Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

ziarnica a potomstwo

Autor: madzia • 15.02.2010 12:57 • 10 odpowiedzi

madzia

15.02.2010 12:57

Odpowiedz
Kochani,
moj maz przeszedl ziarnice zlosliwa, od 4 lat (tfu tfu nie zapeszac) wszystko jest ok. chicielibysmy zaczac starac sie o dzieci,ale powiem szczerze,ze obaw jest wiele.
czy jest na tym forum jakis pan,ktory przeszedl chorobe i moze sie teraz pochwalic zdrowym potomstwem? lub pani, szczesliwa mama tak owego?
prosilabym o wpis ku pokrzepieniu serc.

i jeszcze jedno. czy robiliscie sobie jakies badania genetyczne? inne?
za wszelkie wskazowki bede bardzo wdzieczna.
pozdrawiam i zycze zdorowia!

dorota

15.02.2010 13:21

Odpowiedz
jest na forum wiele takich osób:) zarówno mam jak i szczęśliwych tatusiów:)jednak szanse na malucha bardzo zależą od rodzaju leczenia jakie przeszedł twój mąż, my tez się staramy ale póki co cisza.... ale ciagle mamy nadzieję że organizam się zregeneruje

co do badań genetycznych, nie robi siętaich przy ziarnicy - nie ma dowodów na dziedzicznośc ziarnicy w linii rodzic - dziecko

pozdrawiam
dorota

madzia

15.02.2010 13:22

Odpowiedz

dzięki:)

duki

15.02.2010 14:31

Odpowiedz

O 14:21, dnia 2010-02-15 dorota napisał(-a):

jest na forum wiele takich osób:) zarówno mam jak i szczęśliwych tatusiów:)jednak szanse na malucha bardzo zależą od rodzaju leczenia jakie przeszedł twój mąż, my tez się staramy ale póki co cisza.... ale ciagle mamy nadzieję że organizam się zregeneruje

co do badań genetycznych, nie robi siętaich przy ziarnicy - nie ma dowodów na dziedzicznośc ziarnicy w linii rodzic - dziecko

pozdrawiam

dorota

Nie wiem jak to jest z tą dziedzicznością, ale moja mama chorowała na ziarnicę, ja też, może to przypadek?

dorota

15.02.2010 15:48

Odpowiedz

O 15:31, dnia 2010-02-15 Duki napisał(-a):

O 14:21, dnia 2010-02-15 dorota napisał(-a):

jest na forum wiele takich osób:) zarówno mam jak i szczęśliwych tatusiów:)jednak szanse na malucha bardzo zależą od rodzaju leczenia jakie przeszedł twój mąż, my tez się staramy ale póki co cisza.... ale ciagle mamy nadzieję że organizam się zregeneruje

co do badań genetycznych, nie robi siętaich przy ziarnicy - nie ma dowodów na dziedzicznośc ziarnicy w linii rodzic - dziecko

pozdrawiam

dorota

Nie wiem jak to jest z tą dziedzicznością, ale moja mama chorowała na ziarnicę, ja też, może to przypadek?

też się spotkałam z jednym takim przypadkiem, który jako mamę przyprawil mnie o strach ogromny, ale sporo czytałałam na ten temat że podobno jednak związku to nie ma (w przeciwieństwie do genetycznych predyspozycji przy wielu innych nowotworach), ale tak naprawdę to któż wie do końca jak to jest?:(

baldi

15.02.2010 17:30

Odpowiedz

O 16:48, dnia 2010-02-15 dorota napisał(-a):

któż wie do końca jak to jest?:(

no wlasnie, mozemy polegac jedynie na statystyce.. a ta mowi, ze rodzenstwo ma statystycznie bardzo duze szanse. a dzieci nie.

anka

15.02.2010 22:12

Odpowiedz

O 18:30, dnia 2010-02-15 Baldi napisał(-a):

no wlasnie, mozemy polegac jedynie na statystyce.. a ta mowi, ze rodzenstwo ma statystycznie bardzo duze szanse. a dzieci nie.

No właśnie... ja, chorowałam na ziarnicę 5 lat temu.

W zeszłym tygodniu moja siostra leżała w szpitalu, bo podejrzewano u niej chłoniaka. Kompletnie mnie to załamało, bo byłam przekonana, że chłoniaki nie są dziedziczne (nie zgłębiałam zbyt mocno tematu) i w swojej naiwności byłam spokojna o rodzinę.

U mojej siostry podejrzenie wynikało z tego, że ma Zespół Sjogrena (choroba autoimmunologiczna)i u osób z tą chorobą jest większe prawdopodobieństwo wystąpienia chłoniaka.

Do tego miała kiepskie wyniki badań krwi i zmiany na śliniance. Na podstawie badań krwi i usg z kontrastem wykluczono u niej chłoniaka. Lekarz stwierdził, że "wyniki były na granicy" (nie wiem czego)i wypuszczono ją do domu. Początkowo uspokoiła mnie ta wiadomość, ale później skojarzyłam sobie, że u większośći z nas (chorych na chłoniaki) diagnoza następowała na podstawie badania histopatologicznego węzła/ guza lub biopsji.

Czy Waszym zdaniem możlie jest wykluczenie choroby na podstawie badania krwi i usg z kontrastem? Bardzo proszę o odpowiedź i ewentualne wskazówki co Waszym zdaniem powinna teraz zrobić moja siostra? Czy mimo wszystko powinna iść na "własną rękę" do onkologa i skonsulowoać jeszcze raz wyniki badań? Z góry dziękuję za wszelkie wskazówki.

KrzysztofPiotrowski.com

17.02.2010 11:48

Odpowiedz

O 23:12, dnia 2010-02-15 anka napisał(-a):

O 18:30, dnia 2010-02-15 Baldi napisał(-a):

no wlasnie, mozemy polegac jedynie na statystyce.. a ta mowi, ze rodzenstwo ma statystycznie bardzo duze szanse. a dzieci nie.

No właśnie... ja, chorowałam na ziarnicę 5 lat temu.

W zeszłym tygodniu moja siostra leżała w szpitalu, bo podejrzewano u niej chłoniaka. Kompletnie mnie to załamało, bo byłam przekonana, że chłoniaki nie są dziedziczne (nie zgłębiałam zbyt mocno tematu) i w swojej naiwności byłam spokojna o rodzinę.

U mojej siostry podejrzenie wynikało z tego, że ma Zespół Sjogrena (choroba autoimmunologiczna)i u osób z tą chorobą jest większe prawdopodobieństwo wystąpienia chłoniaka.

Do tego miała kiepskie wyniki badań krwi i zmiany na śliniance. Na podstawie badań krwi i usg z kontrastem wykluczono u niej chłoniaka. Lekarz stwierdził, że "wyniki były na granicy" (nie wiem czego)i wypuszczono ją do domu. Początkowo uspokoiła mnie ta wiadomość, ale później skojarzyłam sobie, że u większośći z nas (chorych na chłoniaki) diagnoza następowała na podstawie badania histopatologicznego węzła/ guza lub biopsji.

Czy Waszym zdaniem możlie jest wykluczenie choroby na podstawie badania krwi i usg z kontrastem? Bardzo proszę o odpowiedź i ewentualne wskazówki co Waszym zdaniem powinna teraz zrobić moja siostra? Czy mimo wszystko powinna iść na "własną rękę" do onkologa i skonsulowoać jeszcze raz wyniki badań? Z góry dziękuję za wszelkie wskazówki.

Diagnoza chloniaka na podstawie usg?? JAK?

Moj onkolog powiedzialm, ze tylko biopsja ( nie cienkoiglowa ) jest pewnym zrodlem informacji i PET. U mnie diagnozowali chorobe przez ponad 12 miesiecy. Usg, tomografy, masa lekarzy roznych specjalizacji.Z krwi wychodzila choroba reumatoidalna. Final jest taki, ze wlasnie czekam na ostatnia, 12 chemie... ;)

asowa

17.02.2010 13:08

Odpowiedz

Diagnoza chloniaka na podstawie usg?? JAK?

Moj onkolog powiedzialm, ze tylko biopsja ( nie cienkoiglowa ) jest pewnym zrodlem informacji i PET.

A no tak, że na usg widać jak zbudowany jest węzeł.

I mi już na usg kobietka powiedział, że jest podejrzany, bo ma budowę hipoechogeniczną.

A zupełną diagnozę można postawić bo wycięciu i zbadaniu węzła.

A więcej o znaczeniu usg jest tutaj:

http://www.ziarnica.pl/index.php?tekst=zz_usg

KrzysztofPiotrowski.com

17.02.2010 17:00

Odpowiedz

O 14:08, dnia 2010-02-17 Asowa napisał(-a):

Diagnoza chloniaka na podstawie usg?? JAK?

Moj onkolog powiedzialm, ze tylko biopsja ( nie cienkoiglowa ) jest pewnym zrodlem informacji i PET.

A no tak, że na usg widać jak zbudowany jest węzeł.

I mi już na usg kobietka powiedział, że jest podejrzany, bo ma budowę hipoechogeniczną.

A zupełną diagnozę można postawić bo wycięciu i zbadaniu węzła.

A więcej o znaczeniu usg jest tutaj:

http://www.ziarnica.pl/index.php?tekst=zz_usg

Zatem gratuluje, ew. ja mialem pecha, ze niczego nie zauwazyli na usg. Tak czy owak siostre bym wygonil do lekarza,nie rozumiem " wyniku na granicy ". Albo tak, albo nie. Koniec kropka.

anka

17.02.2010 17:47

Odpowiedz

Zatem gratuluje, ew. ja mialem pecha, ze niczego nie zauwazyli na usg. Tak czy owak siostre bym wygonil do lekarza,nie rozumiem " wyniku na granicy ". Albo tak, albo nie. Koniec kropka.

Ja też nie wiem co lekarz miał na myśli mówiąc, że "wyniki były na granicy":(. Siostra była w stresie i nie zapytała się o szczegóły. Pewnie nawet nie wiedziała o co się zapytać.

3 marca będę na badaniach kontrolnych w Centrum Onkologii, więc spróbuję porozmawiać o tym z moją onkolog. Mam nadzieję, że doktor podpowie mi jakie badania powinna ona jeszcze zrobić, żeby wykluczyć chorobę.