hej. ile miesięcy/dni/lat jesteście po remisji? ja 7 lat. NS IIa, 12 wlewów ABVD i radioterapia. czy czujecie się juz pewnie (oczywiście Ci którzy mają już za sobą kilka lat, bo z doświadczenia wiem że krótko po trudno odnaleźć równowagę)???
Ja w sumie wróciłam na dobre do normalnego życia. po 10 mscach od zakończenia leczenia zaczęłam intensywnie pracować i tak jest do teraz. w między czasie ślub, mniejsze większe problemy, o chorobie właściwie zapomniałam w wirze dnia codziennego, ale jak sami wiecie to niemożliwe i czasami wraca jak bumerang... ale o tym w innym watku. jak myslicie, można się już zrelaksować. na forum "urzędują" :) zdaje się mądre bestie i wiecie dużo medycznych spraw. jaka jest statystyka? jakie są wasze odczucia?
To nie ja byłam chora, a moja 15-letnia córka. Jednak czas przeszły dla tej choroby nie ma zastosowania. Moja córka pozostaje w remisji od 2 lat. Z moich dociekań wynika , że nawrót może nastąpić nawet po 20 latach. Trzeba być czujnym do końca życia. Jednak wiele innych jednostek chorobowych jest równie agresywnych, a może i bardziej. Z Nowym Rokiem życzę wszystkim zdrowia, a reszta sama się jakoś załatwi.