Ziarnica.pl
← Wróć do działu Czy mam ziarnicę?
Czy mam ziarnicę?

Czy słuszna panika?

Autor: orange19 • 27.12.2009 16:19 • 7 odpowiedzi

orange19

27.12.2009 16:19

Odpowiedz
Witam
Miesiąc temu rozbolały mnie wezły po obu stronach szyji, jak się okazało, dzień później miałem2 dniową grypę.
Po tygodniu z prawej strony pojawiła się mała kulka, w za żuchwą, na szyji. Mniej więcej w tym czasie dostałem anginę i antybiotyk.
Po 2 tygodniach poszedłem do lekarza, mówiąc mu o tej kulce, pomacał dokładnie 2 strony i powiedział, że to tylko malutki węzełek po infekcji. Na 2 dzień dalej panikowałem, jeszcze raz do niego poszedłem, znowu wymacał, ale chyba myślał, że z głową mam coś lekko nie tak. Leczy mnie on od dziecka, jeszcze się nie pomylił i mnie niegdy nie zbywał jak coś.
Cały czas panikuje, mam 19 lat, kiedyś podejrzewano u mnie hipohondrie, czy jak to się zwie, że wmawia sobie różne choroby :/
Na dodatek od tygodnia na ciele mam jakąś wysypkę tzn. czerwone plamy i bąble, jakbym wpadł w pokrzywy, jest to gorące i swedzi. Jutro ide znowu do lekarza.

Co do tej kulki to da się wymacać ją jak wciskam palce w zgięcie szyji, mniej więcej tam gdzie kończy się rzuchwa itp. I jak zegnę głowę mocno w dół, jest to bardziej wyczuwalne. Jak mam głowę normalnie, wydaje się to małe.
Jak wezme głowe w góre, nie czu tego wcale.

Innych objawów nie mam, uprawiam sport, biegam itp. Nie poce się w nocy, nie gorączkuje, nie mecze sie i nie wiadomo co tam jeszcze.

Proszę bardzo o odpowiedź, bo ja psychicznie siadam już. Matka chce mnie do psychologa wysłać, bo sobie smierć wkręciłem :/ Czy to są juz objawy???? Czy nie??

Monisia

28.12.2009 07:07

Odpowiedz

O 17:19, dnia 2009-12-27 orange19 napisał(-a):

Witam

Miesiąc temu rozbolały mnie wezły po obu stronach szyji, jak się okazało, dzień później miałem2 dniową grypę.

Po tygodniu z prawej strony pojawiła się mała kulka, w za żuchwą, na szyji. Mniej więcej w tym czasie dostałem anginę i antybiotyk.

Po 2 tygodniach poszedłem do lekarza, mówiąc mu o tej kulce, pomacał dokładnie 2 strony i powiedział, że to tylko malutki węzełek po infekcji. Na 2 dzień dalej panikowałem, jeszcze raz do niego poszedłem, znowu wymacał, ale chyba myślał, że z głową mam coś lekko nie tak. Leczy mnie on od dziecka, jeszcze się nie pomylił i mnie niegdy nie zbywał jak coś.

Cały czas panikuje, mam 19 lat, kiedyś podejrzewano u mnie hipohondrie, czy jak to się zwie, że wmawia sobie różne choroby :/

Na dodatek od tygodnia na ciele mam jakąś wysypkę tzn. czerwone plamy i bąble, jakbym wpadł w pokrzywy, jest to gorące i swedzi. Jutro ide znowu do lekarza.

Co do tej kulki to da się wymacać ją jak wciskam palce w zgięcie szyji, mniej więcej tam gdzie kończy się rzuchwa itp. I jak zegnę głowę mocno w dół, jest to bardziej wyczuwalne. Jak mam głowę normalnie, wydaje się to małe.

Jak wezme głowe w góre, nie czu tego wcale.

Innych objawów nie mam, uprawiam sport, biegam itp. Nie poce się w nocy, nie gorączkuje, nie mecze sie i nie wiadomo co tam jeszcze.

Proszę bardzo o odpowiedź, bo ja psychicznie siadam już. Matka chce mnie do psychologa wysłać, bo sobie smierć wkręciłem :/ Czy to są juz objawy???? Czy nie??

To są objawy, ale hipochondrii.

Co do węzłów to tak już jest, że po infekcji niekiedy nie znikają do końca tylko już na stałe lub bardzo długo pozostaną powiększone. To jest całkowicie normalne. Dla pocieszenia mogę Ci powiedzieć, że ja mam taki węzeł dobrze wyszuwalny za uchem, który został po zapaleniu ucha (tylko odrobinę się zmniejszył) i taki już sobie jest jakieś 3 tyg. Ponadto jakiś czas temu, bez żadnych widocznych objawów choroby urósł mi znacznie węzeł podrzuchwowy i bardzo bolał. Po kilku dniach zmniejszył się i przestał boleć ale nadal jest wyczuwalny. Po to nam układ odpornościowy, żeby reagował na zagrożenia z zewnątrz.

Co do swędzeń i wysypek to doszukiwałabym się podłoża alergicznego. Pewnie dostaniesz tam skierowanie.

Także radzę pójść jednak również do psychologa.

orange19

28.12.2009 16:52

Odpowiedz
No mam nadzieję, że to tylko hipohondrii.
Zauważyłem, że jak głowę skieruję mocno w dół, da sie wyczuc pod uchem obok tej pierwszej kulki drugą, mniejszą. Nie wiem,może to migdał, czy coś, ale tylko jak głowę skieruję mocno w dół.
Jak to cały dzień macałem, wydawało mi sie większe, teraz, jak się trochę już opanowałem i nie macam tego czały czas,, chyba trochę zmalało.

baldi

28.12.2009 21:29

Odpowiedz

wezly podzuchwowe nie sa kojarzone z ziarnica. ile jeszcze trzeba o tym pisac..

orange19

28.12.2009 21:57

Odpowiedz

Baldi ale ta pierwsza kulka jest jakby pod uchem, a nad żuchwą. Tak tam gdzie, kończy się żuchwa, ten róg jakby.

Monisia

29.12.2009 07:15

Odpowiedz

O 22:57, dnia 2009-12-28 orange19 napisał(-a):

Baldi ale ta pierwsza kulka jest jakby pod uchem, a nad żuchwą. Tak tam gdzie, kończy się żuchwa, ten róg jakby.

Bo tam też jest węzeł, który "lubi" się łatwo powiększać przy byle infekcji. W tym "kącie" ja również mam powiększony węzeł:-). Zostało mu się po zapaleniu ucha:-). Także nie przejmowała bym się tym na Twoim miejscu. A ciągłe macanie doprowadzi do opuchlizny w tym miejscu przez co węzły wydadzą się większe niż w rzeczywistosci.

A węzły powiększają się często obok siebie bo są połączone naczyniami limfatycznymi.

Kasiar

29.12.2009 21:11

Odpowiedz
Zastanawiam się skąd u tak wielu młodych ludzi doszukiwanie się choroby? Dlaczego mam przerażające wrażenie, że poczuliby ulge słysząc że sa na coś chorzy? Matko.

Jeśli naprawdę męczy Cię przekonanie, że jesteś chory - przebadaj się prywatnie i tyle. Ale jeśli nic złego Ci nie wyjdzie - czego naprawdę z całego serca Ci życzę, a za tydzień "dopadnie" Cię inny nowotwór...
A może serio czas najwyższy zająć się głową, skoro tak bardzo chcesz się na coś leczyć?

Monisia

30.12.2009 06:23

Odpowiedz

O 22:11, dnia 2009-12-29 Kasiar napisał(-a):

Zastanawiam się skąd u tak wielu młodych ludzi doszukiwanie się choroby? Dlaczego mam przerażające wrażenie, że poczuliby ulge słysząc że sa na coś chorzy? Matko.

Jeśli naprawdę męczy Cię przekonanie, że jesteś chory - przebadaj się prywatnie i tyle. Ale jeśli nic złego Ci nie wyjdzie - czego naprawdę z całego serca Ci życzę, a za tydzień "dopadnie" Cię inny nowotwór...

A może serio czas najwyższy zająć się głową, skoro tak bardzo chcesz się na coś leczyć?

Obawiam się, że to nie tyle doszukiwanie się choroby co prawidziwa choroba - hipochondria, której przebieg bywa bardzo ciężki. To się leczy tyle, że u psychiatry.