Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Co po wycięciu węzłów?

Autor: Wioleta • 30.10.2009 17:47 • 6 odpowiedzi

Wioleta

30.10.2009 17:47

Odpowiedz
Cześć wszystkim, czytuje sobie wasze forum od jakiegoś czasu, ale , zważywszy na posty o tym, którzy zawracają "niepotrzebnie" niektórym głowy, bo są przestraszeni, postanowiłam napisać dopiero dziś.
Po wszystkich badaniach ( ... ) wycieli mi dzisiaj węzła na szyi do badania. mam węzły w pakiecie. Lekarz na pytanie, czy wycina wszystkie, czy największego, odparł, cytuję: "Wycinam największego, bo jeżeli ma pani raka, to przecież wycięcie i tak nie pomoże."
Ponieważ jestem fanką dr Hausa, wcale się nie zraziłam.
Ale do rzeczy. Lekarz chciał mi dać 10 dni zwolnienia, ja uparłam się na dwa.
A ponieważ termin zabiegu mnie zaskoczył, wczoraj wyznaczyli mi termin na dziś, zaplanowaną miałam imprezę urodzinową, bo jutro właśnie kończę 33 lata. Czy wycięcie węzłów ( w sumie jednego ) wymaga jakiejś porządniejszej uwagi, zwolnienia z pracy aż na 10 dni?, jakie są przeciwwskazania na najbliższe kilka dni, czy czegoś mi nie wolno robić? Ten lekarz absolutnie nic mi nie powiedział, a kiedy schodziłam z łóżka już miał następna pacjentkę, nawet nie zdążyłam się zapytać. Dziękuję za pomoc. Wyniki za jakieś trzy tygodnie.

gonia27

30.10.2009 21:16

Odpowiedz

O 18:47, dnia 2009-10-30 Wioleta napisał(-a):

Cześć wszystkim, czytuje sobie wasze forum od jakiegoś czasu, ale , zważywszy na posty o tym, którzy zawracają "niepotrzebnie" niektórym głowy, bo są przestraszeni, postanowiłam napisać dopiero dziś.

Po wszystkich badaniach ( ... ) wycieli mi dzisiaj węzła na szyi do badania. mam węzły w pakiecie. Lekarz na pytanie, czy wycina wszystkie, czy największego, odparł, cytuję: "Wycinam największego, bo jeżeli ma pani raka, to przecież wycięcie i tak nie pomoże."

Ponieważ jestem fanką dr Hausa, wcale się nie zraziłam.

Ale do rzeczy. Lekarz chciał mi dać 10 dni zwolnienia, ja uparłam się na dwa.

A ponieważ termin zabiegu mnie zaskoczył, wczoraj wyznaczyli mi termin na dziś, zaplanowaną miałam imprezę urodzinową, bo jutro właśnie kończę 33 lata. Czy wycięcie węzłów ( w sumie jednego ) wymaga jakiejś porządniejszej uwagi, zwolnienia z pracy aż na 10 dni?, jakie są przeciwwskazania na najbliższe kilka dni, czy czegoś mi nie wolno robić? Ten lekarz absolutnie nic mi nie powiedział, a kiedy schodziłam z łóżka już miał następna pacjentkę, nawet nie zdążyłam się zapytać. Dziękuję za pomoc. Wyniki za jakieś trzy tygodnie.

Wszystko zależy od rodzaju pracy jeśli umysłowa to chyba możesz pracowac:) miałaś znieczulenie miejscowe??Tzn na szyi to konkretniej gdzie ?Tak z marszu położyli Cię na stoł??Może opowiesz nam swoja historie od czego si ezaczeło jakie badania robiłas a przy okazji wszystkiego najlepszego.Niezły ten lekarz jest

asowa

30.10.2009 21:33

Odpowiedz
Ja węzeł miałam wycięty we czwartek a w piątek rano wyszłam ze szpitala.
Co prawda nie pracuję, ale mi lekarz powiedział, że po wycięciu węzła można normalnie funkcjonować.
Ja tylko uważałam, żeby nie moczyć szyi zbytnio przy myciu i żeby gwałtownie nie przekręcać szyi.
Miałam jeden duży węzeł i obok mały a lekarz wyciął tylko duży i wytłumaczył podobnie jak ten twój medyk.

Wioleta

31.10.2009 09:11

Odpowiedz
Dzięki za odpowiedź.
Historia pewnie banalna, jak wiele. Jadąc autobusem, około dwóch miesięcy temu, zobaczyłam w odbiciu w szybie gulę na szyi, pod uchem, tak gdzieś w połowie wysokości szyi. Mam długie włosy, więc wcześniej chyba go zwyczajnie nie zauważyła albo go nie było.Pognałam więc do lekarza pierwszego kontaktu, który stwierdził, ze to węzeł i że obok sa jeszcze dwa, tez powiększone, ale nie aż tak. Zrobiłam morfologie z wymazem , która wyszła idealnie. Lekarz rozłożył ręcę, powiedział, ze diabeł wie, ale spać powinnam spokojnie, bo wyniki są dobre.Nie spałam spokojnie, więc poszłam do onkologa. Tam zrobili mi jeszcze raz morfologie _ nadal jest super.Kazali sie przebadać laryngologicznie, iść do neurologa, stomatologa, ginekologa. Okazała się, że jestem okazem zdrowia, który ma węzeł 2 cm na 1 cm. W ciągu wycieczek po lekarzach - w 1,5 miesiąca schudłam 5 kg, co przy początkowej wadze 51 kg, na dobre mi nie wyszło.Po wszystkich badaniach jeszcze usg szyi i skierowanie na wycięcie.Tydzień czekałam na kolejną konsultację z chirurgiem onkologiem, a on ustalił mi termin z dnia na dzień. Znieczulenie miałam miejscowe, byłam w szpitalu może pół godziny, zeszłam ze stołu i sama pojechałam 20 km do domu samochodem, bo lekarz stwierdził, że to żaden problem, gdy spytałam sie o to dzień wcześniej.
Poza tym, że schudłam, czuję sie świetnie. Ale trochę jednak się denerwuję. No cóż, zobaczymy. Na razie nie piszę żadnych scenariuszy. Na szyi 4 cm cięcie, trochę ciągnie, ale w sumie nic strasznego. Pozdrawiam wszystkich. W każdym razie , jak dostanę wynik, na pewno napiszę.

gonia27

31.10.2009 09:50

Odpowiedz

Pewnie nie można panikować tylko trzeba czekać spokojnie na wyniki.choć to bardzo trudne sama wiem po sobie jeden usuniety i nadal stoje jak na poczatku wedrowki:(Nic nie wiem,mam zamiar iśc do kliniki w Zabrzu na laryngologie a jak nie tam to do Katowic ul.Zielona co o tym myślicie ,lekarz z tej kliniki powieidział ze mam przyjechać ze skierowaniem na oddział i nie bedzie problemu-zobaczymy tylko martwi mnie fakt ,że mam mała corke 18 miesiecy:( u mnie też zadnych dolegliwości procz tych wezłow a jrobiłas bolerioze Igg Igm i mononukleoze możesz przejsc ja bezobjawowo a wezełki moga zostac po tej chorobie a tk miałaś jakieś?

asowa

31.10.2009 21:19

Odpowiedz
Wioleta napisał(-a):
Robiłaś morfologię ogólną czy też OB CRP limfocyty? itp...
Bo ja OB miałam w normie, CRP, morfologia ogólna super tylko z limfocytami był problem...
Napisz koniecznie jak będziesz miała wynik...

wioleta.

01.11.2009 10:39

Odpowiedz
Witam,
limfocyty miałam w porządku, morfologia z wymazem - książkowa.
Onkolog, który skierował mnie na wycięcie węzła, prosił , żebym po zabiegu do niego zadzwoniła, to postara się załatwić wyniki w ciągu kilu dni. Chyba faktycznie to zrobię, trochę mnie martwi ten ogólny pośpiech i niemal natychmiastowe reagowanie wszystkich: onkologa, radiologa, chirurga onkologa, związany z moimi węzłami. Ale może oni zawsze tak reagują i nie jest to podejrzane.Nie będę się nakręcać, dam znać , jak tylko będę miała papier w ręku.

Gonia, tez mam małe dziecko, trzyletnie, więc rozumiem twoje obawy. Pozdrawiam wszystkich.