Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

ile czasu po remisji?

Autor: rainbow • 02.01.2010 20:52 • 6 odpowiedzi

rainbow

02.01.2010 20:52

Odpowiedz
hej. ile miesięcy/dni/lat jesteście po remisji? ja 7 lat. NS IIa, 12 wlewów ABVD i radioterapia. czy czujecie się juz pewnie (oczywiście Ci którzy mają już za sobą kilka lat, bo z doświadczenia wiem że krótko po trudno odnaleźć równowagę)???
Ja w sumie wróciłam na dobre do normalnego życia. po 10 mscach od zakończenia leczenia zaczęłam intensywnie pracować i tak jest do teraz. w między czasie ślub, mniejsze większe problemy, o chorobie właściwie zapomniałam w wirze dnia codziennego, ale jak sami wiecie to niemożliwe i czasami wraca jak bumerang... ale o tym w innym watku. jak myslicie, można się już zrelaksować. na forum "urzędują" :) zdaje się mądre bestie i wiecie dużo medycznych spraw. jaka jest statystyka? jakie są wasze odczucia?

fantomasz

02.01.2010 21:02

Odpowiedz

O 21:52, dnia 2010-01-02 Rainbow napisał(-a):

jakie są wasze odczucia?

zawsze mozna wpasc pod samochód ....

CARPE DIEM :)

rainbow

02.01.2010 21:16

Odpowiedz

O 22:02, dnia 2010-01-02 fantomasz napisał(-a):

O 21:52, dnia 2010-01-02 Rainbow napisał(-a):

jakie są wasze odczucia?

zawsze mozna wpasc pod samochód ....

CARPE DIEM :)

buuuu :) no ja właśnie CARPE DIEM ale od czasu do czasu mam małą a może nawet duuuuużą schizę i jakieś pocieszenie by się przydało :)

drodor

02.01.2010 23:04

Odpowiedz

O 21:52, dnia 2010-01-02 Rainbow napisał(-a):

hej. ile miesięcy/dni/lat jesteście po remisji? ja 7 lat. NS IIa, 12 wlewów ABVD i radioterapia. czy czujecie się juz pewnie (oczywiście Ci którzy mają już za sobą kilka lat, bo z doświadczenia wiem że krótko po trudno odnaleźć równowagę)???

Ja w sumie wróciłam na dobre do normalnego życia. po 10 mscach od zakończenia leczenia zaczęłam intensywnie pracować i tak jest do teraz. w między czasie ślub, mniejsze większe problemy, o chorobie właściwie zapomniałam w wirze dnia codziennego, ale jak sami wiecie to niemożliwe i czasami wraca jak bumerang... ale o tym w innym watku. jak myslicie, można się już zrelaksować. na forum "urzędują" :) zdaje się mądre bestie i wiecie dużo medycznych spraw. jaka jest statystyka? jakie są wasze odczucia?

To nie ja byłam chora, a moja 15-letnia córka. Jednak czas przeszły dla tej choroby nie ma zastosowania. Moja córka pozostaje w remisji od 2 lat. Z moich dociekań wynika , że nawrót może nastąpić nawet po 20 latach. Trzeba być czujnym do końca życia. Jednak wiele innych jednostek chorobowych jest równie agresywnych, a może i bardziej. Z Nowym Rokiem życzę wszystkim zdrowia, a reszta sama się jakoś załatwi.

madzia1

03.01.2010 21:02

Odpowiedz

O 22:02, dnia 2010-01-02 fantomasz napisał(-a):

zawsze mozna wpasc pod samochód ....

CARPE DIEM :)

albo poślizgnąć się na skórce od banana :D

choć ostatnio widziałam eksperyment ze "ślizgaczami" i okazało się, że najdalej się można poślizgać na śledziach w oleju

baldi

03.01.2010 21:17

Odpowiedz

O 22:02, dnia 2010-01-03 Madzia1 napisał(-a):

najdalej się można poślizgać na śledziach w oleju

madzia1

03.01.2010 21:18

Odpowiedz

O 22:17, dnia 2010-01-03 Baldi napisał(-a):

a nieprawda, bo na węgorzach w marynacie