Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

dałam się spławić ..

Autor: ankaanka • 26.11.2010 16:57 • 9 odpowiedzi

ankaanka

26.11.2010 16:57

Odpowiedz
tak tylko się żale na naszą służbę zdrowia :( Poszłam w środę na pobranie węzła chłonnego z takim usg (http://ziarnica.pl/index.php?tekst=forum&idforum=8&akcja=showthread&num=25422 ) . Chirurg macał i macał , zrobił usg - węzły małe - zabrał mnie na konsultację - drugie usg, wszystkie węzły prawidłowe, do 9mm poza konglomeratem w pachwinie do 15mm, ale prawidłowy przepływ i struktura. Myślę sobie, że tylko się cieszyć :) Wypis - zdyskwalifikowana - regresja, zalecono kontrole usg za dwa tygodnie. Koleżanki z pracy trochę mnie zjechały, że tak łatwo odpuściłam. No i tak zasiały ziarno niepewności, poszłam więc dziś na badanie usg. Szczęście miałam bo trafiłam na skrupulatną panią doktor, każdy węzełek ma swoje zdjęcie, a opis jest następujący:
"W okolicach kątów żuchwy widoczne pojedyncze w-ch o zatartej echostrukturze , bez zaznaczonych wnęk, w całości hypoechogeniczne, po stronie prawej o wym. 26x7m po lewej 20x6mm i 15x5mm. Pozostałe węzły mają prawidłowy kształt i zachowaną echostrukturę. W okolicy podbródkowej po str. prawej drobny węzeł ok. 7x3mm, podżuchwowe o wymiarach ok 14x8mm. W obu dołach pachowych po kilka prawidłowych węzłów chłonnych , największy o rozmiarze ok. 12x6mm, 13x5, 15x3mm. W górnej przyśrodkowej części ramienia prawego drobny węzeł chłonny podskórny - ok 6x3mm. W pachwinach po kilka węzłów chłonnych o wym. ok 10x4mm, 13x4mm i 21x5mm po prawej stronie i ok 14x3mm i 8x4mm po stronie lewej" .
Pojechałam z wynikiem od razu na oddział. Szczęście miałam, że udało mi się złapać 'mojego' chirurga. Nie potrafił wytłumaczyć dlaczego u nich te węzły nie wyszły ;/ ponoć sprzęt maja bardzo dobry. I znów zapis na zabieg, i kolejne 14 dni trzeba odczekać bo nasz wspaniały nfz inaczej nie zrefunduje, ech płakać mi się chce :( nerwicy normalnie się jakiejś nabawię niedługo. I teraz tylko nie wiem, czy to celowe było czy faktycznie może ktoś nie potrafił tych węzłów znaleźć.

rainbow

26.11.2010 21:54

Odpowiedz

O 17:57, dnia 2010-11-26 Ankaanka napisał(-a):

tak tylko się żale na naszą służbę zdrowia :( Poszłam w środę na pobranie węzła chłonnego z takim usg (http://ziarnica.pl/index.php?tekst=forum&idforum=8&akcja=showthread&num=25422 ) . Chirurg macał i macał , zrobił usg - węzły małe - zabrał mnie na konsultację - drugie usg, wszystkie węzły prawidłowe, do 9mm poza konglomeratem w pachwinie do 15mm, ale prawidłowy przepływ i struktura. Myślę sobie, że tylko się cieszyć :) Wypis - zdyskwalifikowana - regresja, zalecono kontrole usg za dwa tygodnie. Koleżanki z pracy trochę mnie zjechały, że tak łatwo odpuściłam. No i tak zasiały ziarno niepewności, poszłam więc dziś na badanie usg. Szczęście miałam bo trafiłam na skrupulatną panią doktor, każdy węzełek ma swoje zdjęcie, a opis jest następujący:

"W okolicach kątów żuchwy widoczne pojedyncze w-ch o zatartej echostrukturze , bez zaznaczonych wnęk, w całości hypoechogeniczne, po stronie prawej o wym. 26x7m po lewej 20x6mm i 15x5mm. Pozostałe węzły mają prawidłowy kształt i zachowaną echostrukturę. W okolicy podbródkowej po str. prawej drobny węzeł ok. 7x3mm, podżuchwowe o wymiarach ok 14x8mm. W obu dołach pachowych po kilka prawidłowych węzłów chłonnych , największy o rozmiarze ok. 12x6mm, 13x5, 15x3mm. W górnej przyśrodkowej części ramienia prawego drobny węzeł chłonny podskórny - ok 6x3mm. W pachwinach po kilka węzłów chłonnych o wym. ok 10x4mm, 13x4mm i 21x5mm po prawej stronie i ok 14x3mm i 8x4mm po stronie lewej" .

Pojechałam z wynikiem od razu na oddział. Szczęście miałam, że udało mi się złapać 'mojego' chirurga. Nie potrafił wytłumaczyć dlaczego u nich te węzły nie wyszły ;/ ponoć sprzęt maja bardzo dobry. I znów zapis na zabieg, i kolejne 14 dni trzeba odczekać bo nasz wspaniały nfz inaczej nie zrefunduje, ech płakać mi się chce :( nerwicy normalnie się jakiejś nabawię niedługo. I teraz tylko nie wiem, czy to celowe było czy faktycznie może ktoś nie potrafił tych węzłów znaleźć.

ale trzeba przyznać że pani doktor to skrupulatna faktycznie była :) opisała chyba wszystkie węzły, które widziała. nawet te malusie i w jak najlepszym porządku :) i bądź tu mądry. jedni olewają, drudzy przesadzają... ech. wychodzi na to, że każde badanie powinniśmy konsultować bo coś czego jeden nie widzi lub wydaje mu się ok., drugi może zobaczyć i uznać za podejrzane. aż strach się bać

ankaanka

16.12.2010 20:51

Odpowiedz

tak , mogę chyba z czystym sumieniem polecić panią doktor jak by ktoś potrzebował(wawa). Jutro drugie podejście do pobrania. Trochę się niepokoję. Nie samym zabiegiem czy ew. chorobą bo o tym już w ogóle przestałam myśleć, tylko tym że znów trafię na jakiegoś cudownego doktora który powie mi, że wszystko ok, dostanę wypis, pójdę sprawdzić prywatnie i węzły będą jak były ;/

ankaanka

09.01.2011 20:35

Odpowiedz
I już po. Węzeł udało się pobrać, przesympatyczny pan chirurg zrobił co do niego należało. Pobrał węzeł głęboki szyjny.
Dopiero w ten czwartek miałam wyniki do odbioru. Po łacinie coś w stylu chronica reactiva a że już sie oczytałam wcześniej to wiem że odczynowe więc z bananem na twarzy wracam do pracy. Idąc czytam wszystko co tam napisane, bo coś poniżej też po łacinie napisane ale to już ponad moje siły. Patrze wyżej, opis makroskopowy i miejsce pobrania. A tam węzeł podżuchwowy + węzeł podobojczykowy. Hm.. dumam jak to możliwe, macam się, przecież bym to zauważyła. Czytam dalej, data pobrania 20.12 (pobierany miałam 17.12) Myślę o co biega ? Może BAC zrobili.. tylko dlaczego nic mi o tym nie mówili. Wracam więc do sekretariatu, mówię kobicie co i jak , a ona tak duma, że może od szyi zeszli tam i pobrali. A data pobrania to ponoć data w której węzeł trafił na patomorfologie. Stanęło na tym że musze poczekać aż chirurg który mnie operował znajdzie chwilę żeby ze mną pogadać. No i jak już się ze mną spotkał to przyznał od razu, że to pomyłka i że nie był pobrany podobojczykowy. Ten drugi mógł być sklejony z tym dużym dlatego opis histopatologiczny mówi o dwóch węzłach. Zabrał mi opis badania i powiedział, że zadzwonią jak będzie poprawiony. I bądź tu człowieku mądry. Zapewniają mnie, że ten wynik jest mój tylko w opisie miejsca jest błąd. Trzeba wierzyć, ale niesmak po moich wszystkich przejściach z tym szpitalem pozostanie :(
Cieszę się, że wyszły odczynowe :)

Dagmara

09.01.2011 21:06

Odpowiedz

O 21:35, dnia 2011-01-09 ankaanka napisał(-a):

I już po. Węzeł udało się pobrać, przesympatyczny pan chirurg zrobił co do niego należało. Pobrał węzeł głęboki szyjny.

Dopiero w ten czwartek miałam wyniki do odbioru. Po łacinie coś w stylu chronica reactiva a że już sie oczytałam wcześniej to wiem że odczynowe więc z bananem na twarzy wracam do pracy. Idąc czytam wszystko co tam napisane, bo coś poniżej też po łacinie napisane ale to już ponad moje siły. Patrze wyżej, opis makroskopowy i miejsce pobrania. A tam węzeł podżuchwowy + węzeł podobojczykowy. Hm.. dumam jak to możliwe, macam się, przecież bym to zauważyła. Czytam dalej, data pobrania 20.12 (pobierany miałam 17.12) Myślę o co biega ? Może BAC zrobili.. tylko dlaczego nic mi o tym nie mówili. Wracam więc do sekretariatu, mówię kobicie co i jak , a ona tak duma, że może od szyi zeszli tam i pobrali. A data pobrania to ponoć data w której węzeł trafił na patomorfologie. Stanęło na tym że musze poczekać aż chirurg który mnie operował znajdzie chwilę żeby ze mną pogadać. No i jak już się ze mną spotkał to przyznał od razu, że to pomyłka i że nie był pobrany podobojczykowy. Ten drugi mógł być sklejony z tym dużym dlatego opis histopatologiczny mówi o dwóch węzłach. Zabrał mi opis badania i powiedział, że zadzwonią jak będzie poprawiony. I bądź tu człowieku mądry. Zapewniają mnie, że ten wynik jest mój tylko w opisie miejsca jest błąd. Trzeba wierzyć, ale niesmak po moich wszystkich przejściach z tym szpitalem pozostanie :(

Cieszę się, że wyszły odczynowe :)

Cho.... jasna brakuje mi słów, jak można robić pomyłki w takich ważnych sprawach ps. gratuluje odczynowych :)

ankaanka

10.01.2011 14:18

Odpowiedz

też mnie to zastanawia czy często tak mają czy to po prostu ja ma zawsze takie szczęście :) Bloczki pobiorę, żeby pokazać znajomej patomorfolog i żeby postawić kropkę nad i.

ankaanka

12.01.2011 15:41

Odpowiedz
mam wreszcie wynik w ręku :)
materiał o wym. 2,5x1x1cm, na przekrojach wyraźne blade, guzkowate ogniska o śr. do 0,3cm - rozpoznanie mikroskopowe : Lymphonodulitis chronica reactiva + malutki węzełek 0,3cm który był przyklejony ale zbyt mały do badania.
Teraz czeka mnie 30 dniowe leczenie antybiotykiem żeby zwalczyć infekcję która powoduje powiększanie węzłów i gorączkę.
I tak kończę swoją przygodę z waszym forum, dziękuje za rady i dobre słowo. Chowajcie się zdrowo ;)

ania35

15.01.2011 08:19

Odpowiedz

Witam cie..czy moglabys mi przeslac na maila kontakt do tej pani od usg, jestem z wawy...jak rowniez gdzie chodzilas do onkologa?

dzieki

ania

Michalina

18.01.2011 07:13

Odpowiedz

O 09:19, dnia 2011-01-15 ania35 napisał(-a):

Witam cie..czy moglabys mi przeslac na maila kontakt do tej pani od usg, jestem z wawy...jak rowniez gdzie chodzilas do onkologa?

dzieki

ania

Jeżeli dobrze rozumiem to mamy tu przypadek pobrania węzłów hypoechogenicznych i to całkiem sporych które okazały się odczynowe czy dobrze myśle?? pzdr

ankaanka

18.01.2011 09:33

Odpowiedz
Aniu napisałam Ci namiary wczoraj na maila.
Michalina zgadza się. Tak jak tu na stronie gdzieś jest napisane, 'prawie każdy węzeł nowotworowy jest hypoechogeniczny ale nie każdy hypoechogeniczny jest nowotworowy'.
pozdrawiam