gohna7
22.06.2010 19:55
Witam!
Mam 21 lat i od kilku miesięcy mam problem ze zdrowiem. W grudniu przechodziłam anginę, od tamtej pory moje węzły chłonne szyjne W OGÓLE się nie pomniejszyły. Węzeł po prawej stronie jest olbrzymi, ten po lewej jest trochę mniejszy ale od pewnego czasu wyczuwam coś w postaci kulki nad nim.. Węzły są raczej bezbolesne, ale czasem odczuwam takie jakby pieczenie z zewnętrznej strony, tzn nie boli mnie gardło w środku, nie kaszle, ale węzły po prostu mnie pieką. Nie jestem wstanie powiedzieć czy to dzieje się po alkoholu czy nie.. Pamiętam, że w lutym bylam u Pani laryngolog poniewaz moj chlopak się pospinał i kazal isc mi do lekarza. Młoda Pani doktor powiedziała, że na jej oko to powrót anginy. Ja upierdalam się, że przy wcześniejszej anginie cierpialam z bólu węzłów chłonnych a w teraz tak nie jest. Wtedy Pani doktor powiedziała, że ona najchętniej usunęłaby mi migdałki.. Przyniosłam również badanie OB na tą wizyte które miało wartość 40. Pani doktor powiedziała, że to nie jest duże OB i że duże zaczyna się od 100. Sprawa ucichła mimo, że moje węzły chłonne dalej są olbrzymie. Najgorsze jest to, że ciągle od czasu do czasu mnie "pieką", czuje po prostu takie cisnienie na nich jesli moge to tak ując. Ostatnio jestem bardzo osłabiona, cierpie na nadmierną potliwosc mimo, ze nigdy wczesniej nie mialam takiego problemu i teraz nie wiem czy to ze stresu czy naprawde cos jest nie tak. Schudlam 3 kilo w przeciągu 4 miesiecy, ale mozliwe ze jest to spowodowane stresem w pracy, nie chce sobie po prostu wkrecac choroby. Dokladnie dwa tygodnie temu bylam zmuszona udac sie do neurologa z powodu bezustannych bóli głowy trwajacych ponad trzy tygodnie. Nie bylam w stanie pracowac wiec udalam sie do lekarza. Pani doktor po wnikliwym badaniu dala mi multum lekow przeciwmigrenowych i powiedziala ze ból głowy tez jest choroba. Wlepiła mi do tego L4 na dwa tygodnie i kazała odpocząć. Nie wiem czy moje bóle głowy mogą mieć coś wspólnego z moimi węzłami chłonnymi, ale na prawde zaczęlam sie niepokoic bo bóle głowy nie przechodzą mimo leków, a węzły chłonne robia sie coraz wieksze a ja coraz bardziej zmeczona... Błagam powiedzcie mi co ja mam zrobic i gdzie sie udac. Jestem z Katowic, moze ktos z Was wie gdzie, chocby prywatnie moglabym sie udac aby rozwiac moje watpliwosci. Mam wrazenie ze lekarze mnie przyslowiowo "olewają" a ja nie czuje sie w ogole lepiej... Z gory dziekuje i Pozdrawiam. G.
Mam 21 lat i od kilku miesięcy mam problem ze zdrowiem. W grudniu przechodziłam anginę, od tamtej pory moje węzły chłonne szyjne W OGÓLE się nie pomniejszyły. Węzeł po prawej stronie jest olbrzymi, ten po lewej jest trochę mniejszy ale od pewnego czasu wyczuwam coś w postaci kulki nad nim.. Węzły są raczej bezbolesne, ale czasem odczuwam takie jakby pieczenie z zewnętrznej strony, tzn nie boli mnie gardło w środku, nie kaszle, ale węzły po prostu mnie pieką. Nie jestem wstanie powiedzieć czy to dzieje się po alkoholu czy nie.. Pamiętam, że w lutym bylam u Pani laryngolog poniewaz moj chlopak się pospinał i kazal isc mi do lekarza. Młoda Pani doktor powiedziała, że na jej oko to powrót anginy. Ja upierdalam się, że przy wcześniejszej anginie cierpialam z bólu węzłów chłonnych a w teraz tak nie jest. Wtedy Pani doktor powiedziała, że ona najchętniej usunęłaby mi migdałki.. Przyniosłam również badanie OB na tą wizyte które miało wartość 40. Pani doktor powiedziała, że to nie jest duże OB i że duże zaczyna się od 100. Sprawa ucichła mimo, że moje węzły chłonne dalej są olbrzymie. Najgorsze jest to, że ciągle od czasu do czasu mnie "pieką", czuje po prostu takie cisnienie na nich jesli moge to tak ując. Ostatnio jestem bardzo osłabiona, cierpie na nadmierną potliwosc mimo, ze nigdy wczesniej nie mialam takiego problemu i teraz nie wiem czy to ze stresu czy naprawde cos jest nie tak. Schudlam 3 kilo w przeciągu 4 miesiecy, ale mozliwe ze jest to spowodowane stresem w pracy, nie chce sobie po prostu wkrecac choroby. Dokladnie dwa tygodnie temu bylam zmuszona udac sie do neurologa z powodu bezustannych bóli głowy trwajacych ponad trzy tygodnie. Nie bylam w stanie pracowac wiec udalam sie do lekarza. Pani doktor po wnikliwym badaniu dala mi multum lekow przeciwmigrenowych i powiedziala ze ból głowy tez jest choroba. Wlepiła mi do tego L4 na dwa tygodnie i kazała odpocząć. Nie wiem czy moje bóle głowy mogą mieć coś wspólnego z moimi węzłami chłonnymi, ale na prawde zaczęlam sie niepokoic bo bóle głowy nie przechodzą mimo leków, a węzły chłonne robia sie coraz wieksze a ja coraz bardziej zmeczona... Błagam powiedzcie mi co ja mam zrobic i gdzie sie udac. Jestem z Katowic, moze ktos z Was wie gdzie, chocby prywatnie moglabym sie udac aby rozwiac moje watpliwosci. Mam wrazenie ze lekarze mnie przyslowiowo "olewają" a ja nie czuje sie w ogole lepiej... Z gory dziekuje i Pozdrawiam. G.