Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

No i stało się...

Autor: Justyna • 02.06.2010 16:28 • 6 odpowiedzi

Justyna

02.06.2010 16:28

Odpowiedz

Dzisiejsza wizyta u hematologa potwierdziła na 99% moje obawy. We wtorek pobranie węzła w całości i chyba szpiku na wszelki wypadek. Oczywiście jestem załamana, mimo że profesor zapewniał, że ze względu na moje wyniki badań krwi i dobre samopoczucie rokowanie jest dobre, bo jest to bardzo wczesne wykrycie... Mimo tego panicznie się boje...Mam 30 lat i trójkę dzieci. Błagam o słowa otuchy...

Asowa

02.06.2010 18:17

Odpowiedz

O 18:28, dnia 2010-06-02 Justyna napisał(-a):

Dzisiejsza wizyta u hematologa potwierdziła na 99% moje obawy. We wtorek pobranie węzła w całości i chyba szpiku na wszelki wypadek. Oczywiście jestem załamana, mimo że profesor zapewniał, że ze względu na moje wyniki badań krwi i dobre samopoczucie rokowanie jest dobre, bo jest to bardzo wczesne wykrycie... Mimo tego panicznie się boje...Mam 30 lat i trójkę dzieci. Błagam o słowa otuchy...

Justyna, pewność będzie jak dostaniesz wynik biopsji...

Ja zachorowałam na chłoniaka nieziarniczego i jestem już po chemii, mam remisję choroby.

Było bardzo ciężko ale dałam radę.

Bądź dobrej myśli i pamiętaj o tym co powiedział lekarz: rokowania masz dobre:)

gabi18

03.06.2010 11:11

Odpowiedz

Na pewno bedzie ciezko ale dasz rade:) zobacz sama ile osob dalo rade. Jak sama mowisz masz dzieci wiec dla nich nie mozesz sie poddac. Slowa ktore sie slyszy jest pani chora sa straszne tym bardziej ze nie wiemy co nas czeka (i chyba wlasnie tego sie boisz). Chemia,radioterapia caly szereg nieprzyjemnych badan , wszystko jest meczace i przerazajace, ale jak juz bedzie po wszystkim zobaczysz wtedy jaka bedziesz silna nic Cie nie zlamie bedziesz bohaterka dla samej siebie, dla dzieci i dla otoczenia. Pamietaj ze pozytywne nastawienie to bardzo wielki procent do tego aby moc przejsc przez ten majdan jak najlepiej i jak najszybciej. Mi teraz wlasnie w tym miesiacu minely juz lata mialam 2 stopien i dalam rade i jestem tutaj tez po to aby wspierac i pomagac takim osoba jak Ty. Trzymam za Ciebie kciuki bardzo mocna i pozdrawiam Cie serdecznie jakbys chciala pogadac, wyzalic sie to pisz smialo:)

dagmara

04.06.2010 10:36

Odpowiedz

O 20:17, dnia 2010-06-02 Asowa napisał(-a):

O 18:28, dnia 2010-06-02 Justyna napisał(-a):

Dzisiejsza wizyta u hematologa potwierdziła na 99% moje obawy. We wtorek pobranie węzła w całości i chyba szpiku na wszelki wypadek. Oczywiście jestem załamana, mimo że profesor zapewniał, że ze względu na moje wyniki badań krwi i dobre samopoczucie rokowanie jest dobre, bo jest to bardzo wczesne wykrycie... Mimo tego panicznie się boje...Mam 30 lat i trójkę dzieci. Błagam o słowa otuchy...

Justyna, pewność będzie jak dostaniesz wynik biopsji...

Ja zachorowałam na chłoniaka nieziarniczego i jestem już po chemii, mam remisję choroby.

Było bardzo ciężko ale dałam radę.

Bądź dobrej myśli i pamiętaj o tym co powiedział lekarz: rokowania masz dobre:)

dagmara

04.06.2010 10:37

Odpowiedz
ups.. przepraszam za powyższe

Wiem, że w tej chwili jest Ci ciężko. Wszyscy przez to przechodziliśmy… Na początku jest trudno ale trzeba znaleźć w sobie siłę i pozytywne nastawienie. Wtedy będzie łatwiej przez to przejść. Mój mąż, który jest w Twoim wieku właśnie kończy (mam nadzieję) swoje leczenie. Tak jak Ty mamy dzieci, bywało ciężko, ale razem daliśmy radę, Jestem pewna, że Tobie też się uda. Trzymaj się !

Justyna

05.06.2010 11:56

Odpowiedz

Najdziwniejsze jest to,że gdyby nie te powiększone węzły i ich jakże charakterystyczny wygląd i twardość,to nikt by nie wpadł, że coś mi jest. Morfologia tez ok... Gdyby nie uparta Pani dr która była podejrzliwa namówiła mnie na usg szyi. Węzły pod pachą też ok. Czekam na dalsze badania jak rtg i histopatologia. No i trzęsę się ze strachu...

O 13:11, dnia 2010-06-03 Gabi18 napisał(-a):

Na pewno bedzie ciezko ale dasz rade:) zobacz sama ile osob dalo rade. Jak sama mowisz masz dzieci wiec dla nich nie mozesz sie poddac. Slowa ktore sie slyszy jest pani chora sa straszne tym bardziej ze nie wiemy co nas czeka (i chyba wlasnie tego sie boisz). Chemia,radioterapia caly szereg nieprzyjemnych badan , wszystko jest meczace i przerazajace, ale jak juz bedzie po wszystkim zobaczysz wtedy jaka bedziesz silna nic Cie nie zlamie bedziesz bohaterka dla samej siebie, dla dzieci i dla otoczenia. Pamietaj ze pozytywne nastawienie to bardzo wielki procent do tego aby moc przejsc przez ten majdan jak najlepiej i jak najszybciej. Mi teraz wlasnie w tym miesiacu minely juz lata mialam 2 stopien i dalam rade i jestem tutaj tez po to aby wspierac i pomagac takim osoba jak Ty. Trzymam za Ciebie kciuki bardzo mocna i pozdrawiam Cie serdecznie jakbys chciala pogadac, wyzalic sie to pisz smialo:)

mroki77

05.06.2010 15:14

Odpowiedz
Nie bój się! Jesteś dzielna i wytrzymała - w końcu nie każdy ma trójkę dzieci! Nigdy nie bój się na zapas bo to wykańcza. Zwykle wyobraźnia jest gorsza niż rzeczywistość.
Ja mam 33l. dzielną żonę, dwójkę dzieci i ziarnicę złośliwą IVB i jestem przekonany, że z tego wyjdę. Po 4 chemii już mam trochę dość i zaczynam się wkurzać, ale nic to nie da. Nie da się ukryć, że bez pomocy dalszej rodziny organizacyjnie zginęlibyśmy bo nie jest łatwo. Ale innej drogi nie ma.
A to u Ciebie to może nie nowotwór? Z martwieniem się poczekaj jeszcze na wyniki histopato. A jakby co potem też się nie martw. Zobaczysz - wygramy to.