Piotr
05.02.2010 19:48
od dawna śledzę to forum. Rok temu zdiagnozowano u mnie ziarnicę. Całkowita remisja w trakcie chemii, aktualnie jestem przed radioterapią, która ma zmniejszyć ryzyko nawrotu w przyszłości. Moje leczenie nie przebiega jednak łatwo, w trakcie przygotowań do radio powiększyły się węzły, podejrzenie wczesnej wznowy. W tej chwili, mimo pewnych niejasności (nie będę się tu rozwodził o szczegółach ;-), lekarz prowadzący zasugerował mi jednak powrót do radio.
Lekarka prowadząca mnie teraz wspomniała o skutkach ubocznych, o zachorowalności na inne nowotwory po naświetlaniach. Wspomniała, że u części pacjentów, którzy zachorowali jako nastolatkowie po 20 latach zdiagnozowano mięsaka. Poprosiłem, aby przyniosła mi te liczby - na 1200 obserwowanych osób po radio około 60 z nich zachorowało na różne nowotwory - białaczkę, inne chłoniaki i, uwaga - 40 na mięsaki. Czyli co 20 osoba zachorowała po 20 latach, z czego większość z nich na mięsaki. Mięsak jest bardzo ciężkim w leczeniu nowotworem, wolę ziarnicę ;-)
Niestety, nie zapytałem lekarki, czy to dane dla osób z ziarnicą leczonych radio (a więc stosunkowo niską dawką), czy w ogóle osób z nowotworami leczonych radio.
Co sądzicie o tym? Czy warto zmniejszać ryzyko nawrotu ziarnicy przy dość wysokim ryzyku zachorowania na groźniejszy nowotwór?
W ogóle pozdrawiam was wszystkich ciepło,
często tu zaglądam,
Piotr z Gdańska