madziula-ino
17.04.2010 20:39
Jestem aktualnie po 12 podaniach ABVD i czekam na końcowy pet. Ziarnice mam zlokalizowaną w śródpiersiu. Mój problem polega na tym iż od 7 lub 8 chemii ABVD okropnie bola mnie węzły chłonne na szyi i obojczykach, oraz przy żuchwie. Miałam robione usg i w sumie bez żadnych cudów, troszke powiększone ale lekarz stwierdziła że gdybym nie chorowała na chorobe węzłów to nawet by na nie uwagi nie zwrócił. W prawym wykazał tylko jakieś małe zwłóknienie i stwierdził że to pewnie przez wycofanie sie choroby. Ale ja po każdej chemii dostaje kota z tego bólu. Mało tego zauważyłam że ten ból sie powiększa po pierwszym podaniu neupogenu, a wtedy do tego dochodzi jeszcze taki tępy ból gardała oraz jakby opuchniecie gardła, jezyka i wogule problem z połykaniem. Czy ktoś tez tak ma???? Bo lekarz twierdzi ze to nic wielkiego ale ja nie chciłabym czegoś przeoczyc i wogule wiecie jak juz prawie widac koniec a tu nagle znów coś??? Czekam na jakieś info od Was. Bo co jak co ale my jestesmy zjednani w walce i mozemy liczyć głównie i tylko na siebie. Buziaki !!!!!