Madziu prawda taka, że każdy przypadek jest odmienny na swój sposób i poniekąd "beznadziejny", ale nadzieja umiera ostatnia i pamiętaj nigdy się nie poddawać mimo gorszych chwil i samopoczucia. To, że czasami wątpimy w naszych lekarzy, służbę zdrowia i sens życia poprzez tyle przeciwności to mimo wszystko trzeba to przezwyciężać i nie tracić zdrowego rozsądku... ja miałem 16xABVD czyli 8cykli, szybka, duża poprawa po połowie, a potem jazda po linii pochyłej w dół i progres tak jak u Ciebie... (stopień IVb - najbardziej zaawansowany jak pewnie wiesz + zajęta śledziona i płuca) i postanowiono zrobić przeszczep z megachemią BEAM w 2008 i ostatnie leczenie już naszczęście poskutkowało. Także uzbroj się w cierpliwość, przeszczep w czasie świąt nie jest super sprawą, ale ja miałem w lipcu gdy na polu rekordowe upały były +35*C, a ja zamknięty w 4ścianach ogladałem codziennie polskie seriale by nie zgłupieć do reszty przez 2miesiące (choć od tych seriali to można dopiero zmysły postradać..co za dużo Mroczków to niezdrowo:D;) dlatego pełni wiary przygotowujemy się do ciężkiej, ale wartej przeprawy walki...Pozdrawiam ciepło w ten szary jesienno-zimowy poranek w myśl...co nas nie zabije to nas wzmocni...Życzę Ci zawsze pogody ducha, bo nastawienie to połowa sukcesu kochana.
no właśnie. super pozytywny wpis :) no, choroba z którą się zmagamy to nie grypa. więc nie ma co udawać, że jest lajtowo. naszej psychiki i układu nerwowego też wyłączyć nie można za bardzo więc schizowanie, utrata nadziei itd się zdarzają. ale przecież ważne jest że to się da leczyć! że jest nas tutaj tak dużo tych, którzy żyją normalnie - z małym strachem bo przeszli piekło ale są. tych, którzy niestety co jakiś czas muszą się podleczyć, ale też brną do przodu. będzie dobrze zobaczysz. to są złego dobre początki :) no i znowu jestem zdziwiona że Co w Bydgoszczy tak się dziwnie zachowuje. ja przeszłam tam całe leczenie i diagnstykę i głowa mi puchła jak biegali wokół mnie. jak wszyscy łącznie z salowymi w szpitalu byli mili i wyrozumiali i profesjonalni. lekarze nigdy nie ignorowali żadnym złych objawów. dziwne... ale mam nadzieję, że jesteś na dobrej drodze.