ankaanka
18.11.2010 10:21
Powiedźcie mi proszę jak wygląda pobranie wycinka węzła
Autor: ankaanka • 18.11.2010 10:21 • 8 odpowiedzi
ankaanka
18.11.2010 10:21
baldi
18.11.2010 10:42
sierotko :-)
Robią to w znieczuleniu ogólnym czy miejscowym?
w zaleznosci od lokalizacji wezla. w 95% przypadkow bedzie to znieczulenie miejscowe.
Jak duże robią nacięcia?
tyle, ile trzeba, aby wyjac wezel. 2-5-7-10 cm.
i co jest po zabiegu?
bedzie bolec, goic sie.
na ostatnie pytanie nie jestem w stanie odpowiedziec, ale inni nadrobia.
volcano
18.11.2010 13:02
i co jest po zabiegu? Normalnie wracam do pracy czy dają zwolnienie do czasu zdjęcia szwów?
Ja nie dostałam żadnego zwolnienia, nawet mnie nikt nie pytał czy pracuję, czy potrzeba itp.
migotka
18.11.2010 13:46
O 14:02, dnia 2010-11-18 volcano napisał(-a):
i co jest po zabiegu? Normalnie wracam do pracy czy dają zwolnienie do czasu zdjęcia szwów?
Ja nie dostałam żadnego zwolnienia, nawet mnie nikt nie pytał czy pracuję, czy potrzeba itp.
Ja miałam wycinany węzęł nadobojczykowy lewy w znieczuleniu ogólnym. Rano pojecałam do szpitala miałam być na czczo i od razu po wcześniejszym przygotowaniu, zebraniu wywiadu od pani anestezjolog i podaniu premedykacji pojechałam na zabieg. Jedną dobę zostałam na obserwacji w szpitalu i na następny dzień wypisali mnie do domku. Po 7 dniach miałam zdjęcie szwów. Rana szybko i ladnie mi się zagoiła.Została mi niewielka blizna ale podobno są też na to maści żeby jej nie było.Zwolnienia nie dostałam, czułam się dobrze.
beata79
18.11.2010 14:32
Ja również miałam węzeł wycinany w znieczuleniu ogólnym ( narkoza ). Do badania pobrano węzeł podżuchwowy. Na drugi dzień po zabiegu wyszłam do domu. Nie bolało, szybko się zagoiło. Blizna jest ale szew ładny, kosmetyczny i da się przeżyć :-)
ankaanka
18.11.2010 16:06
dziękuje wam za informację, co nieco mi rozjaśniliście. Szykowałam się na pobyt paru dniowy a tu widzę, że 2 dni i do domku co mnie bardzo cieszy :)
Tomasz
18.11.2010 21:02
O 17:06, dnia 2010-11-18 Ankaanka napisał(-a):
dziękuje wam za informację, co nieco mi rozjaśniliście. Szykowałam się na pobyt paru dniowy a tu widzę, że 2 dni i do domku co mnie bardzo cieszy :)
Mnie również wycinali węzeł przy znieczuleniu miejscowym. Nie znaczy to tym samym, że mogłem po wycince pojechać rowerem do parku, bo czułem się dosyć źle. Niemniej można było ominąć szpital i położyć się w domu do łóżka.
Asowa
19.11.2010 07:31
O 22:02, dnia 2010-11-18 Tomasz napisał(-a):
O 17:06, dnia 2010-11-18 Ankaanka napisał(-a):
dziękuje wam za informację, co nieco mi rozjaśniliście. Szykowałam się na pobyt paru dniowy a tu widzę, że 2 dni i do domku co mnie bardzo cieszy :)
Do szpitala poszłam w środę rano, we czwartek ok 8 miałam zabieg w znieczuleniu ogólnym.
W piątek po obchodzie, czyli ok 9 wyszłam do domu.
A ok 14 wyjechałam na tydzień coby odpocząć i nabrać sił.
Wyjazd był oczywiście za zgodą lekarza.
Po tygodniu poszłam na wizytę, szwy ładnie się rozpuściły i blizny nie widać.
Węzeł miałam na szyi.
Kasiula88
19.11.2010 14:43
Jak widzisz wszystko zależy do lokalizacji węzła itp :) Ja miałam pobierany węzeł nadobojczykowy. W wyznaczonym dniu przyjechałam, znieczulenie miałam miejscowe, cały zabieg trwał jakieś pół godziny, po tym odrazu do domu. Sam zabieg nie bolał wcale, potem najgorsze 2 dni, trochę bolało. Tydzień później zdjęcie szwów. Szybko się zagoiło, a blizna jest mało widoczna:) Miałam parę dni zwolnienia z zajęć, dzień przed tym pobierali mi jeszcze szpik więc ogólnie byłam trochę obolała. Ale nie jest źle:)