Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Przepustki ze szpitala

Autor: duki • 09.03.2010 20:22 • 10 odpowiedzi

duki

09.03.2010 20:22

Odpowiedz
Witam, chciałbym abyście podzielili się informacją na temat przepustek w Waszych szpitalach. Jak to jest z tymi przepustkami? Ja leże w klinice hematologii w Katowicach już prawie trzeci tydzień. Niecałe dwa tygodnie czekałem na opis z RTG klatki piersiowej, a teraz na wynik TK od poniedziałku, lecz nie wiadomo ile to może jeszcze potrwać (boję się nawet myśleć). Krew mnie już zalewa, bo lekarze twierdzą, iż nie ma przepustek. Jakoś na święta nie było problemu. W mojej 13-letniej praktyce z ZZ w IO w Gliwicach też nigdy nie było problemów. A teraz robi się jakieś afery, że kontrole z NFZ i takie tam, a człowiek leży trzeci tydzień jak w hotelu bez żadnego leczenia, a mógłby wykorzystać czas przebywając z rodziną...

matias

09.03.2010 20:35

Odpowiedz

O 21:22, dnia 2010-03-09 Duki napisał(-a):

Witam, chciałbym abyście podzielili się informacją na temat przepustek w Waszych szpitalach.

Uważam , że zarówno dla szpitala byłoby lepiej, bo nie ponosiłby kosztów utrzymania osoby , a przede wszystkim dla pacjenta równie dobrze byłoby przebywać w domu z bliskimi , działa mocno mobilizująco na naszą psychikę. Nie rozumiem tego ukrytego planu jaką się kieruje Twoja jednostka lecznicza. Pozdrawiam i duuużo cierpliwości oraz szybkiego powrotu do zdrowia.

madzia1

09.03.2010 20:55

Odpowiedz
Ja też nie rozumiem o co w tym wszystkim chodzi, ale na pewno jest na to jakiś dosyć zaostrzony przepis NFZtu. Z resztą oni tam tylko bzdurami się zajmują, nie tym co trzeba - to taka moja mała dygresja :/ Jeśli bardzo Cię temat przepustek nurtuje to mogę podpytać w sobotę na uczelni koleżanki dlaczego tak jest bo ja niestety nie pracuję w szpitalu więc nie wiem.
Sama wpadłam w taką "pułapkę" jak leżałam w czerwcu ubiegłego roku, w jednym z warszawskich szpitali. Trzymali mnie tydzień, a potem jeszcze miałam zostać na kolejny po to żeby rano i na wieczór dostać po jednym zastrzyku. Kiedy zapytałam czy nie mogłabym dojeżdżać na niego codziennie rano i wieczorem bo szpital znajdował się kilka przystanków tramwajem od naszego domku to mi właśnie lekarka powiedziała, że nie ma teraz przepustek. Nie dopytywałam już wtedy o co chodzi tylko poprosiłam o leki doustne i się z nimi pożegnałam. Na mnie teraz szpitale bardzo depresyjnie działają więc uciekam stamtąd jak najszybciej się da.

duki

10.03.2010 10:28

Odpowiedz

Nie wiem co to za bzdura z brakiem tych przepustek, ale ktoś powinien jakiś rozwiązać ten problem. Byłem ostatnio na badaniach specjalistycznych na oddziale pulmonologicznym i po zrobieniu badań sem ordynator stwierdził, że niepotrzebnie mnie narażają na infekcje, gruźlice i takie tam. Do czasu wyników z badań wysłał mnie na przepustkę, ale kazał podpisać świstek, iż wychodzę na własne żądanie aby mieć tzw. "dupochron". Oczywiście podarł ten papierek po moim powrocie. To jakaś paranoja...

asowa

10.03.2010 11:49

Odpowiedz

O 11:28, dnia 2010-03-10 Duki napisał(-a):

Nie wiem co to za bzdura z brakiem tych przepustek, ale ktoś powinien jakiś rozwiązać ten problem. Byłem ostatnio na badaniach specjalistycznych na oddziale pulmonologicznym i po zrobieniu badań sem ordynator stwierdził, że niepotrzebnie mnie narażają na infekcje, gruźlice i takie tam. Do czasu wyników z badań wysłał mnie na przepustkę, ale kazał podpisać świstek, iż wychodzę na własne żądanie aby mieć tzw. "dupochron". Oczywiście podarł ten papierek po moim powrocie. To jakaś paranoja...

Duki, większość pomysłów NFZtu jest chora:(

A nie możesz poprosić, żeby cię wypisali tak po prostu a jak wyniki będą to wrócisz do nich?

duki

10.03.2010 15:05

Odpowiedz

Duki, większość pomysłów NFZtu jest chora:(

A nie możesz poprosić, żeby cię wypisali tak po prostu a jak wyniki będą to wrócisz do nich?

Pytałem, ale nie ma takiej opcji, bo mają grafik przyjęć. A następny termin który mogą mi zaproponować to na koniec kwietnia i takie tam bzdury. Szkoda mówić, z dnia na dzień łapie większego doła. Zamiast człowiek cieszyć się życiem, bo nie wiadomo ile mu jeszcze zostało to go będą w szpitalu przetrzymywać jak w zakładzie zamkniętym.

asowa

10.03.2010 16:17

Odpowiedz

Pytałem, ale nie ma takiej opcji, bo mają grafik przyjęć. A następny termin który mogą mi zaproponować to na koniec kwietnia i takie tam bzdury. Szkoda mówić, z dnia na dzień łapie większego doła. Zamiast człowiek cieszyć się życiem, bo nie wiadomo ile mu jeszcze zostało to go będą w szpitalu przetrzymywać jak w zakładzie zamkniętym.

duki

10.03.2010 17:46

Odpowiedz

To ci współczuję:(

Mam nadzieję, że teraz znajdą sposób na to, żeby cię wyleczyć.

A jeśli można spytać to czemu chemia ci nie pomaga?

Chyba za dużo tego.. Po 40-tu cyklach dostałem już chyba wszystko jeżeli chodzi o standardowe leczenie. Cała nadzieja tutaj, mają wykombinować jakąś niestandardową chemioterapie, no i we autoprzeszczep, ale co z tego wyjdzie to niewiadomo...

duki

11.03.2010 20:13

Odpowiedz

Ma ktoś jakieś podobne doświadczenia z przepustkami obecnie?

duki

12.03.2010 13:37

Odpowiedz

Już w sumie nieważne. Dziś wkłucie centralne a jutro chemia. Później kolekcja komórek do auto. Mam nadzieję że się wszystko uda...

dzidka

12.03.2010 17:13

Odpowiedz

O 14:37, dnia 2010-03-12 Duki napisał(-a):

Już w sumie nieważne. Dziś wkłucie centralne a jutro chemia. Później kolekcja komórek do auto. Mam nadzieję że się wszystko uda...

Powodzenia!!! Trzymam mocno kciuki!!!!