Lenka_Ln
20.04.2010 09:03
Witam wszystkich, chciałabym tutaj opisać swoje objawy i zapytać sie Was o zdanie. Na początku zaznaczę, że jestem osobą dość nerwową i mam tendencję do wynajdowania sobie chorób, szczególnie tych nowotworowych. 5 lat temu zauważyłam przy uchu jakby zgrubienie, chociaż jak tego dotykam to jest to raczej miękkie i wchłania się przy mocniejszym dotyku.Miałam też wtedy podwyższoną temperaturę, ale przez cały czas ok. 37,2 i okropne bóle głowy. Byłam chyba u wszystkich możliwych lekarzy, miałam badania krwi,rtg zatok, klatki piersiowej, usg tego miejsca-jedni nazywali to śliniankami inni węzłami.Wskazywali na lekkie powiększenie, a tak poza tym wszystko ok. Szczerze to już głupiałam i się coraz bardziej dołowałam. Poszłam na konsultację do onkologa, który widząc moje wyniki i oglądając moją szyję nie stwierdził żadnych niepokojących zmian i podstaw do badania histopatologicznego. Minęło trochę czasu, ale gdzieś myślę juz nawet ok. 2 lata temu po raz po wypiciu alkoholu-wino lub piwo (nigdy po wódce)poczułam kłucie, tak jakby ktoś wbijał mi szpilki w policzki i tuż przy małżowinach usznych, trwa to może ok. 5-10 minut i przechodzi, z tymże zdarzyło mi się to jedynie kilkakrotnie, nie za każdym razem jak piję alkohol mam takie kłucia.Poza tym od około roku uporczywie sie drapię, czasami zostają mi czerwone placki po drapaniu, czasami bąble jak po poparzeniu pokrzywą a czasem krostki. Byłam też u dermatologa w tej kwestii, przyczyny wg niej to sucha , wrażliwa skóra, tło0 nerwowe. No ale ja tam wolę dmuchać na zimne, zrobiłam sobie badania krwi, które wyszły ok, OB=8, rtg klatki piersiowej też ok.Lekarz rodzinny nie widzi w ogóle powiększenia u mnie żadnych węzłów, byłam z tym również u onkologa, który także powiedział, że nie mam żadnych węzłów powiększonych, a to co ja uznaję za węzeł jest ślinianką, która nie budzi żadnych niepokojów, wg niego jest wyczuwalna i tyle. Co Wy o tym sądzicie, czy powinnam się martwić, czy też zgodnie z zaleceniem onkologa (doktora n. medycznych)nie wymyślać sobie chorób. Chciałabym poznać Waszą opinię, bo przecież sobie tego nie wymyśliłam, a tyle się naczytałam o złych diagnozach. Dzięki wielkie:)Będę wdzięczna za wasze wypowiedzi.