Ziarnica.pl
← Wróć do działu Przeszczep
Przeszczep

płodność a przeszczep

Autor: jarek • 10.11.2004 12:52 • 10 odpowiedzi

jarek

10.11.2004 12:52

Odpowiedz

Witajcie. Jak jest z ta płodnością po przeszczepie?? Choruje moja żona i czeka na przeszczep, na stronie Baldiego(tu ukłony), jest napisane że płodność po przeszczepie u kobiet może powrócić natomiast p.doktor w szpotalu powiedziała nam ze nie (??) więc jak to z tym jest?? Zona nie ma jeszcze 30 lat. 3majcie sie !!!

Jarek

15.11.2004 12:34

Odpowiedz

2004-11-10 13:52... jarek napisał(a):

Witajcie. Jak jest z ta płodnością po przeszczepie?? Choruje moja żona i czeka na przeszczep, na stronie Baldiego(tu ukłony), jest napisane że płodność po przeszczepie u kobiet może powrócić natomiast p.doktor w szpotalu powiedziała nam ze nie (??) więc jak to z tym jest?? Zona nie ma jeszcze 30 lat. 3majcie sie !!!

Czy naprawde nikt nic nie wie? Moze Baldi napisałby skad gdzie zapoznał sie z info. że kobiety po przeszczepie moga odzyskac płodność.

Pozdrawiam Jarek

aniarg

15.11.2004 16:17

Odpowiedz

no więc poznałam dziewczynę w szpitalu która przyszła po przeszczepie do szpitala w ciąży i krzyczała z radości i mówiła nie wierzcie lekarzą , po przesczepie można zajść w ciąże a ja jestem tego dowodem

to chyba was trochę pocieszy co??????

baldi

15.11.2004 17:42

Odpowiedz
poznalem dwie kobiety, ktore po przeszczepie i chemioterapii zaszly w ciaze i urodzily zupelnie zdrowe dzieci.
w internecie bodajze poznanski osrodek "chwali" sie tym, ze ich pacjentka takze odzyskala plodnosc.

jednak prosze uogolnic to do faktu, ze wiekszosc ludzi po leczeniu NIGDY nie odzyska plodnosci, a ewentualnego dzieciaczka prosze traktowac jako cud.

Jarek

15.11.2004 18:32

Odpowiedz

2004-11-15 17:17... aniarg napisał(a):

no więc poznałam dziewczynę w szpitalu która przyszła po przeszczepie do szpitala w ciąży i krzyczała z radości i mówiła nie wierzcie lekarzą , po przesczepie można zajść w ciąże a ja jestem tego dowodem

to chyba was trochę pocieszy co??????

Dziekuje za podniesienie na duchu, mała nadzieje(zawsze to cos) przekaże mojej zonie. Zastanawiam sie tylko dlaczego, lekarze odbieraja takim osoba nadzieje nic a nic nie mówiąć o takich przypadkach o jakich wspomina Aniarg i Baldi.Zdaje sobie sparwe że można to kwalfikowac pod cud, ale i o tym warto wspominać.

Dziekuje za odp. i pozdrawiam!

Jarek

121277

17.11.2004 06:48

Odpowiedz
Miałam w rodzinie przypadki ziarnicy, po której kobieta urodziła dwie córki. Niestety zabił ją nawrót. Obie córki niestety też zachorowały na zz - jedna zmarła a druga ma małego synka.
Pani doktor mówiła nam, że u kobiet są większe szanse na powrót płodności niż u mężczyzn. Jednak należy się zastanowić nad potomstwem, gdyż istnieje duże zagrożenie, że dziecko rodzica chorego na zz również zachoruje. Słowa te potwierdziła pani doktor-genetyk.

hela

17.11.2004 09:23

Odpowiedz

2004-11-17 07:48... 121277 napisał(a):

Miałam w rodzinie przypadki ziarnicy, po której kobieta urodziła dwie córki. Niestety zabił ją nawrót. Obie córki niestety też zachorowały na zz - jedna zmarła a druga ma małego synka.

Pani doktor mówiła nam, że u kobiet są większe szanse na powrót płodności niż u mężczyzn. Jednak należy się zastanowić nad potomstwem, gdyż istnieje duże zagrożenie, że dziecko rodzica chorego na zz również zachoruje. Słowa te potwierdziła pani doktor-genetyk.

smutne to wszystko....a czy orientujecie się czy istnieje zwiekszone prawdopodobieństwo, ze rodzeństwo chorego na ziarnice także moze zachorować?

121277

17.11.2004 12:36

Odpowiedz

smutne to wszystko....a czy orientujecie się czy istnieje zwiekszone prawdopodobieństwo, ze rodzeństwo chorego na ziarnice także moze zachorować?

Ano smutne. Niestety u rodzeństwa chorującego na zz wystepuje 10% wieksze ryzyko zachorowania, niz u osoby, która nie miała przypadków nowotworów w rodzinie. Na szczęście 10% to niewiele. Równiez 10% wieksze ryzyko wystepuje u dzieci chorego na zz, które urodziły się przed zachorowaniem.

Piotr

17.11.2004 15:31

Odpowiedz

smutne to wszystko....a czy orientujecie się czy istnieje >zwiekszone prawdopodobieństwo, ze rodzeństwo chorego na >ziarnice także moze zachorować?

Rodzeństwo chorego na zz ma 5-krotnie większe szanse na zachorowanie, niż statystyczny człowiek, rodzeństwo tej samej płci - 10-krotnie. Bliżnięta jednojajowe - 100-krotnie.

Brzmi groźnie, ale np. to "10-krotnie" oznacza prawdopodobieństwo jak jeden do kilkudziesięciu tys., czyli raczej mało.

hunt

22.11.2004 13:09

Odpowiedz

2004-11-17 07:48... 121277 napisał(a):

Miałam w rodzinie przypadki ziarnicy, po której kobieta urodziła dwie córki. Niestety zabił ją nawrót. Obie córki niestety też zachorowały na zz - jedna zmarła a druga ma małego synka.

Pani doktor mówiła nam, że u kobiet są większe szanse na powrót płodności niż u mężczyzn. Jednak należy się zastanowić nad potomstwem, gdyż istnieje duże zagrożenie, że dziecko rodzica chorego na zz również zachoruje. Słowa te potwierdziła pani doktor-genetyk.

121277 prosze napisz na jakie stadium zz chorowały te osoby ktorym nie udało sie pokonac choroby???Zawsze mnie to ciekawi...

121277

22.11.2004 14:48

Odpowiedz

121277 prosze napisz na jakie stadium zz chorowały te osoby ktorym nie udało sie pokonac choroby???Zawsze mnie to ciekawi...

Pierwsza chorująca na zz miała dość zaawansowane stadium. Ciężko mi powiedzieć które, ale to był przełom lat 50/60 i wiem, że wykryto chorobę dość późno.

Jej córki miały zz jakieś 10 lat temu... pierwsz zmarła, miała zaatakowane kręgi, śledzione i wątrobę. U drugiej zdiagnozowano IIB, żyje i ma się dobrze.