Ziarnica.pl
← Wróć do działu Czy mam ziarnicę?
Czy mam ziarnicę?

Limfocyty

Autor: Malutka • 04.09.2010 10:28 • 18 odpowiedzi

Malutka

04.09.2010 10:28

Odpowiedz
Witam wszystkich. Od jakiegoś czasu - kilka miesięcy mam nieznacznie powiększone węzły chłonne (2- jeden na szyi, drugi na karku). Ostatnio znalazłam kolejny - po drugiej stronie szyi. Zrobiłam morfologię. OB mam 14, reszta tak w miare ok, ale rozmaz jest nie tak
Nie rozumiem dlaczego, ale jest napisane ze wart. b NEUT jest w normie - 2.10, ale w % to aż 32,3 gdy norma jest od 45
ale najgorsze są limfocyty: wart. b.3.6 czyli też w normie, ale w % to aż 56,5 gdy norma to 40.
Umieram ze strachu, co to znaczy taki wynik??

Michu

04.09.2010 17:32

Odpowiedz

O 12:28, dnia 2010-09-04 Malutka napisał(-a):

Witam wszystkich. Od jakiegoś czasu - kilka miesięcy mam nieznacznie powiększone węzły chłonne (2- jeden na szyi, drugi na karku). Ostatnio znalazłam kolejny - po drugiej stronie szyi. Zrobiłam morfologię. OB mam 14, reszta tak w miare ok, ale rozmaz jest nie tak

Nie rozumiem dlaczego, ale jest napisane ze wart. b NEUT jest w normie - 2.10, ale w % to aż 32,3 gdy norma jest od 45

ale najgorsze są limfocyty: wart. b.3.6 czyli też w normie, ale w % to aż 56,5 gdy norma to 40.

Umieram ze strachu, co to znaczy taki wynik??

W ziarnicy charakterystyczny jest spadek liczby limfocytów. Obniżona jest odporność, szczególnie typu komórkowego. Wyrazem tego są m.in. nawroty opryszczki i półpaśca. Dochodzi też często do niedokrwistości. Przyspiesza się OB.

źródło - http://www.resmedica.pl/pl/archiwum/rmart0016.html

Opisywano także przypadki limfopenii w przebiegu ciężkiego, przewlekłego stresu. Z poważniejszych chorób mogących być przyczyną limfopenii należy wymienić białaczki i ziarnicę złośliwą.

http://www.bryk.pl/teksty/liceum/biologia/cz%C5%82owiek/10456-choroby_uk%C5%82adu_krwiotw%C3%B3rczego_i_krwi.html

Malutka

04.09.2010 19:00

Odpowiedz

Ale ja mam właśnie wzrost limfocytów...

Asowa

04.09.2010 20:41

Odpowiedz

O 21:00, dnia 2010-09-04 Malutka napisał(-a):

Ale ja mam właśnie wzrost limfocytów...

Robiłam USG tych węzłów?

Ja nie mogę znaleźć swoich starych wyników ale też miałam podwyższone limfocyty.

OB było prawie w normie.

Ale miałam objawy chłoniaka i badanie hist pat potwierdziło chłoniaka nieziarniczego.

Przeszłam chemię i jest remisja:)

Michu

05.09.2010 10:39

Odpowiedz

O 21:00, dnia 2010-09-04 Malutka napisał(-a):

Ale ja mam właśnie wzrost limfocytów...

No właśnie o to chodzi że masz wzrost, a osoby chore na zz podobno mają zaniżenie limfocytów. pozdrawiam

Malutka

05.09.2010 18:16

Odpowiedz

A jakie węzły są niepokojące?Twarde, czy miękkie?Przesuwalne czy nie?bo ja juz sie totalnie pogubiłam:(

GHT

05.09.2010 19:51

Odpowiedz

O 20:16, dnia 2010-09-05 Malutka napisał(-a):

A jakie węzły są niepokojące?Twarde, czy miękkie?Przesuwalne czy nie?bo ja juz sie totalnie pogubiłam:(

Twarde + nieprzesuwalne niekiedy zbite w pakiety, w obrazie USG hipoechogeniczne.

Asowa

06.09.2010 07:17

Odpowiedz

O 21:51, dnia 2010-09-05 GHT napisał(-a):

O 20:16, dnia 2010-09-05 Malutka napisał(-a):

A jakie węzły są niepokojące?Twarde, czy miękkie?Przesuwalne czy nie?bo ja juz sie totalnie pogubiłam:(

Twarde + nieprzesuwalne niekiedy zbite w pakiety, w obrazie USG hipoechogeniczne.

Tak jest;)

A ty malutka robiłaś usg swoich węzłów?

I jak bardzo są one powiększone?

Malutka

06.09.2010 08:24

Odpowiedz
Nie robiłam, właśnie chce zapisac się do lekarza, bo miałam je już długo, ale tylko 2 a teraz wyczuwam u siebie coraz więcej. I mam wrażenie że rosną. największy w dotyku przypomina ziarno fasoli, reszta - groszku i ciut mniejsze. zastanawiam się do jakiego lekarza najlepiej - hematologa(bo ta krew też srednia), chirurga, czy od razu onkologa..
Dziękuję Wam za wszystkie cenne rady. Jestem z tym w zasadzie sama, bo mój narzeczony wyjechał, znajomi są przestraszeni tymi węzłami i nikt nie potrafi spojrzec na to tak beznamiętnie, rzeczowo. ja się staram, ale już gula mi staje w gardle jak macam te wezly a one duże..

Misio

06.09.2010 11:29

Odpowiedz

O 10:24, dnia 2010-09-06 Malutka napisał(-a):

Nie robiłam, właśnie chce zapisac się do lekarza, bo miałam je już długo, ale tylko 2 a teraz wyczuwam u siebie coraz więcej. I mam wrażenie że rosną. największy w dotyku przypomina ziarno fasoli, reszta - groszku i ciut mniejsze. zastanawiam się do jakiego lekarza najlepiej - hematologa(bo ta krew też srednia), chirurga, czy od razu onkologa..

Dziękuję Wam za wszystkie cenne rady. Jestem z tym w zasadzie sama, bo mój narzeczony wyjechał, znajomi są przestraszeni tymi węzłami i nikt nie potrafi spojrzec na to tak beznamiętnie, rzeczowo. ja się staram, ale już gula mi staje w gardle jak macam te wezly a one duże..

Ja bym szedł do hematologa bo mnie onkolodzy zazwyczaj olewali.

Asowa

06.09.2010 13:41

Odpowiedz

O 13:29, dnia 2010-09-06 Misio napisał(-a):

O 10:24, dnia 2010-09-06 Malutka napisał(-a):

I mam wrażenie że rosną. największy w dotyku przypomina ziarno fasoli, reszta - groszku i ciut mniejsze. zastanawiam się do jakiego lekarza najlepiej - hematologa(bo ta krew też srednia), chirurga, czy od razu onkologa..

Te węzły masz malutkie i nie wiem czy jakiś lekarz typu onkolog zechce je zbadać.

Myślę też, że najszybciej dostaniesz się do chirurga.

Ale musisz mieć skierowanie.

Możesz też zrobić USG prywatnie jeśli masz kasę.

Ja najpierw poszłam do internisty, potem dostałam skierowanie do chirurga a on już zlecił wszystkie dodatkowe badania.

A ha zaliczyłam też konsultację u laryngologa.

Malutka

07.09.2010 20:39

Odpowiedz

Dziękuję Wam bardzo za cierpliwośc i zrozumiałe odpowiedzi. Mam jeszcze jedno pytanie - wyczułam też coś dziwnego w pachwinie - to jest jakby taka grudka, nie mam pewności czy to węzeł bo jest taka jakby podłużna bardziej niz okrągła..Bardzo często miewałam zapalenie pęcherza w przeciągu ostatniego pół roku. Co chwilę łapałam jakąs infekcję. Czy to możliwe że dlatego te grudki?czy połączyc je raczej z węzłami?jestem b. szczupłą osobą i u mnie właściwie wszystko dobrze można wyczuc. jak np napnę mięśnie brzucha to też czuję jakieś grudki. nie mam pojęcia co to może byc...:/

Asowa

08.09.2010 07:52

Odpowiedz

O 22:39, dnia 2010-09-07 Malutka napisał(-a):

Dziękuję Wam bardzo za cierpliwośc i zrozumiałe odpowiedzi. Mam jeszcze jedno pytanie - wyczułam też coś dziwnego w pachwinie - to jest jakby taka grudka, nie mam pewności czy to węzeł bo jest taka jakby podłużna bardziej niz okrągła..Bardzo często miewałam zapalenie pęcherza w przeciągu ostatniego pół roku. Co chwilę łapałam jakąs infekcję. Czy to możliwe że dlatego te grudki?czy połączyc je raczej z węzłami?jestem b. szczupłą osobą i u mnie właściwie wszystko dobrze można wyczuc. jak np napnę mięśnie brzucha to też czuję jakieś grudki. nie mam pojęcia co to może byc...:/

Malutka, wydaje mi się, że się trochę bez potrzeby nakręcasz....

Piszesz o częstych infekcjach a one tak naprawdę mają wpływ na twoje wyniki badań i wygląd węzłów chłonnych.

I odnoszę wrażenie, że na siłę szukasz u siebie oznak choroby, jakiejkolwiek oby była;(

Malutka

09.09.2010 19:58

Odpowiedz

No to tak. Byłam u chirurga onkologa. Wczoraj powiększył mi się jeszcze jeden węzeł - nadobojczykowy. Jest wielkości groszka. Ale chirurg powiedzial ze to od infekcji i w zasadzie olał. Nic z tym wszystkim nie zrobił. Nie wiem co dalej. Przeciez nadobojczykowe są niebezpieczne, prawda??Obojętnie jaki rozmiar czy tylko duże?Jakoś nie czuje sie spokojniejsza po tej wizycie:(

Asowa

10.09.2010 07:15

Odpowiedz

O 21:58, dnia 2010-09-09 Malutka napisał(-a):

No to tak. Byłam u chirurga onkologa. Wczoraj powiększył mi się jeszcze jeden węzeł - nadobojczykowy. Jest wielkości groszka. Ale chirurg powiedzial ze to od infekcji i w zasadzie olał. Nic z tym wszystkim nie zrobił. Nie wiem co dalej. Przeciez nadobojczykowe są niebezpieczne, prawda??Obojętnie jaki rozmiar czy tylko duże?Jakoś nie czuje sie spokojniejsza po tej wizycie:(

Poczytaj sobie o objawach chłoniaków i o tym jakie węzły mają ludzie chorujący na zz.

Nie są one wielkości ziarenek groszku czy fasoli...

Piszesz, że szukasz u siebie powiększonych węzłów i to jest błąd.

Nakręcasz sama siebie.

Myślę, że powinnaś wybrać się do psychologa bo masz problem z wyluzowanym podejściem do tego co się dzieje.

A u ciebie nie dzieje się nic niepokojącego...

Klops

10.09.2010 17:30

Odpowiedz

http://zdrowie.onet.pl/1620778,2039,0,1,,lek_o_zdrowie_to_choroba,profilaktyka.html

Malutka

10.09.2010 22:16

Odpowiedz

Ja rozumiem że macie mnie za hipochondryczke. i sama tez sie czasem tak czuje. ale w niektorych postach piszecie, ze kazdy powiekszony wezel nad i pod obojczykowy jest patologia. poza tym wiadomo ze lekarz nawet onkolog ktoremu ufam ma bardziej książkową wiedzę, niż praktyczna. dlatego Was pytam o takie rzeczy. nie rozumiem czemu się burzycie o to ze osoby martwiące sie o siebie szukaja u Was zrouzmienia i rady. nawet jeśli przesadzają. dotąd ja zawsze pomagałam każdemu na swojej drodze i służyłam radą w tym w czym jestem dobra. i nigdy się nie denerwowałam nawet nad błahymi pytaniami. chyba m.in. po to jest to forum. każdy normalny człowiek martwi się o swoje zdrowie bo wg mnie zawsze było najważniejsze i zawsze się troszczyłam o wszystkich naokoło. a teraz przyszla po prostu kolej na mnie. a wiecie jak trudno niektorym lekarzom zdiagnozowac różne przypadki, nie tylko zz. bliska mi osoba zmarla wlasnie dlatego ze ciagali nas od jednego lekarza do drugiego i jak postawiono diagnoze bylo za pozno

Darek

10.09.2010 22:30

Odpowiedz

Nie rozumiem dlaczego nie zrobisz sobie USG to jest bardzo ważne badanie, jak lekarz nie może dać skierowania, to prywatnie - ale zrób to USG i najlepiej za kasę, bo wiem jak lekarze niechętnie dają skierowania, a tak przynajmniej powie ci radiolog że nie są podejrzane i przestaniesz się martwić!!!

Asowa

11.09.2010 09:17

Odpowiedz

O 00:16, dnia 2010-09-11 Malutka napisał(-a):

Ja rozumiem że macie mnie za hipochondryczke. i sama tez sie czasem tak czuje. ale w niektorych postach piszecie, ze kazdy powiekszony wezel nad i pod obojczykowy jest patologia.

Jest różnica między powiększonym węzłem a węzłem wyczuwalnym.Twoje węzełki są naprawdę malutkie i chyba bardziej wyczuwalne niż powiększone, sama pisałaś, że jesteś szczuplutka i widać u ciebie węzły...

poza tym wiadomo ze lekarz nawet onkolog ktoremu ufam ma bardziej książkową wiedzę, niż praktyczna.

No widzisz a ja trafiłam do onkologa, który ma ogromne doświadczenie i właśnie nim się kieruje przy badaniu i leczeniu pacjentów.

Do każdego pacjenta podchodzi indywidualnie i w tym tylko wykorzystuje wiedzę książkową a nie bazuje na niej.

dlatego Was pytam o takie rzeczy. nie rozumiem czemu się burzycie o to ze osoby martwiące sie o siebie szukaja u Was zrouzmienia i rady.

Malutka, no proszę cię...

Pokaż mi chociaż jeden wpis w twoim wątku, który jest oburzeniem na to co piszesz.

Martwienie się o zdrowie jest normalne ale u ciebie jest to PRZESADNE martwienie się.

Tutaj na forum dostałaś kilka konkretnych rad ale ich nie zastosowałaś.

a wiecie jak trudno niektorym lekarzom zdiagnozowac różne przypadki, nie tylko zz. bliska mi osoba zmarla wlasnie dlatego ze ciagali nas od jednego lekarza do drugiego i jak postawiono diagnoze bylo za pozno

Takie przypadki też się zdarzają, z różnych powodów, czasem objawy są bardzo nietypowe jak na konkretne schorzenie a czasem pacjent za późno zgłasza się do lekarza...

Bardzo mi przykro, że przez chorobę i być może nawet niekompetencję lekarza straciłaś kogoś bliskiego.

I myślę, że z tego wziął się twój strach o zdrowie, boisz się, żebyś czegoś nie przeoczyła.

Twoje obawy są normalne ale nie możesz pozwolić, żeby strach o zdrowie odebrał ci radość z życia.

I nie odbierz źle tego co napisałam...

Ja przeżywam każdą gorączkę u swoich dzieci ale staram się racjonalnie myśleć i nie wpadać w panikę.