowany.Trwało to kilka miesięcy ale po paru chemiach wszystko ustąpiło bezpowrotnie.

joanna

22.12.2010 09:08

Odpowiedz

Pręgi na ramionach zostaly mi po leczeniu a hematolog stwierdzila, ze to norma i nie znikną już:(Ja rownież pocilam się po chemii ( a scislej juz po leczeniu , kiedy czekalam na radio). Bylo to związane chyba ze zmianami hormonalnymi, bo mam tak do dzis (4,5 roku w remisji). Z tym, ze teraz to są na pewno zmiany hormonalne (scislej menopauza). Wlasnie konsultuję branie plastrow hormonalnych, bo mam dosc potow i nocnych i dziennych.

anna

22.12.2010 12:49

Odpowiedz

Hej ja też mam takie pręgi na plecach i troszkę na nogach pojawiły się one po 5 wlewie na początku miały taki czerwony kolor wyglądało to tak jak bym się podrapała...lekarz powiedział mi że to chemia tak może działać na skórę...teraz te pręgi zrobiły mi się ciemne wygląda jak by się powoli goiły...Podaje Ci moje gg możemy sobie częściej pisać 23830390 często jestem na gg...ja jestem już po 11 wlewie a mam mieć 16 czyli 8 cykli...Pozdrawiam.Nie martw się.

netoperkaaa

22.12.2010 16:56

Odpowiedz

ja mam pręgi na szyi, plecach, brzuchu i nogach;/ z tego co wiem to są one po bleomecynie niektóre schodzą niektóre nie. to nic groźnego, nie martw się:)