W ogle to uwaga na znachorów i "cudowne" terapie. Ostatnio nawet było głośno o pewnej sprawie, gdzie znachor przyczynił się do śmierci dziecka... Tamte linki nie działają, zacytowałam część artykułów, a coś innego podrzucę :
http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/uzdrowiciele-czy-zabojcy
"Zawsze znajdą się jednak osoby, które uwierzą w magiczną moc vilcacory, amigdaliny czy innego specyfiku. Zwłaszcza jeśli zostaną namówione do jego zakupu w szpitalu onkologicznym. Doskonale zdają sobie z tego sprawę naciągacze i oszuści, którzy wtapiają się w tłum pacjentów czekających przed gabinetem lekarza. Są bardzo rozmowni, chętnie opowiadają o zwycięskiej walce z chorobą, po czym proponują sprzedaż środka, dzięki któremu rzekomo udało im się z niej wyzwolić."
Jem od lat pestki moreli które miały rzekomo truć kwasem pruskim - cyjankiem .Pestki są tanie .Poza tym cyjanek uwalnia się tylko w zetknieciu z chorą -anormalna czytaj rakową kom.Na zdrową kom.nie działa w ogole .Jem od 5 lat 35 pestek i zeyje -jestem okazem zdrowia .Mialam raka złośliwego - nie skorzystałam z chemii ani naswiatlania mimo nachalnym namowom lekarzy ,Powiedzialam nie .Wybralaam zycie ! I zyje .