olwera
22.11.2009 13:08
Witam. Rok temu, mojemu chlopakowi postawiono diagnoze ziarnicy. Jakis czas po tym ja zauwazylam u siebie powiększone węzły. Byłam ciagle zmeczona, czesto bolala mnie glowa, kaslalam, mialam stany podgoraczkowe. Mój chlopak oczywiscie spanikowal i od razu wyslal mnie do hematologa. Okazało się ze mam cytomegalie. W czerwcu tego roku badania wyszly ujemne, więc cytomegalie juz przechorowalam. Czulam się lepiej. Niestety od miesiaca-dwoch znowu czuję się gorzej. Mam ruchome powiekszone wezly, stany podgoraczkowe od 36.9-37.4, czy spie 6 czy 12 godzin to i tak wiecznie jestem spiaca, zmeczona. Czasem pocę sie w nocy i swedzi mnie skora. Ostatnio gdy bylam na kontroli w poradni chorob zakaznych (tam skierowala mnie pani hematolog z cytomegalia i moj stan zdrowia mial byc tam kontrolowany) okazalo sie ze morfologia sie pogorszyla, pani dala mi skierowanie na wirusa epsteina barra. Wynik bedzie w ciagu 2 tygodni. Jednak bardzo sie boje.. Nie wiem, moze jestem przewrazliwiona po tym jak widzialam co przezywa moj chlopak i co ja wtedy przezywalam. Nie chce zebysmy przechodzili znowu przez to samo. Z gory dziekuje za odpowiedz, pozdrawiam :)