Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

nawrót

Autor: madziaczek • 02.07.2010 14:59 • 14 odpowiedzi

madziaczek

02.07.2010 14:59

Odpowiedz
witam,
mam pytanie czy ktoś z Was miał nawrót ziarnicy? jesli tak to jak wyląda leczenie po takim nawrocie? jestem rok po leczeniu i właśnie dowiedziałam sie o nawrocie :(

kuba

02.07.2010 16:35

Odpowiedz

witaj szalenie mi przykro a jak zdiagnozowano u Ciebie ziarnice? sama coś wyczułas? pytam bo ja mam powiekszone wezły i nie wiem czy to juz moze swiadczyc o czyms powaznym czy same powiekszone wezły szyjne to cos powaznego i Ob powyzej 20...kuba

Anulek75

02.07.2010 19:10

Odpowiedz

Witaj,
przykro mi że znów musisz stawić czoło tej złośnicy :( ja miałam nawrót po 5 latach w 2003. Bardzo się bałam ale jak widzisz latka mijają i jestem tu nadal ;) myśl pozytywnie i słuchaj lekarzy a wszystko szybko szczęśliwie się zakończy.
Jeśli masz jakieś pytania to pisz na gg 10630039
Pozdrawiam serdecznie Ania

madziaczek

03.07.2010 10:23

Odpowiedz

u mnie to jest tak że wyniki mam dobre. Białe krwinki wporządku OB też jest normalne tylko wyczułam guzek koło pachy, został on wycięty no i z badania histopatologicznego wyszło że to ziarnica :( nic bliżej newiem bo dopiero w poniedziałek idę do lekarza

abadonna

03.07.2010 17:38

Odpowiedz
Madzia bardzo Ci współczuję :((
dobrze, ze jestes czujna.
ja u siebie znalazłam guzki w piersiach i miałam już dwa razy wycinane (wyłuskiwane.okazało sie za 1razem włókniak, za drugim dysplazja. teraz tez mam nowe, ale zostawiłam to. pamiętam swoje lęki. człowiek nigdy nie jest spokojny:(
Trzymam kciuki za Ciebie!

madziaczek

03.07.2010 22:45

Odpowiedz

no właśnie ja też miałam blisko piersi i lekarka była wręcz przekonana że to może byc włókniak no ale niestety okazało się inaczej ;(

O 19:38, dnia 2010-07-03 abadonna napisał(-a):

Madzia bardzo Ci współczuję :((

dobrze, ze jestes czujna.

ja u siebie znalazłam guzki w piersiach i miałam już dwa razy wycinane (wyłuskiwane.okazało sie za 1razem włókniak, za drugim dysplazja. teraz tez mam nowe, ale zostawiłam to. pamiętam swoje lęki. człowiek nigdy nie jest spokojny:(

Trzymam kciuki za Ciebie!

madziaczek

05.07.2010 21:45

Odpowiedz

no i niestety...chemioterapia tym razem MOPP potem przeszczep autologiczny.Nie mam siły nawet o tym myśleć...

Asowa

06.07.2010 06:13

Odpowiedz

O 23:45, dnia 2010-07-05 Madziaczek napisał(-a):

no i niestety...chemioterapia tym razem MOPP potem przeszczep autologiczny.Nie mam siły nawet o tym myśleć...

Madziaczek, też pewnie bym się załamała po takiej wiadomości....

Ale dasz radę, nie będzie łatwo ale przetrwasz leczenie...

iwon

08.07.2010 17:56

Odpowiedz

Nie mam siły nawet o tym myśleć...

kochana, no i nie myśl, nic juz nie zmienisz. Zamiast myśleć o chorobie myśl i rob plany juz na wyzdrowienie. Wiem co mowię. jestem po 2 auto i jednym allo i po kilku nawrotach. Dzieki swojemu podejsciu do choroby zyję i mam sie dobrze, choc lekarze skreslili mnie juz ponad rok temu. Obecnie mam bardzo silną chemię niestandartową, ale jestem optymistką i wiem ze wygram mimo ze lecze sie juz 3 lata. mimo to jak pisalam funkcjonuje w miarę normalnie, jezdze po świecie, prowadzę dom. i jak najmniej mysle o chorobie. gdybys chciala pogadac lub ktos inny:

IWONA.ZG@interia.pl

madziaczek

08.07.2010 21:02

Odpowiedz

dzięki za słowa otuchy. Mam prośbę tak w skrócie jak wygląda ten przeszczep auto? prawda jest że leży sie 2 tygodnie w izolatce?

fishka

08.07.2010 21:10

Odpowiedz

Życzę ci dużo siły do dalszej walki i bardzo mocno trzymam kciuki! Uda się.. zobaczysz. Z całego serca ci tego życzę!

anulek75

11.07.2010 20:22

Odpowiedz

Dasz radę, wiesz już nieco jak wygląda leczenie i przeszczep to tylko takie wielkie słowa a tak naprawdę wiele nie różni się od "zwykłej" chemii. Najpierw jedziesz na aferezy, życzę Ci żebyś za pierwszym razem uzbierała wystarczającą ilość komórek, mnie się udało Tobie też się uda. Później po jakimś czasie jak już będziesz miała remisję podadzą Ci w izolatce chemię po której przetoczą komórki macierzyste, to tak jak przetoczenie krwi. Po tym zabiegu zaczniesz czekać aż szpik zacznie pracować, jak drgnie wypuszczą Cię do domu. U mnie trwało to wszystko trzy tygodnie i naprawdę nie było aż tak źle jak się wydaje. Dasz radę tyle osób trzyma za Ciebie kciuki.Jeśli masz jakieś pytania pisz na gg
Życzę zdrówka

Wojownik

11.07.2010 22:40

Odpowiedz

Dasz rade !!!!

Renatka

19.07.2010 13:21

Odpowiedz

Witam! Ja zachorowałam we wrześniu tamtego roku na ziarnice typu NS II jestem po 3 cyklach BEACOOP i po 3 ABVD oraz po radioterapii. Prawie całkowita Reemisja choroby nastąpiła już po dwóch cyklach chemioterapii. Leczenie zkończyłam w maju tego roku niedawno wyczułam na szyi powiększone węzły chłonne z dwóch stron i jestem przerażona. Czekam teraz na wyniki tomografii. Lekarze mówią że to za wcześnie na nawrót i że węzły mogą powiększać się od infekcji... Jak myślicie czy to jest już nawrót?? Jak to było w waszym przypadku?

madziaczek

20.07.2010 15:35

Odpowiedz

O 15:21, dnia 2010-07-19 Renatka napisał(-a):

Witam! Ja zachorowałam we wrześniu tamtego roku na ziarnice typu NS II jestem po 3 cyklach BEACOOP i po 3 ABVD oraz po radioterapii. Prawie całkowita Reemisja choroby nastąpiła już po dwóch cyklach chemioterapii. Leczenie zkończyłam w maju tego roku niedawno wyczułam na szyi powiększone węzły chłonne z dwóch stron i jestem przerażona. Czekam teraz na wyniki tomografii. Lekarze mówią że to za wcześnie na nawrót i że węzły mogą powiększać się od infekcji... Jak myślicie czy to jest już nawrót?? Jak to było w waszym przypadku?

różnie to bywa...u mnie tez mówili że za wcześnie choć co prawda minął rok nie 2 miesiące a jednak mam nawrót.Głowa do góry nie długo wszystko się wyjaśni.Obys nie musiała przechodzić tego 2 raz.