Justyna
14.09.2010 18:28
Witam. Sezon grypowy rozpoczęty. Dzień po piątym wlewie (w zasadzie kichać zaczęłam już w trakcie) dopadł mnie paskudny ból gardła. Do tego powiększyły się węzły pod migdałami i jeden na szyi (ten mnie niepokoi). Niby jest miękki płaski i ruchomy, inny niż te "ziarnicowe" ale jednak jest. Stąd pytanie: ktoś tak miał? I ile paskudztwo schodziło?