Ziarnica.pl
← Wróć do działu Radioterapia
Radioterapia

Naznaczona

Autor: Kasia • 17.02.2010 15:24 • 7 odpowiedzi

Kasia

17.02.2010 15:24

Odpowiedz

Witam chcę uchronić ludzi którzy są przed radio.Nie dajcie się mocno wytatuować miejsc,które będą napromieniowane.Ja miałam tatuowane śródpiersie i mam małe kropki wyglądające jak pieprzyki niebieskie (hahha).Ale widziałam ludzi którzy mają w te miejsca wielkie X postawione.A wiadomo,że latem ubierzecie strój czy koszulkę na ramiączkach i nie potrzebne nam są wzroki ludzi innych którzy gapia się i w myślach pytają samego siebie Ale gość IXY na klacie walnął ciekawe co oznaczają?Więc poproście lekarza,o na kropkowanie.Pozdrawiam wszystkich

ola_s

13.03.2010 06:43

Odpowiedz
Ja z kolei namawiam do tego, by nie dawać się wytatuować w ogóle.
Są przecież pisaki, markery, które jeśli dobrze dobrane, nie schodzą szybko z ciała. Wysiłek techników jest przy tym minimalny. Radioterapię miałam przez 3 tygodnie, a co najwyżej 2 razy technicy poprawiali mi kropki na ciele.
Po kropkach nie ma ani śladu. Po co więc mieć na ciele coś, co podczas każdej kąpieli będzie nas przywodzić do choroby, którą przechodziliśmy?

vysnafca75

13.03.2010 22:11

Odpowiedz
Dla mnie to jakiś kosmos.
Miałem radio w Katowicach i nikt nawet nie wspomniał o jakiś dziarach. Po prostu jak się marker tracił to szło do poprawi i to wszystko.

agatazz

15.03.2010 11:25

Odpowiedz

U mnie to samo...marker i nic więcej

O 23:11, dnia 2010-03-13 Vysnafca75 napisał(-a):

Dla mnie to jakiś kosmos.

Miałem radio w Katowicach i nikt nawet nie wspomniał o jakiś dziarach. Po prostu jak się marker tracił to szło do poprawi i to wszystko.

yagudka

15.03.2010 17:47

Odpowiedz

A ja za to jestem naznaczona atramentowymi kropeczkami pozostałymi po naświetlaniach, szczególnie jedna z nich jest widoczna na szyi i nie raz już stała się przedmiotem zainteresowania ciekawskich.

Żigić

16.06.2011 19:43

Odpowiedz

A ja mam pytanie odośnie linii które rysują podczas radio czemu one nie są rysowane (a może sa tylko ja nie mam) tam gdzie są najwieksze wezły czyli nad obojczykiem czy tam też docierają te promienie czy nie. Bo ja mam kreske na szyji ale tak jak przełyk idzie

Pozdrawiam ZZZ

kroooliczek89

17.06.2011 19:41

Odpowiedz

Hmmm a ja w WCO w Poznaniu miałam zrobioną maskę :) Nie pisali po mnie w ogóle, tylko zrobili "odlew" mojej głowy i klatki piersiowej, później za każdym razem kładłam się na stole, panie przykręcały maskę do stołu tak, by była w odpowiednim miejscu i w taki sposób nigdy nie byłam niczym popisana :) myślałam że to wszędzie tak robią...

słoneczko

17.06.2011 20:21

Odpowiedz

O 21:41, dnia 2011-06-17 Kroooliczek89 napisał(-a):

Hmmm a ja w WCO w Poznaniu miałam zrobioną maskę :) Nie pisali po mnie w ogóle, tylko zrobili "odlew" mojej głowy i klatki piersiowej, później za każdym razem kładłam się na stole, panie przykręcały maskę do stołu tak, by była w odpowiednim miejscu i w taki sposób nigdy nie byłam niczym popisana :) myślałam że to wszędzie tak robią...

Też miałam maskę, ale oprócz tego chcieli mnie wytatuować...jednak stoczyłam z nimi bój i to w sensie dosłownym i miałam malowane markerem...