Witam wiem co czuje pani syn bo sama przeszłam przez to piekło. O swojej chorobie dowiedziałam się w listopadzie 2008 roku po wycięciu węzła z nad obojczyka usłyszałam diagnoze ziarnica złośliwa typ LP II A. Wtedy cały świat mi się zawalił, ale dzięki swojej rodzinie podniosłam się i postanowiłam walczyć. W tej chorobie najważniejsze jest wsparcie przez najbliższych oraz dobre nastawienie psychiczne chorego. Moje leczenie polegało na przyjęciu 6 kursów chemii ABVD czyli 12 wlewów. Chemie skończyłam w maju 2008 roku, a w lipcu moja pani doktor wysłała mnie na PET. Wynik CAŁKOWITA REMISJA. Nie potrzebne były żadne naświetlania. Na tym zakończyłam leczenie. Obeznie jestem 7 miesiecy w remisji jestem zdrowa i wszystko wróciło do normy. Ta choroba to nie wyrok trzeba tylko być silnym i cierpliwie poddać się leczeniu, a leczenie jest ciężkie i nie przyjemne ale wszystko da się wytrzymać. Więc głowa do góry i nie załamujcie się za pół roku o wszystkim zapomniecie. Będzie dobrze tylko nie załamujcie się. Mój adres mail chętnie udziele informacji i porozmawiam wrazie potrzeby monika.rr@poczta.onet.eu POZDRAWIAM MONIKA