Witam was pisałam jakiś czas temu w sprawie wyników.Więc jest tak z tego że to mała mieścinka do lekarzy trudno.Skierowanie do specjalisty graniczy z cudem nad Wisłą.Szczególnie dla młodych osób.Za 3 tygodnie moje 26 urodziny może w końcu coś się wyjaśni.Moja lekarka w końcu postanowiła się mną zająć.Wysłała do naszego malenkiego szpitala z dwoma oddziałami.Żeby było szybko bo w wojewódzkim nie mam najmniejszych szans dostania się do lutego 2010.ostanie wyniki
RBC 4,95, HGB 13, HCT 40,8, MCV 82,4, MCH 26, MCHC 31, RDW CV 14,7, RDW SD 46,5, WBC 20 tys., LYM 2,0, monocyty, eozynofile, bazofile 1,2 tys., NEU 15,1 tys., LYM% 10, NEU% 82,9, PLT 200, PDW 18,4, MPV 11, P LCR 38,1, OB 50, CRP 60
diagnoza:
wezły chłonne szyjne i podżuchwowe powiększone ,wielkości 3 cm,hypoechogeniczne wskazana biopsja.
Stany gorączkowe wskazana dalsza diagnostyka
Limfadenopatia.
Odebrać posiew krwi za tydzień.
Oto przykład co sie dzieje jak mieszkanie w maleńkiej mieścinie.Dalej nic z tego nie wiem ale tylko mówią ze cały czas diagnozują ziarnicę już się zapytałam jaka skoro sami nie wiedzą co jest. Napiszcie mi proszę gdzie mam się udać do kogo mam dwójkę małych dzieci chcę być zdrowa zanim nasze wiejskie konowały mnie wykończą pozdrawiam.
Ja dokładnie dwa lata temu to samo przechodziłam diagnozowana byłam - z małego miasta dali mnie do powiatu przed samą wigilią biopsja węzła nieudana - "mało materiału, albo nie to" mniejsza o szczegóły,po świętach 8 stycznia mediastinoskopia w Warszawie na płucnym.
Teraz jestem po wszystkim "zdrowa". Ciężko jest ale dzięki fajnym ludziom na tej stronie przetrwasz, będzie dobrze, trzymaj się ciepło. Pozdrawiam serdecznie
Ze mną było podobnie. Trafiłam do szpitala w Płocku. Na moje szczęście sami nie wiedzieli nic poza tym, że to nowotwór. Tak wystraszyło to lekarzy, że żeby się mnie pozbyć uruchomili swoje kontakty i odesłali do Warszawy, gdzie trafiłam na cudownych lekarzy. Miałam też to szczęście, że mając 17 lat załapałam się na szpital dziecięcy, więc nie trzeba było odstawać wszystkiego w kilku godzinnych kolejkach jak teraz:( Będzie dobrze, trzymaj się, pozdrawiam. Monia