Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Dziwne bóle.

Autor: marla • 24.03.2010 21:55 • 5 odpowiedzi

marla

24.03.2010 21:55

Odpowiedz
Witam.
Mam 31 lat. Od maja zeszłego roku ciągle boli mnie szyja, raz z prawej strony jakby mnie coś zawiało, raz z lewej, przechodzi na krótki czas, znowu atakuje. Zrobiłam się ostatnio chorowita, raz grypa, raz zapalenie górnych dróg oddechowych,gardło, krtań itp. Zaczełam przeglądac internet i oczywiście napatoczyłam się na tę stronę...Więc zaczełam macac sobie szyję itd. robiłam og maja do tej pory 4 razy usg szyi.
Pierwsze - w lipcu 2009 dwa pozapalne węzły 9mm i 8mm w okolicach kąta żuchwy i w dolnym odcinku mięśnia s-c-m. Doły nadobojczykowe bz. tarczyca i ślinianki ok.
Drugie - listopad ok. Jedynie podwyższone przepływy miąższowe tarczycy.
Trzecie - Styczeń 2010. W okolicy karkowej prawej 7x3mm. Bez patologicznego unaczynienia, o prawidłowej morfologii.
Czwarte - Marzec 2010. W okolicach podżuchwowych kilka węzłow do max 12x6mm. Wzdłuż dużych naczyń szyi kilka max do 6x3mm. W okolicy nadobojczykowej prawej 7x3mm (nie zmienił się więc w ciągu ostatnich dwóch miesięcy i wcześniej opisany był jako w okolicy karkowej prawej). W okolicy karkowej lewej pojedyncze węzły do ok 6x3mm. Są tylko tak blisko siebie że przy ręcznym badaniu wydawało się że to jeden większy węzeł, a okazało się że to kilka małych.
Dwa razy jama brzuszna - ok.
Rtg piersiowy koniec października 2009 - ok.
I teraz w czym problem?
Ja wiem że nie są to duże węzły. Ale denerwuje mnie że ciągle coś przy tej szyi mnie boli, jakby mięśnie. Często choruję. Bolą mnie kości. W różnych miejscach. Raz jedno raz drugie. Albo pod łopatką prawą, za chwilę lewą. Raz prawy obojczyk, raz lewy. Raz w klatce piersiowej ucisk. Czasem bóle promieniują do ucha, czasem stawy, nogi, dłonie. Raz jedno, raz drugie. Te bóle nie są silne, tylko przez kilka sekund odczuwam lekki ból i przechodzi itd. Codziennie odczuwam raz na jakiś czas ból pod pachą, jakbym miała tam siniaka.
I właściwie nie wiem jak to traktowac. Czy to normalne czy powinnam bacznie się obserwowac czy dac sobie już spokój skoro badania nic poważnego nie wykazują. Morfologię mam w miarę ok. Ob - od 8 do 13. Czasem limfocyty się zwiększają, a jednocześnie neutrocyty spadają, ale lekarze mówią że to wynik przeziębienia bo od grudnia do marca prawie ciągle byłam chora.
Teraz utrzymuje mi się chrypka kilka tygodni ale miałam albo ostre zapalenie górnych dróg oddechowych albo gardła i krtani.
Więc proszę o podzielenie się doświadczeniami, czy to jest jakiś stan niepokojący czy zwykła hipochondria? Czy raczej wybrac się do hematologa a może i nawet onkologa?

małgo

25.03.2010 07:53

Odpowiedz
a nie zrobili ci biopsji tych węzłów?
ja poszłam na USG węzłów chłonnych, wynik nie wskazywał nic dziwnego tylko powiększony węzeł, ale odrazu zrobiono mi biopsję która dała podejrzenie ziarnicy. Badania robiłam w PFESO w Warszawie, podeszli do mnie naprawdę profesjonalnie i nie odesłali z kwitkiem.
Małgo

baldi

25.03.2010 08:03

Odpowiedz

O 22:55, dnia 2010-03-24 marla napisał(-a):

czy to jest jakiś stan niepokojący czy zwykła hipochondria? Czy raczej wybrac się do hematologa a może i nawet onkologa?

bjawy ziarnicy zlosliwej masz tutaj: http://www.ziarnica.pl/index.php?tekst=zz_objawy

"Niebolesne powiększenie węzłów chłonnych"..

marla

25.03.2010 08:56

Odpowiedz
Ja czytałam o objawach dużo, może za dużo...W każdym razie o pobraniu węzła nikt nic nie mówi bo są za małe. Bardziej mnie interesuje czy te dziwne bóle w ogóle występują przy tej chorobie czy nie. Czy to jest coś na co powinnam zwrócic uwagę. Bo ja i tak będę kontrolowac te węzły i ich wielkośc na usg i zrobię jeszcze raz niedługo rtg. Tylko mnie zastanawia czy te bóle to w ogóle jakiś objaw niepokojący. Bo lekarz powiedział że podrzuchwowe to do 15mm to norma. Karkowo-obojczykowy 7x3 się nie powiększa ale też w ogóle nie boli.
Mi nie chodzi tu o diagnozę, tylko na co się uczulic. Na co zwracac uwagę w morfologii(co spada, co wzrasta), na które węzły. Lekarz mówi że nic groźnego nie widzi, chyba że ja coś wyczuwam czego nie widac na razie we krwi ani usg.
I zastanawia mnie czy patologiczny węzeł może rosnąc przy przeziębieniu np do 2 cm, a po wyleczeniu się zmniejszac np do 1cm. Albo czy rzeczywiście można przyjąc że skoro mój węzeł 7x3 utrzymuje się przez pól roku taki sam to znaczy że jest ok. Bo Doktor mówi że jakby było coś nie tak to by się powiększał.

madziula-ino

25.03.2010 18:42

Odpowiedz

Witaj!!! ja w twoim przypadku (i po swoich doświadczeniach) szukała lekarza takiego który by sie toba profesjonalnie zajął. Biopsja tego węzła to dla nie podstawa. Ty nie możesz życ w nieświadomości czy ci coś jest czy nie. Zameczysz się !!! Jeśli biopsja nić nie wykaże i wszystko będzie wporzadku to poprostu bedziesz obserwować swój organizm i robić częste kontrole krwi - przede wszystkim OB i życ spokojnie. Teraz po krótce opowiem moje objawy jakie miałam może ci pomogą w swojej diagnozie. Dodam że nikt ich nie wiazał z ziarnicą. Zaczęło się od bolącego czerwonego guza na kolanie, jakby siniak. Później było ich więcej na nogach. Szpital badania krwi morfologia była w normie. Diagnoza - rumień guzowaty i penicylina dozylnio-efekt zejścia guzów krótkotrwały. Później doszedł okropny ból stawów szczególnie kolana, biodra i opuchlizna tych stawów, kolejny szpital. Diagnoza - toczeń rumieniowaty i duża dawka sterydów jako lek który zatrzyma chorobę, która ma się skończyc wózkiem inwalidzkim. Późnie doszły straszne bóle mięsni, aż takie skórcze rąk, nóg. Kolejny szpital Diagnoza - zapalenie wielomięśniowe i jeszcze wieksza dawka sterydów. Cały czas od początku tych guzów miałam taki dziwny ból gardła, ciągła chrypkę - setki tabletek, syropów. Ciągle pokasływałam jakbym ciagle była chora. miałam ciągle stan podgorączkowy 37, póżniej ponad 39.W końcu zrobiłam morfologie z OB. Morfologia ok. ale OB - 118. kolejny szpital i w końcu prześwietlenie płuc i się okazało że mam ogromnego guza. Nawet chirurg po wycięciu stiwerdził że to grasiczak - guz łagodny, i mam być spokojna. Wynik badania histopatologicznego szok - ZIARNICA ZŁOŚLIWA. W trakcie chemii i leczenie. Do czego zmierzam - DOPUKI NIE POBIORA JAKIEGOS WYCINKA DO BADANIA HISTOPATOLOGICZNEGO NICZEGO BYC PEWNYM, NIE MOŻNA. Piszę to nie dlatego żeby cie nastraszyć ale po to aby dodać ci sił na to aby szukać dobrej, kompetentnej diagnozy. Mam nadzieje to bedzie jakaś bzdura i życze ci tego z całego serducha. Ale nie daj sie zbyc tym naszym cudownym lekarzom bo jak coś będzie nie tak to ty będziesz cierpieć leczenie. A co by to nie było to w każdej chorobie czas ma ogromne znaczenie. BUZIAKI !!!

marla

25.03.2010 19:46

Odpowiedz

Dziękuję bardzo za odpowiedzi.Lekarzy mam dostępnych sporo tzn mam kompleksowe prywatne ubezpieczenie i właściwie na co się uprę to dostanę skierowanie. Ale jak się idzie do lekarza i się mówi że to boli i tamto itd to patrzą jak na wariata i robią pa pa. A mnie po prostu wkurzają te dziwne bóle, chrypa itd i właśnie nie chce nic przeoczyc...Właściwie to chce jeszcze raz powtórzyc rtg klatki ale już robiłam kilka od maja zeszłego roku i tak zwlekam. Bo najpierw mi robili rtg klatki, potem jak się uskarżałam szyję to zrobili mi rtg szyji, potem uciski w klatce to rtg kręgosłupa piersiowego AP + zdjęcie boczne i tu wyszło drobne zwyrodnieniowe zaostrzenie przednich krawędzi trzonów środkowych kręgów. Także to 4 rtg od maja, ostatni w styczniu i tak czekam. Ale lekarka mi powiedziałą że na rtg kręgosłupa piersiowego AP nawet jakby były jakieś węzły powiększone to na tym zdjęciu nie byłoby widac. A rtg klatki mówi żeby jeszcze poczekac, bo robiłam w październiku to niedawno.