Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Chemioterapia ABVD a uprawiania sportu

Autor: beata79 • 28.09.2010 08:31 • 4 odpowiedzi

beata79

28.09.2010 08:31

Odpowiedz

Mam pytanie czy ktoś z Was stosjąc ABVD uprawiał intensywnie sport ? Pytałam mojej lekarki i usłyszałam, że można w granicach rozsądku... I właśnie się zastanawiam co to znaczy w granicach rozsądku :-) Zawsze byłam osobą aktywną w tej dziedzinie i sport zaczynał się dla mnie w momencie gdy się mogłam porządnie zmęczyć i spocić. Te dwa miesiące do tej pory starałam się w miarę oszczędzać poprzestając na kilku kilometrowych spacerach z psem, lekkim rowerku, jeździe konnej czy wycieczce na jakąś małą górkę ( mieszkam w górach więc sporo mozliwości dookoła ) ale już zaczyna mnie "nosić" i ciągnąć do tego co robiłam wcześniej. Czy ktoś z Was ma jakieś doświadczenia w tym temacie. Czym może grozić większy wysiłek fizyczny w czasie leczenia ?

baldi

28.09.2010 08:59

Odpowiedz

O 10:31, dnia 2010-09-28 Beata79 napisał(-a):

Czym może grozić większy wysiłek fizyczny w czasie leczenia ?

omdleniem (a co sie z tym wiaze to juz sobie poszukaj, nabicie guza to najmniejszy problem..).

rob to, na co masz ochote i tyle, ile jestes w stanie.

zoisyte

28.09.2010 14:58

Odpowiedz

O 10:31, dnia 2010-09-28 Beata79 napisał(-a):

Mam pytanie czy ktoś z Was stosjąc ABVD uprawiał intensywnie sport ? Pytałam mojej lekarki i usłyszałam, że można w granicach rozsądku... I właśnie się zastanawiam co to znaczy w granicach rozsądku :-) Zawsze byłam osobą aktywną w tej dziedzinie i sport zaczynał się dla mnie w momencie gdy się mogłam porządnie zmęczyć i spocić. Te dwa miesiące do tej pory starałam się w miarę oszczędzać poprzestając na kilku kilometrowych spacerach z psem, lekkim rowerku, jeździe konnej czy wycieczce na jakąś małą górkę ( mieszkam w górach więc sporo mozliwości dookoła ) ale już zaczyna mnie "nosić" i ciągnąć do tego co robiłam wcześniej. Czy ktoś z Was ma jakieś doświadczenia w tym temacie. Czym może grozić większy wysiłek fizyczny w czasie leczenia ?

ABVD kopie w serce, jak ze sportem przegniesz to się dowiesz, oby tylko nie wyszło z tego nic poważnego. Wszystko jest dla ludzi, ale dla ludzi myślących.

karlos

28.09.2010 17:20

Odpowiedz

Oczywiście, ruch przede wszystkim. Organizm sam powie Ci kiedy ma dosyć.

Podczas ABVD regularnie biegałem ( mniejsza intensywność niz normalnie i nieco krócej ). Po ok. 12 wlewach (6 kuracjach trochę siadłem). W omawianym okresie uczestniczyłem w biegach na 10 i 15 km. 2,5 mies. po auto zrobił "dyszkę" na zawodach, ale to trochę szalony pomysł.

Karol

O 10:31, dnia 2010-09-28 Beata79 napisał(-a):

Mam pytanie czy ktoś z Was stosjąc ABVD uprawiał intensywnie sport ? Pytałam mojej lekarki i usłyszałam, że można w granicach rozsądku... I właśnie się zastanawiam co to znaczy w granicach rozsądku :-) Zawsze byłam osobą aktywną w tej dziedzinie i sport zaczynał się dla mnie w momencie gdy się mogłam porządnie zmęczyć i spocić. Te dwa miesiące do tej pory starałam się w miarę oszczędzać poprzestając na kilku kilometrowych spacerach z psem, lekkim rowerku, jeździe konnej czy wycieczce na jakąś małą górkę ( mieszkam w górach więc sporo mozliwości dookoła ) ale już zaczyna mnie "nosić" i ciągnąć do tego co robiłam wcześniej. Czy ktoś z Was ma jakieś doświadczenia w tym temacie. Czym może grozić większy wysiłek fizyczny w czasie leczenia ?

Wilku

10.11.2010 23:59

Odpowiedz

Mnie przed chemioterapią kategorycznie zabroniono treningów kung-fu, zbyt forsowne to jednak i obciążające dla serca, ponadto wg. mojej p. hematolog jakoś tam na krew wpływa, co normalnie nie ma znaczenia, ale przy leczeniu już tak. Teraz jestem po ABVD x 6 i czeka mnie radioterapia uzupełniająca, podczas której "zakaz" pozostaje w mocy. Tak sobie myślę, że na salę wrócę dopiero w przyszłym roku, jeszcze dam organizmowi odpocząć po leczeniu, nie ma co szarżować. Za to biegi czy rower, o ile będziesz mieć siłę, są wg. lekarzy ok.