Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Czy tez macie takie wrazenie?

Autor: kejt • 15.12.2004 20:56 • 2 odpowiedzi

kejt

15.12.2004 20:56

Odpowiedz
Czy rowniez macie wrazenie ze lekarze onkolodzy są bardzo bardzo wyniosli ?Ze uwazają sie za "bogow", wyrocznie, za niewiadomo co?Zawsze trafiam na takich lekarzy.Ich zachowanie doprowadza mnie do furii A wiec nie podoba mi sie to ze wiekszosc lekarzy prowadząc pacjenta nigdy nie idzie wraz z nim lecz kilometr przed nim a wowczas absolutnie nie ma mowy o rozmowie ,dla mnie to lekceważące!Nie podoba mi sie ze wiekszosc lekarzy dumnie kroczac korytarzami szpitala nawet nie skala sie spojrzeniem w strone pacjentow.Nie podoba mi sie wyniosły ton i traktowanie mnie chorej jak sierote fakt jestem wystraszona ale jak mam nie byc bedąc tak powaznie chora?Nie podoba mi sie pobłazliwe traktowanie ze wzgledu na wiek, fakt jestem osobą młodą ale dorosłą mam 25 lat!
Kiedys ktos mi powiedział daj łapówę zobaczysz podejscie lekarza sie zmieni no wiec ja głupia koperte w łape i do mojej pani doktor prowadzącej.Jakaz ona była wtedy miła, dostępna juz nie biegłam kilometr za nią lecz szłysmy razem a ona wszystko spokojnie mi wyjasniała, osobiscie zeszła ze mna na badania, nawet raczyła poswiecic bardzo duzo czasu mojej zaniepokojonej rodzinie.Niestety to było jednorazowe bo juz przy kolejnym spotkaniu znow traktowała mnie z gory.Rozumiem ze zawod lekarza jest prestizowy ale zeby zachowywac sie w ten sposob??????

hela

16.12.2004 09:16

Odpowiedz

2004-12-15 21:56... kejt napisał(a):

Czy rowniez macie wrazenie ze lekarze onkolodzy są bardzo bardzo wyniosli ?Ze uwazają sie za "bogow", wyrocznie, za niewiadomo co?(...)Niestety to było jednorazowe bo juz przy kolejnym spotkaniu znow traktowała mnie z gory.Rozumiem ze zawod lekarza jest prestizowy ale zeby zachowywac sie w ten sposob??????

hello Kejt, domyślam się, że Twoja sytacja nie jest odosobniona-trochę dyskutowaliśmy na ten temat w wątku ranking ośrodków leczących...i to , że ktoś jest mniej lub bardziej wyniosły nie jest zarezerwowane tylko dla zawodu lekarza. To tez są ludzie i bywają oczywiście różni. Podczas mojego leczenia moja pani dr hematolog była i jest nadal świetna-zawsze rozmawiamy jak koleżanki, ona uwielbia młodych ludzi i robi dla nich co najlepsze. Niestety zgrzyty zdarzały sie z innymi,choćby wczoraj z onkologiem po scyntygrafii-pani dr nie miala mojej kartoteki aby uzupelnic przy pierwszym przyjezdzie historie choroby, kiedy potem jej szukalam dostalam info ze jej nie ma, a wczoraj kiedy ja dopadłam dostałam "upomnienie" ze co ja sobie wyobrazam, każdy pacjent ma swoj czas i swoje miejsce!!!!Mam 24 lata i skwitowalam, ze nie jestem przedszolakiem zeby mnie karcic bo winy nie ponosze i w kazdej chwili lekarza moge zmienic...Wierz mi Kejt czasem po prostu trzeba lekarzom dać znać o sobie i postawić się(polecam wątek o pet jak niektórzy biegali żeby coś załatwic)...to Twoje zdrowie i życie!!!!...choć niektórzy są cięzko reformowalni jak większosć służby zdrowia...smutne...pozdrawiam i życzę siły przebicia;)

mila

19.12.2004 09:51

Odpowiedz
Witajcie. Tez mam takie doswiadczenia ze jesli lekaz dostanie to jest milszy . Za kazdym razem cos niose . Ostatnio z powodu braku funduszy przeszlam na pieczenie i wreczanie ciast.Moj lekarz nigdy nie ma czasu ciagle sie spieszy i godzinami czekam na badania, a przeciez ja tez nie mam czasu bo sie ucze i jestem w maturalnej klasie.Nie mam pojecia kiedy to sie skonczy . Nie dosc ze cierpimy to musiamy sie plaszczyc przed lekarzami. Ja to wogole boje sie upominac nawet o to zeby zobaczyc swoje wniki. Rodzice tez maja dosc. Mama kiedy idzie do lekarz to oczy jej sie poca i dusi w gardle tak ze nie moze sie odzywac.To tyle.badzcie zdrowi.