Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

częsta czkawka

Autor: adusiak • 20.09.2010 17:40 • 4 odpowiedzi

adusiak

20.09.2010 17:40

Odpowiedz
Cześć
Trzy miesięce tamu zakończyliśmy z synem leczenie zz. Dwa miesiące temu PET i tomograf potwierdził całkowitą remisję. Od jakiegoś miesiąca syn ma niemal codziennie czkawkę, czasami dwa razy dziennie , która szybko mija, po kilku minutach. Wariuję ze strachu, że to może nawrót, że coś mu urosło w brzuchu czy w klatce piersiowej. Zastanawiam się, czy to może jakiś opóźniony skutek radio (mały miał naświetlane śródpiersie, nadobojcza i szyję).
Kilka dni temu mieliśmy badanie kontrolne. Tylko morfologia. Powiedziałam lekarzowi o swoich obawach. Ten zbadał go palpitacyjnie i stwierdził, że nic się nie dzieje, a zz tak szybko nie rośnie i czkawka raczej nie ma związku z przebytą chorobą.
Czy ktoś z Was miał takie problemy z czkawką po zakończonym leczeniu ?

Amii

21.09.2010 12:39

Odpowiedz

O 19:40, dnia 2010-09-20 adusiak napisał(-a):

Cześć

Trzy miesięce tamu zakończyliśmy z synem leczenie zz. Dwa miesiące temu PET i tomograf potwierdził całkowitą remisję. Od jakiegoś miesiąca syn ma niemal codziennie czkawkę, czasami dwa razy dziennie , która szybko mija, po kilku minutach. Wariuję ze strachu, że to może nawrót, że coś mu urosło w brzuchu czy w klatce piersiowej. Zastanawiam się, czy to może jakiś opóźniony skutek radio (mały miał naświetlane śródpiersie, nadobojcza i szyję).

Kilka dni temu mieliśmy badanie kontrolne. Tylko morfologia. Powiedziałam lekarzowi o swoich obawach. Ten zbadał go palpitacyjnie i stwierdził, że nic się nie dzieje, a zz tak szybko nie rośnie i czkawka raczej nie ma związku z przebytą chorobą.

Czy ktoś z Was miał takie problemy z czkawką po zakończonym leczeniu ?

Czkawka to gwałtowne skurcze przepony. Po chemioterapii czy radioterapii pojawiają się przewężenia naczyń krwionośnych i odradzają się zniszczone końcówki nerwowe; organizm trochę wariuje podczas rekonwalescencji. Może więc się zdarzać czkawka (zwłaszcza przy łyknięciu chaustu powietrza, zjedzenie czegoś pikantnego, czegoś gorącego czy lodowatego, przełknięcie dużego kęsa, gwałtownej zmianie pozycji ciała itp.) To minie wraz z powrotem pełnej sprawności nerwów, jak sądzę. Do innych "niespodzianek" lekarze zaliczają też: popuszczanie moczu, suchość śluzówek, łuszczenie się nabłonka w uszach, zawroty głowy, zaburzenia słuchu czy mroczki przed oczami. To wszystko ma charakter przejściowy i wymaga czasu.

Doświadczony lekarz mże przepisze łagodne leki rozkurczowe, jeśli czkawka jest bardzo częsta i intensywna.

Zdrowia życzę!

Magda

22.09.2010 10:19

Odpowiedz

Proszę się nie denerwować. Miałam dokładnie to samo i trwało to ponad 4 miesiące, oczywiście też się bardzo martwiłam od czego to może być i czy nie zwiastuje nawrotu, ale onkolog mnie uspokoił, a czkawka w końcu minęła (ale fakt, że była upierdliwa, dzień w dzień po kilka razy). Jestem już 3,5roku w remisji :)Zdrówka życzę :)

Kasiar

22.09.2010 10:51

Odpowiedz

Jestem 3 miesiące po skończeniu chemioterapii - i własnie czkawka zaczęła odpuszczać, zdarza się coraz rzadziej :)

adusiak

22.09.2010 11:00

Odpowiedz

O 12:19, dnia 2010-09-22 Magda napisał(-a):

Proszę się nie denerwować. Miałam dokładnie to samo i trwało to ponad 4 miesiące, oczywiście też się bardzo martwiłam od czego to może być i czy nie zwiastuje nawrotu, ale onkolog mnie uspokoił, a czkawka w końcu minęła (ale fakt, że była upierdliwa, dzień w dzień po kilka razy). Jestem już 3,5roku w remisji :)Zdrówka życzę :)

Dziękuję za poztytywne info, widzę że mały nie jest wyjątkiem. Jak grzebałam w "dr. google" to same mrożące krew w żyłąch informacje, że to proces rozrostowy mogący podrażniać nerw błędny itp. brrr..... Mam nadzieję, że to minie. A swoją drogą teraz to już chyba tak będzie, że każda drbnosta w organiźmie na którą nigdy nie zwróciłoby się uwagi przed chorobą teraz będzie spędzała sen z powiek