kasiakaś
23.11.2010 18:46
Witam. Chciałam was prosić o radę. Na przełomie sierpnia i września miałam kilka infekcji- lekko zmokłam pojawił się piasek na nerkach, potem lekko zaczęła boleć szyja. Lekarz stwierdził lekko powiększoną śliniankę. Morfologia ok. Jak trochę się podleczyłam - znowu się przeziębiłam, straszny katar i przez cały wrzesień ból mięśni i kości (ale taki wędrujący i kilka sekundowy. Nie zbyt silny. Morfologia dalej ok. Jak już wszystko przeszło wymacałam sobie z lewej strony twardy, nieruchomy i niebolesny guzek. Na usg wyszło, że ma 15x5mm (karkowy wg. radiologa - dla rodzinnego za uszny)owalny o prawidłowej echostrukturze i pojedyncze szyjne do 8mm o prawidłowej strukturze. Radiolog powiedział, że węzeł nie budzi jakichkolwiek obaw. Morfologia dalej ok. Dzisiaj po miesiącu zrobiłam kolejne usg i u innego lekarza i wyszło,że pojedyńcze węzły chłonne po obu stronach powiększone o długości do 15mm. Dalej nie budzą obaw - prawidłowa struktura. Więc skoro one wszystkie są wg lekarzy "bezpieczne" to dlaczego ich przybywa jeśli to inne lub dlaczego rosną. Powiem tylko, że ja oprócz tego pierwszego żadnego z nich nie wyczuwam. Nie są też widoczne gołym okiem. Temperatury nie mam, czuje się dobrze. Lekko pobolewa mnie gardło ale tylko jak sobie przypomnę i nie przy przełykaniu. Więc chyba sobie wmawiam. Bardzo się boję i nie wiem co robić.
Ps. Przepraszam o długi i nieskładny post.
Ps. Przepraszam o długi i nieskładny post.