Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Proszę o interpretacje

Autor: monika26x • 24.09.2010 15:57 • 15 odpowiedzi

monika26x

24.09.2010 15:57

Odpowiedz
W okolicy kątów żuchwy owalne węzły chłonne o zachowanej budowie, po stronie prawej max 4 X 11mm, po stronie lewej max 4 X 15mm. Kilka drobnych węzłów chłonnych w okolicy naczyń szyjnych. W okolicy kąta żylnego po syronie lewej dwa hypoechogeniczne węzły chłonne wielkości 4 X 7mm i 4 X 5mm. W okolicy nadobojczykowej prawej owalny hypoechogeniczny węzeł chłonny wymiar 3,6 X 6,5mm.


Lekarz twierdzi,że wszystko jest ok. Co wy na to.

monika26x

25.09.2010 12:01

Odpowiedz

Proszę niech mi ktoś odpisze. Czy mam powody do zmartwień?

Tomasz

25.09.2010 15:21

Odpowiedz

O 17:57, dnia 2010-09-24 Monika26x napisał(-a):

W okolicy kątów żuchwy owalne węzły chłonne o zachowanej budowie, po stronie prawej max 4 X 11mm, po stronie lewej max 4 X 15mm. Kilka drobnych węzłów chłonnych w okolicy naczyń szyjnych. W okolicy kąta żylnego po syronie lewej dwa hypoechogeniczne węzły chłonne wielkości 4 X 7mm i 4 X 5mm. W okolicy nadobojczykowej prawej owalny hypoechogeniczny węzeł chłonny wymiar 3,6 X 6,5mm.

Lekarz twierdzi,że wszystko jest ok. Co wy na to.

A skąd na forum internetowym ludzie mają wiedzieć, czy wszytko jest dobrze ? Nie mamy fachowców od hypoechogeniki węzła chłonnego, a rozmiary też niewiele mówią. Na tym forum są księgowe, elektronicy, programiści, pewnie jeszcze jacyś handlowcy, bankierzy, trafi się i bezrobotny, student, uczeń, może nawet ktoś kto uprawia dwa zawody: jest jednocześnie konsultantem od pakietów i twardym windykatorem, jak Górki w jednym skeczu, a także emeryt i rencista. Nawet gdyby trafił się tu lekarz, myślisz, że mógłby powiedzieć na podstawie tego badania czy masz ziarnicę czy nie ? Rozumiem, że o to akurat chodzi. Nie mógłby niczego sensownego powiedzieć, bo jeżeli nawet uznałby, że węzły są powiększone, to przecież nie znał by powodu, który do tego doprowadził. Jeżeli lekarz powiedział ci, że wszystko gra, to na razie daj sobie spokój i wypij herbatę z melisą, a następnie zjednocz się z energią kosmosu. (wiem, że to głupie, ale wyszukiwanie na siłę choroby, chyba też jest niewiele warte, zresztą czemu by się nie jednoczyć z kosmosem). Umów sobie wizytę kontrolną za dwa miesiące i tyle.

monika26x

25.09.2010 19:12

Odpowiedz

Jestem tego świadoma, ale jestem ciekawa co sądzicie na temat tego wyniku. Każdy kto to przechodził chyba mnie zrozumie.

Amii

26.09.2010 02:31

Odpowiedz

O 21:12, dnia 2010-09-25 monika26x napisał(-a):

Jestem tego świadoma, ale jestem ciekawa co sądzicie na temat tego wyniku. Każdy kto to przechodził chyba mnie zrozumie.

Rozumie. Ale zgodnie z zasadami - nie interpretujemy wyników. Tylko lekarz jest w stanie to zrobić. I to wtedy, gdy widzi, dotyka pacjenta badając, porównuje. Leczy się pacjenta a nie wyniki jego badań...

monika26x

26.09.2010 05:53

Odpowiedz

Rozumiem, ale ja wiem co lekarz powiedział. Jestem po prostu ciekawa co wy o tym myślicie. Lekarze twierdzą,że nie ma powodu do zmartwień. Mnie męczy ten węzełek nadobojczykowy bo go wyczuwam, ale podobno jest ok. Tak twierdzi lekarz radiolog.

Tomasz

26.09.2010 06:45

Odpowiedz

Olej to. Za trochę idź do lekarza okazać węzły i zobaczysz co będzie.

monika26x

26.09.2010 08:33

Odpowiedz

O 08:45, dnia 2010-09-26 Tomasz napisał(-a):

Olej to. Za trochę idź do lekarza okazać węzły i zobaczysz co będzie.

Wiem,że powinnam wyluzować troche i uwieżyć specjalistom, ale odkąt wyczułam ten węzełek nad obojczykiem strach mnie po prostu paraliżuje. Dodam, że byłam u 3 radiologów i każdy mówił to samo, że nic się nie dzieje.

Amii

26.09.2010 14:06

Odpowiedz

O 10:33, dnia 2010-09-26 monika26x napisał(-a):

O 08:45, dnia 2010-09-26 Tomasz napisał(-a):

Olej to. Za trochę idź do lekarza okazać węzły i zobaczysz co będzie.

Wiem,że powinnam wyluzować troche i uwieżyć specjalistom, ale odkąt wyczułam ten węzełek nad obojczykiem strach mnie po prostu paraliżuje. Dodam, że byłam u 3 radiologów i każdy mówił to samo, że nic się nie dzieje.

Sorry, ja tu widzę innny problem. Według mnie powinnaś iść do dobrego psychologa, poważnie.

Korzystałam. Polecam.

monika26x

26.09.2010 16:47

Odpowiedz

Wcale się nie obrażam masz rację. Moja psychika po prostu nie wytrzymuje tego napięcia.

Tomasz

26.09.2010 17:36

Odpowiedz

O 18:47, dnia 2010-09-26 monika26x napisał(-a):

Wcale się nie obrażam masz rację. Moja psychika po prostu nie wytrzymuje tego napięcia.

No to chyba nic złego w tym nie ma. Może tak być, że masz ziarnicę, ale szanse na to są minimalne. Możliwe, że lekarze się pomylili, nawet trzech mogło powiedzieć nieprawdę, oczywiście bez specjalnej intencji, mogli się po prostu pomylić. Może jednak jest bardziej prawdopodobne, że masz jakiś inny nowotwór, który na razie się nie pokazał, ba, sam mogę mieć jakiś, choć jestem niemal pewny, że to niemożliwe. To są rzeczy w sumie prawdopodobne. Ale żeby się tak bardzo nimi przejmować, po wizycie u trzech lekarzy? Daj sobie spokój. Szkoda nerwów. Ja idę na herbatę.

monika26x

26.09.2010 18:23

Odpowiedz
Macie rację, a tak wogóle to bardzo wam dziękuję, że zechcieliście poświęcić swój czas i mnie podtrzymać na duchu. Bardzo tego teraz potrzebuję. Wy we dwoje jako jedyni odezwaliście się na mój post. Bardzo dziękuję.
Bez dobrego psychologa chyba się nie obędzie. Jestem w remisji od półtora roku, a dopiero teraz zaczyna mi szfankować psychika. A ta sytuacja z tym wyczutym węzłem nad obojczykiem po prostu mnie przerasta.

Asowa

27.09.2010 07:18

Odpowiedz

O 20:23, dnia 2010-09-26 monika26x napisał(-a):

Wy we dwoje jako jedyni odezwaliście się na mój post. Bardzo dziękuję.

Wypraszam sobie

Tomek

27.09.2010 14:47

Odpowiedz

Bez dobrego psychologa chyba się nie obędzie. Jestem w remisji od półtora roku, a dopiero teraz zaczyna mi szfankować psychika. A ta sytuacja z tym wyczutym węzłem nad obojczykiem po prostu mnie przerasta.

Może warto poszukać psychoonkologa bo nie każdy psycholog potrafi rozmawiać o raku;(

Czy istnieje specjalizacja psychologii związana z chorobami nowotworowymi? Czy psychonkolog, gdyby taki istniał, ma jakieś narzędzia, które dają mu przewagę nad tymi, którymi dysponuje zwykły psycholog? Wątpię. Czy psychonkolog przyjmuje pacjentów w gabinetach poza oddziałem onkologicznym? Watpię. Myślę też, że nie trzeba się tak bardzo przejmować strachem i obawami związanymi z powrotnem choroby. Sam strach i obawy wystarczą. Choroba to już jest za dużo. Chciałem napisać, że te obawy są w zasadzie normalne. Pamiętam swoją reakcję, do tej pory jakaś obawa błąka się czasami po psychice. Nie biegam z tym do psychologa, bo cóż on może mi powiedzieć? Brakuje mu cudownych zdolności, może co najwyżej porozmawiać. Koniec końców, ja bym chyba nie poszedł do psychologa. Ale w zasadzie, to chyba nie grzech skorzystać ;) Ryzyko nawrotu istnieje. Trzeba monitorować stan zdrowia. Odwiedzać lekarzy. Kiedy jednak kilku mówi, że wszystko gra i brakuje dowodów na to, że się mylą, to lepiej sobie z pół roku odpocząć od wątpliwości.

Asowa

27.09.2010 15:07

Odpowiedz

Czy istnieje specjalizacja psychologii związana z chorobami nowotworowymi? Czy psychonkolog, gdyby taki istniał, ma jakieś narzędzia, które dają mu przewagę nad tymi, którymi dysponuje zwykły psycholog? Wątpię. Czy psychonkolog przyjmuje pacjentów w gabinetach poza oddziałem onkologicznym? Watpię.

Myślę, że wiele zależy do jakiego lekarza trafisz, zresztą jak z każdym innym.

Jeden się przejmie twoją chorobą a drugi nie...

Psycholog pracujący na stałe z pacjentami nowotworowymi inaczej patrzy na "nasz" problem, bardziej rozumie co przeżywa taki pacjent.

Myślę też, że nie trzeba się tak bardzo przejmować strachem i obawami związanymi z powrotnem choroby. Sam strach i obawy wystarczą. Choroba to już jest za dużo.

Masz słuszną rację;)

Chciałem napisać, że te obawy są w zasadzie normalne. Pamiętam swoją reakcję, do tej pory jakaś obawa błąka się czasami po psychice. Nie biegam z tym do psychologa, bo cóż on może mi powiedzieć? Brakuje mu cudownych zdolności, może co najwyżej porozmawiać. Koniec końców, ja bym chyba nie poszedł do psychologa. Ale w zasadzie, to chyba nie grzech skorzystać ;)

Niektórzy uważają, że do psychologów chodzą tylko wariaci;)

A na poważnie, nie każdy ma tak silną psychikę, że potrafi sobie poradzić z problemami i niektórzy potrzebują opinii nawet kilku "autorytetów" zanim do nich dotrze, że nie mają powodów do obaw.

Ryzyko nawrotu istnieje. Trzeba monitorować stan zdrowia. Odwiedzać lekarzy. Kiedy jednak kilku mówi, że wszystko gra i brakuje dowodów na to, że się mylą, to lepiej sobie z pół roku odpocząć od wątpliwości.

Znowu muszę się z tobą zgodzić;)

Ale zobacz ile osób tutaj na forum ma z tym problemy...

Ilu wmawia sobie choroby nie mając do tego podstaw?

Monika a ty posłuchaj Tomasza bo mądrze ci radzi i odpocznij trochę;)

monika26x

27.09.2010 17:52

Odpowiedz

Dziękuje wam bardzo za wsparcie. Macie zupełną rację, muszę trochę wyluzować. Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam was bardzo gorąco.