radek
03.12.2010 10:15
Witajcie,
Chciałbym prosić Was o poradę.
22/11 lekarz rodzinna zauważyla u mnie powiększone węzły chłonne, do lekarza udałem się z powodu uporczywego swędzenia, którego początki sięgają nawet 2lata wstecz.Zaden z dermatogogów ani aregloglogów, do których chodziłem wcześniej nie pomógł mi.
zrobione wcześniej wyniki krwi były niepokojące,
zelażo 39.1ug/dl
CRP 4,23 mg/dl
Kolejne wyniki krwi wyszły ponoć lepiej:OB 11
Zrobiono mi szybko badania USG ( które wykozało jeden większy węszeł po stronie lewej oraz mniejszy po stronie prawej, w jamie brzusznej nie zauwarzono nic niepokojacego), badanie RTG klatki piersiowej ( z uwagą "cień sródpierśia powiększony o pocyklicznym zarysie"- co to znaczy??? )
Od razu dostałem od lekarza rodzinnego skierowanie do poradni onkologiczniej w Warszawie na Ursynowie. Tam powiedziano mi że muszę zrobić biopsję. Zgłosiłem się do porodani onkologicznej w moich rodzinnych Siedlcach, gdzie lekarz szybko rozpoznał u mnie zz i skierował mnie na oddział chirurgii ogólnej na wycięcie węzła chłonnego w szyi. Węzeł wycięto mi 29/11, w następnym dniu opuściłem szpital. Ponoć węzeł był duży i mam cos jeszcze w śrópiersiu.
Teraz czekam na wyniki biopsji, ponoć czeka się nawet ponad miesiąc, ale mam nadzieję że będzie szybciej.
Wszystko to jednak składa mi się w jedną całość, czytając wasze historie. Mam nadzieję że nic mi nie wyjdzie, ale jednak chce się przygotowac złą opcję.
Proszę Was o poradę:
1) czy mogę teraz zrobić coś poza czekaniem na wyniki biopsji, przeprowadzić prywatnie jakieś dodatkowe badania, np. TK, ewentualnie jakieś inne aby było szybciej
2) czy jeśli potwierdzi się zz to starać się koniecznie leczyć w CO w Warszawie niż w moim rodzinnym mieście ???
3) dodatkowe pytanie - czy w trakcie chemioterapii jest mozliwa normalna praca? czy jednak trzeba o tym zapomnieć.
Pozdrawiam wszystkich i czekam na odpowiedzi czy to na forum lub na mój e-mail radoslaw@wp.pl
Chciałbym prosić Was o poradę.
22/11 lekarz rodzinna zauważyla u mnie powiększone węzły chłonne, do lekarza udałem się z powodu uporczywego swędzenia, którego początki sięgają nawet 2lata wstecz.Zaden z dermatogogów ani aregloglogów, do których chodziłem wcześniej nie pomógł mi.
zrobione wcześniej wyniki krwi były niepokojące,
zelażo 39.1ug/dl
CRP 4,23 mg/dl
Kolejne wyniki krwi wyszły ponoć lepiej:OB 11
Zrobiono mi szybko badania USG ( które wykozało jeden większy węszeł po stronie lewej oraz mniejszy po stronie prawej, w jamie brzusznej nie zauwarzono nic niepokojacego), badanie RTG klatki piersiowej ( z uwagą "cień sródpierśia powiększony o pocyklicznym zarysie"- co to znaczy??? )
Od razu dostałem od lekarza rodzinnego skierowanie do poradni onkologiczniej w Warszawie na Ursynowie. Tam powiedziano mi że muszę zrobić biopsję. Zgłosiłem się do porodani onkologicznej w moich rodzinnych Siedlcach, gdzie lekarz szybko rozpoznał u mnie zz i skierował mnie na oddział chirurgii ogólnej na wycięcie węzła chłonnego w szyi. Węzeł wycięto mi 29/11, w następnym dniu opuściłem szpital. Ponoć węzeł był duży i mam cos jeszcze w śrópiersiu.
Teraz czekam na wyniki biopsji, ponoć czeka się nawet ponad miesiąc, ale mam nadzieję że będzie szybciej.
Wszystko to jednak składa mi się w jedną całość, czytając wasze historie. Mam nadzieję że nic mi nie wyjdzie, ale jednak chce się przygotowac złą opcję.
Proszę Was o poradę:
1) czy mogę teraz zrobić coś poza czekaniem na wyniki biopsji, przeprowadzić prywatnie jakieś dodatkowe badania, np. TK, ewentualnie jakieś inne aby było szybciej
2) czy jeśli potwierdzi się zz to starać się koniecznie leczyć w CO w Warszawie niż w moim rodzinnym mieście ???
3) dodatkowe pytanie - czy w trakcie chemioterapii jest mozliwa normalna praca? czy jednak trzeba o tym zapomnieć.
Pozdrawiam wszystkich i czekam na odpowiedzi czy to na forum lub na mój e-mail radoslaw@wp.pl