Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Jakoś mi źle i smutno...

Autor: asowa • 19.12.2009 22:41 • 7 odpowiedzi

asowa

19.12.2009 22:41

Odpowiedz
Jestem po dwóch chemiach, trzeci wlew w najbliższą środę.
Po pierwszej dawce czułam się koszmarnie, po rozmowie z lekarzem dowiedziałam się, że organizm z opóźnieniem zareagowała na jeden z leków.
Lek został odstawiony i po drugiej dawce było super.
Od kilku dni czuję się fatalnie psychicznie, na nic nie mam siły, najgorzej jest wieczorami.
Zdarza mi się płakać bez powodu.

Czytałam na forum, że to jeden ze skutków ubocznych leczenia i zamierzam pogadać o tym z lekarzem.

Do tego w październiku nagle zmarła moja młodsza siostra, mój tata od 4 tygodni leży w szpitalu i jest w kiepskim stanie.
Trochę się tych smutnych wydarzeń uzbierało.
Zawsze byłam optymistką i ta sytuacja mnie przerasta...
Jak sobie pomóc przez tych kilka kolejnych dni?

Kasiar

20.12.2009 16:04

Odpowiedz

Nie jest łatwo i nie będzie. Ale walcz! Wierzę w Ciebie :)

vysnafca75

20.12.2009 17:09

Odpowiedz

Głowa do góry i staraj się nie myśleć o ZZ. Wiem, że to niełatwe. Ale mi się to do pewnego stopnia udało. A trochę się już szarpię z tym dziadostwem. Z każdą chemią jesteś bliżej mety. Patrz na to w ten sposób.

Monisia

21.12.2009 08:00

Odpowiedz

Do tego w październiku nagle zmarła moja młodsza siostra, mój tata od 4 tygodni leży w szpitalu i jest w kiepskim stanie.

Trochę się tych smutnych wydarzeń uzbierało.

Zawsze byłam optymistką i ta sytuacja mnie przerasta...

Jak sobie pomóc przez tych kilka kolejnych dni?

A może coś na uspokojenie by pomogło? Stres trzeba niwelować, bo nie wpływa korzystnie na nic, a już tym bardziej na Twoją kurację. Może jakieś łagodne środki ziołowe?

dan

21.12.2009 12:15

Odpowiedz

Ciężko jest dawać mądre rady w takich sytuacjach.Tylko ludzie którzy znajdują sie w podobnej sytuacji i jakoś sobie radzą mogą coś pomóc.Zawsze są jaśniejsze i ciemniejsze strony zycia.Ja jesli nie mam na coś wpływu poprostu się z tym godzę,jeżeli widzę szansę walczę.Myśl przedewszystkim o sobie bo dla siebie TY jesteś najważniejsza na świecie i Twoje zdrowie. Jezeli będziesz zdrowa to z twojm optymistycznym podejściem poradzisz sobie.Ja też w tej chwili mam okropnego doła(kolejna chemioterapia a potem radioterpia a w perspektywie że może wiosny dożyje).Jak Ci tyle poradziłem to i mnie trochę lepiej

asowa

21.12.2009 12:49

Odpowiedz
Dan, masz rację, świadomość tego, że innym jest też źle pomaga:)
Dzięki wam wszystkim za odzew.
Idę zrobić sobie meliskę z miodem a potem zająć się czymś konkretnym.
Dzisiaj mam trochę lepszy dzień...

Kasiar

21.12.2009 14:07

Odpowiedz

Właśnie... Tak sobię myślę, co ja robię kiedy robi się tak potwornie ciężko i źle. Chyba nie umiem jeszcze zmienić nastroju na radosny po pstryknięciu palcami. Chyba czekam... Po jakimś czasie nadchodzi taki lepszy dzień :)Po prostu przeczekać - i się nie poddawać.

monikapw1

22.12.2009 13:13

Odpowiedz

Ja zawsze myślałam o lepszej stronie życia. Spadły wyniki i trafiłam do szpitala -trudno - myślałam co zrobię jak wyjdę:) Czasami zwyczajne wypłakanie się działało. A to, że innym jest źle, dla mnie nie było dobre, zawsze chciałam znaleźć lekarstwo na całe zło świata:) Pozdrawiam, trzymam kciuki. Siły życzę:)